GPW kończy tydzień spadkiem, presja na Orlen, PKO BP i KGHM po rekordach indeksów
Po historycznych szczytach osiągniętych w środku tygodnia warszawska giełda kończy piątkową sesję wyraźną przewagą sprzedających. Presja obejmuje przede wszystkim banki i energetykę, gdy wzrost cen ropy oraz słabsze dane PMI podnoszą obawy o inflację i trwałość globalnej hossy.
Najważniejsze
- WIG20 spada o 0,62 proc. w piątek po osiągnięciu w środę rekordu 4267,00 pkt., obroty wynoszą 2,5 mld zł.
- Brent rośnie o 2,5 proc. przekraczając 116 USD za baryłkę po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, zwiększając obawy inflacyjne.
- Piątkowe PMI, choć sygnalizują ekspansję, wypadają poniżej oczekiwań w Europie i USA, pogarszając nastroje inwestorów.
Spadkowa sesja po rekordowym tygodniu
Jak podaje Bankier.pl, piątkowy handel na GPW przebiega pod znakiem przewagi podaży, choć pod koniec sesji skala przeceny częściowo się zmniejsza. WIG20 spada o 0,62 proc., szeroki WIG traci 0,5 proc., mWIG40 zniżkuje o 0,05 proc., a sWIG80 oddaje 0,38 proc.Łączne obroty akcjami na rynku głównym wynoszą 2,5 mld zł, z czego 2,08 mld zł przypada na spółki z WIG20. Mimo piątkowej korekty cały tydzień pozostaje istotny dla rynku, ponieważ warszawskie indeksy notują tylko jedną wzrostową sesję, ale to właśnie ona przynosi historyczne maksima.
W środę WIG20 osiąga rekordowe 4267,00 pkt., a indeks WIG wspina się do 160445,78 pkt. To symboliczny moment, ponieważ przypada cztery lata i jeden tydzień od wyznaczenia dołka poprzedniej bessy, która zapoczątkowuje obecną hossę.
Ropa, PMI i nastroje globalne obciążają rynek
Bilans bieżącego roku nadal pozostaje mocny mimo piątkowego cofnięcia. Od początku stycznia WIG20 zyskuje ponad 30 proc., stopa zwrotu WIG przekracza 33 proc., a w trakcie całej hossy WIG20 rośnie o ponad 210 proc.Przecena w Warszawie wpisuje się w szerszy obraz rynków zagranicznych. W chwili zamknięcia notowań na GPW niemiecki DAX traci 1,1 proc., francuski CAC 40 spada o 0,7 proc., a londyński FTSE 100 zniżkuje o 0,6 proc.; w U.S. indeks S&P 500 osuwa się o 0,5 proc., podczas gdy Nasdaq Composite próbuje odbijać i rośnie o 0,2 proc.
Inwestorów niepokoi przede wszystkim silny wzrost cen ropy. Brent przekracza 116 USD za baryłkę, rosnąc o 2,5 proc. po dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, co natychmiast wzmacnia obawy o powrót presji inflacyjnej.
Dodatkowym obciążeniem dla sentymentu są piątkowe odczyty PMI. Choć nadal wskazują na ekspansję, wypadają wyraźnie słabiej od wrześniowych wyników i od rynkowych oczekiwań zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.
W naszym wcześniejszym materiale o wyprzedaży akcji spółek AI w USA opisywaliśmy, jak spadki w sektorze technologicznym zbiegły się z wzrostem cen ropy do ok. 110 USD za baryłkę, co odnowiło obawy o inflację i kierunek polityki Fed. Zwracaliśmy uwagę, że inwestorzy zaczęli ponownie oceniać wyceny firm związanych ze sztuczną inteligencją, a rosnące koszty energii dodatkowo zwiększały presję na rynki i podbijały oczekiwania zmienności.