Polska polityka wobec wsparcia Ukrainy pozostaje w kontrze do linii NATO, ocenia były szef MSZ
Spór wokół przekazania pocisków do systemów Patriot dla Ukrainy zaostrza debatę o miejscu Polski w polityce bezpieczeństwa sojuszników. Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz ocenia, że obecne stanowisko Warszawy osłabia zgodność z linią NATO i może przynieść poważne skutki polityczne.
Najważniejsze
- Jacek Czaputowicz ocenia, że obecne stanowisko Polski wobec wsparcia militarnego Ukrainy stoi w sprzeczności z jednomyślną linią NATO; podobną postawę prezentuje tylko Słowacja.
- Były szef MSZ ostrzega, że ograniczanie pomocy Ukrainie może naruszyć interesy bezpieczeństwa regionu i mieć poważne konsekwencje dla pozycji Polski w NATO.
- Czaputowicz podkreśla, że zaostrzenie relacji polsko-ukraińskich wpisuje się w oczekiwania Rosji, a deeskalacja wymaga dialogu i uwzględnienia wzajemnych urazów politycznych.
Ocena sporu o pomoc wojskową
Jak podaje TVN24, Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych, w programie TVN24 „Fakty po Faktach”, obecna postawa Polski sugeruje, że wsparcie udzielane wcześniej Ukrainie jest dziś przedstawiane jako błąd. W jego ocenie z debaty politycznej płynie wniosek, że Polska sprzeciwia się przekazaniu pocisków, a obie strony sporu próbują wzajemnie przerzucać odpowiedzialność za takie stanowisko.Były szef dyplomacji podkreśla, że takie podejście pozostaje wbrew stanowisku całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zaznacza, że podobną linię prezentuje jedynie Słowacja, a wcześniej również rząd Viktora Orbana, i ostrzega, że działanie wbrew interesom NATO może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Czaputowicz przekonuje też, że Ukraina jest dla sojuszników ważnym partnerem i nadzieją na wzmocnienie Europy w przyszłej konfrontacji z Rosją. W tej ocenie ograniczanie wsparcia dla Kijowa stoi w sprzeczności z szerszym interesem bezpieczeństwa regionu.
Ryzyko dla relacji polsko-ukraińskich
Czaputowicz mówi również o rosnącym niepokoju wokół relacji Warszawy i Kijowa. Odnosi się do wypowiedzi rzecznika ukraińskiego MSZ, że Polska będzie eskalować napięcie, i ocenia, że taki rozwój sytuacji byłby zgodny z oczekiwaniami Władimira Putina.W podobnym tonie pojawiają się sugestie przywołane przy okazji wywiadu szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryły Budanowa dla RBK-Ukraina. Były minister pozytywnie ocenia spotkanie szefa ukraińskiej dyplomacji Andrija Sybihy z ministrem Radosławem Sikorskim, wskazując, że sama rozmowa i obecność ministra są gestem na rzecz złagodzenia sytuacji.
Dodaje, że po stronie ukraińskiej pozostaje poczucie urazy, między innymi w związku z odesłaniem medali i oceną prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W jego opinii deeskalacja wymaga uwzględnienia także tej perspektywy, jeśli obie strony chcą ograniczyć polityczne i strategiczne koszty obecnego sporu.
W naszej wcześniejszej publikacji o sporze wokół komunikacji przekazywania sprzętu wojskowego Ukrainie opisywaliśmy narastające napięcia między rządem a otoczeniem prezydenta dotyczące tego, kto wiedział o decyzjach i jak były one uzgadniane. Wskazywaliśmy, że kwestia donacji uzbrojenia stała się elementem krajowej rywalizacji politycznej i rodzi niepewność co do spójności przekazu Polski wobec sojuszników w NATO.
Najnowsze wiadomości Ukraine
- Forex
- Crypto