Ośmiu Ukraińców zatrzymanych w Polsce za pranie $90M z kryptowalut
Polskie organy ścigania zatrzymały dziewięciu członków międzynarodowej grupy przestępczej podejrzewanej o wypranie ponad 337 mln zł (około $90 mln). Według śledczych środki pochodziły z oszustw inwestycyjnych związanych z kryptowalutami i platformami tradingowymi.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) poinformowało o wynikach operacji w komunikacie prasowym z 19 października 2026 r. W śledztwie uczestniczyły również Straż Graniczna i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).
Wśród zatrzymanych było ośmiu obywateli Ukrainy — pięciu mężczyzn i trzy kobiety — oraz jedna obywatelka Białorusi. Śledczy uważają, że liderem grupy był 34-letni Ukrainiec.
Podejrzani wykorzystywali kantory i fikcyjne zakupy złota
Według śledczych podejrzani mieli prać środki pochodzące z oszustw na platformach inwestycyjnych oraz transakcji z udziałem kryptowalut.
Domniemany organizator koordynował odbiór gotówki i jej późniejsze przemieszczanie zarówno na terenie Polski, jak i za granicą. Aby ukryć pochodzenie środków, członkowie grupy wykorzystywali kantory oraz fikcyjne transakcje zakupu złota.
Łączna wartość transakcji powiązanych z podejrzaną działalnością przestępczą przekroczyła 337 mln zł. Władze nie sprecyzowały jednak, jaka część tej kwoty była bezpośrednio związana z transakcjami kryptowalutowymi.
Zatrzymania miały miejsce w Łodzi, Warszawie i województwie małopolskim. Funkcjonariusze przeszukali nieruchomości mieszkalne, biura i punkty wymiany walut.
Podczas operacji zabezpieczono gotówkę i złoto o wartości ponad 1 mln zł. Śledczy zabezpieczyli również telefony komórkowe, komputery i elektroniczne nośniki danych do badań kryminalistycznych.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu sześciu podejrzanych na trzy miesiące, a kolejnego na dwa miesiące. Pozostała dwójka została zwolniona za kaucją, pod dozorem policji i z zakazem podróżowania. Podejrzanym grozi do 15 lat więzienia.
Polska kontynuuje śledztwa w sprawie przestępstw związanych z kryptowalutami
Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi, przy koordynacji jednostki Prokuratury Krajowej odpowiedzialnej za cyberprzestępczość.
Organy ścigania nadal badają transakcje finansowe grupy oraz zabezpieczone urządzenia elektroniczne. Pełny zakres domniemanego procederu i role poszczególnych uczestników nie zostały jeszcze ujawnione.
Wcześniej polscy prokuratorzy postawili zarzuty byłemu funkcjonariuszowi policji Arturowi K. w ramach śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jednocześnie funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania w bazie paliw, gdzie założyciel platformy, Sylwester Suszek, był ostatnio widziany w marcu 2022 r.
Okoliczności zaginięcia przedsiębiorcy nadal są badane. Nie potwierdzono jednak związku między sprawą Zondacrypto a grupą podejrzewaną o wypranie 337 mln zł.
Wcześniej informowaliśmy, że polskie władze zatrzymały prezesa Narodowego Komitetu Olimpijskiego pod zarzutem przyjmowania łapówek powiązanych z Zondacrypto. Śledztwo dotyczy domniemanej korupcji związanej z kontaktami z platformą kryptowalutową.