Polska delegacja jedzie na szczyt NATO w Ankarze z agendą obronną i wsparciem dla Ukrainy
We wtorek w Ankarze rozpoczyna się dwudniowy szczyt NATO, na którym Polskę reprezentują prezydent Karol Nawrocki, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Spotkanie odbywa się w momencie nacisków na większą odpowiedzialność europejskich sojuszników za obronę oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy.
Najważniejsze
- Szczyt NATO w Ankarze ma potwierdzić jedność sojuszu i zwiększenie europejskiej odpowiedzialności za bezpieczeństwo oraz wsparcie dla Ukrainy.
- Przywódcy NATO potwierdzą zobowiązanie do artykułu 5, a U.S. żąda od Europy większej odpowiedzialności za obronę konwencjonalną w ramach NATO 3.0.
- Europejscy członkowie NATO zobowiązali się w Hadze do wydawania 5 procent PKB rocznie na obronność do 2035 roku, zgodnie z naciskami USA.
Program polskiej delegacji i cele szczytu
Jak podaje TVN24, głównym celem spotkania w Ankarze ma być potwierdzenie jedności Sojuszu, a także podkreślenie większej odpowiedzialności Europy za bezpieczeństwo. W miniony piątek Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski zapowiadali podczas wspólnej konferencji, że szczyt ma pokazać wspólne stanowisko państw NATO.Szef MSZ poinformował również, że Rada Ministrów uchwaliła stanowisko Polski na szczyt i przekazała je prezydentowi. Sikorski zaznaczył, że w sprawach bezpieczeństwa wszystkie siły polityczne mówią i działają jednym głosem.
We wtorek wieczorem w Pałacu Prezydenckim w kompleksie Bestepe zaplanowano ceremonię powitań głów państw i szefów rządów, a następnie uroczysty obiad wydawany przez prezydenta Turcji i jego małżonkę. Tego samego dnia odbędą się także robocze kolacje Rady NATO-Ukraina na szczeblu ministrów spraw zagranicznych oraz Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu ministrów obrony.
Władysław Kosiniak-Kamysz bierze też udział w NATO Summit Defence Industry Forum oraz w serii spotkań bilateralnych z ministrami obrony Łotwy, Nowej Zelandii i Królestwa Niderlandów, a także z australijskim ministrem do spraw przemysłu obronnego. Kluczowe posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu szefów państw i rządów odbędzie się w środę, a później prezydent Nawrocki ma spotkać się z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem.
Rosnąca presja na wydatki obronne w NATO
Według nieoficjalnych informacji przywódcy państw NATO, w tym prezydent U.S. Donald Trump, mają w Ankarze potwierdzić niezłomne zobowiązanie do zbiorowej obrony zapisane w artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. To zasadniczy element wiarygodności odstraszania w Sojuszu w czasie trwającej wojny w Ukrainie i napięć w europejskim środowisku bezpieczeństwa.Spotkanie w Turcji odbywa się równocześnie z żądaniami U.S., aby europejscy członkowie NATO przejęli większą odpowiedzialność za obronę konwencjonalną, co jest określane jako koncepcja NATO 3.0. Podstawą tej zmiany ma być wzrost wydatków obronnych w Europie, oparty na zobowiązaniu podjętym rok temu na szczycie w Hadze, aby do 2035 roku przeznaczać na obronność 5 procent PKB rocznie.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wskazuje, że najważniejsze wyzwania dla państw członkowskich obejmują większe inwestycje, rozwój produkcji przemysłu obronnego oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy. Szczyt w Ankarze jest drugim takim spotkaniem organizowanym przez Turcję, po przełomowym szczycie w Stambule w 2004 roku.
O Wielostronnym Mechanizmie Obronnym (MDM) Polski, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii nasza redakcja wcześniej pisała jako o inicjatywie mającej przyspieszyć inwestycje wojskowe, wspólne zakupy i rozwój kluczowych zdolności sojuszników, z planem uruchomienia do 2027 roku. Wskazywaliśmy, że mechanizm ma wzmocnić koordynację finansowania i interoperacyjność w NATO oraz wspierać Ukrainę w warunkach rosyjskiej agresji.