GPW pogłębia spadki po rekordach, awersja do ryzyka ciąży indeksom
Dzień po historycznych szczytach warszawskie indeksy gwałtownie zawracają, gdy globalny wzrost awersji do ryzyka uderza w akcje, waluty rynków wschodzących i nastroje inwestorów. Presję wzmacniają skok cen ropy, wzrost rentowności obligacji we Francji oraz słaby początek sesji na Wall Street, który ciąży także notowaniom w Europie.
Najważniejsze
- WIG20 spada o 1,73 proc., WIG o 1,43 proc., a obroty na rynku sięgają 2,74 mld zł, podążając za globalną wyprzedażą.
- Ataki zbrojne na Saudi Aramco i lotnisko w Arabii Saudyjskiej podnoszą notowania ropy Brent do najwyższych poziomów od maja oraz nasilają obawy o inflację.
- Polski złoty traci ponad 0,7 proc. wobec dolara, a wyższe rentowności francuskich obligacji pogłębiają presję na aktywa rynków wschodzących.
Globalna wyprzedaż spycha GPW z rekordów
Jak podał Bankier.pl, czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie przynosi szeroką przecenę po środowych rekordach, a skala spadków wpisuje się w pogorszenie nastrojów na głównych rynkach zagranicznych. WIG20 traci 1,73 proc., szeroki WIG zniżkuje o 1,43 proc., mWIG40 spada o 0,63 proc., a sWIG80 oddaje 0,74 proc.Obroty na szerokim rynku sięgają 2,74 mld zł, z czego 2,28 mld zł przypada na spółki z WIG20. Na parkiecie dominuje podaż, a słabość obejmuje niemal wszystkie branże notowane na GPW.
Warszawski rynek podąża za przeceną widoczną w Europie Zachodniej i w U.S. Wśród głównych indeksów regionu belgijski BEL20 rośnie o 1,9 proc., ale londyński FTSE 100 spada o 0,2 proc., niemiecki DAX o 0,8 proc., paryski CAC 40 o 1,4 proc., a EuroStoxx 50 o 1,8 proc.; jeszcze mocniej zniżkują włoski FTSE MIB, o 2,4 proc., oraz hiszpański IBEX 35, o 1,9 proc.
Początek notowań za oceanem dodatkowo pogarsza obraz sesji. S&P 500 traci 1,3 proc., a Nasdaq spada o ponad 2,2 proc., mimo lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych Meta i Tesli; inwestorzy koncentrują się na wysokich wydatkach gigantów Big Tech na sztuczną inteligencję i coraz wyraźniej kwestionują tempo zwrotu z tych nakładów.
Ropa, dolar i geopolityka zwiększają presję
Odwrót od bardziej ryzykownych aktywów napędza przede wszystkim eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie. W środę dochodzi do zbrojnych ataków na kluczowy obiekt naftowy Saudi Aramco oraz lotnisko we wschodniej Arabii Saudyjskiej, w których giną co najmniej cztery osoby.W reakcji na zagrożenie ze strony bojowników Huti, U.S. nakazują części dyplomatów oraz ich rodzinom natychmiastowe opuszczenie terytorium saudyjskiego. Notowania ropy Brent rosną do najwyższych poziomów od maja, co dodatkowo wzmacnia obawy o inflację i koszty energii.
Dodatkowym obciążeniem dla nastrojów pozostaje rynek długu oraz silniejszy dolar. Skok rentowności francuskich obligacji do poziomów niewidzianych od ponad dwóch dekad zwiększa presję na aktywa ryzykowne, a polski złoty traci w ciągu dnia ponad 0,7 proc. wobec amerykańskiej waluty, pogarszając obraz segmentu emerging markets.
W naszym wcześniejszym materiale o spadku S&P 500 opisaliśmy, jak wyprzedaż w spółkach technologicznych i producentach chipów oraz mieszane wyniki dużych banków przełożyły się na zniżkę indeksu. Zwracaliśmy uwagę na sygnały techniczne wskazujące na krótkoi średnioterminową presję sprzedażową (zejście poniżej 20- i 50-dniowej średniej kroczącej) oraz na rosnące obawy, że wysokie nakłady na infrastrukturę AI mogą pogorszyć przepływy pieniężne spółek. Ten kontekst pomaga zrozumieć, dlaczego słabość z Wall Street może szybko przenosić się na rynki europejskie, w tym na GPW.