Spółki z WIG20 i mWIG40 biją historyczne szczyty w trakcie hossy na GPW
Trwająca od października 2022 roku hossa na warszawskiej giełdzie wynosi indeksy WIG20 i mWIG40 na rekordowe poziomy, ale wzrosty koncentrują się głównie wśród największych i najbardziej płynnych spółek. Mimo nowych maksimów głównych indeksów około 30 proc. firm z tych dwóch segmentów nadal pozostaje wyraźnie poniżej swoich dawnych szczytów.
Najważniejsze
- WIG20 rośnie od października 2022 roku o 220 proc., przebija historyczne szczyty w październiku 2026 i notuje rekordowe poziomy.
- mWIG40 zyskuje 215 proc. od dołka z 2022 roku, 47,5 proc. spółek ustanawia ATH w 2026 roku, a 67,5 proc. w całej hossie.
- Kapitał zagraniczny i krajowy płynie głównie do banków, spółek surowcowych i energetycznych, pomijając małe firmy oraz segment sWIG80.
Skala rekordów wśród dużych i średnich spółek
Jak podaje Bankier.pl, obecny rynek byka na GPW zaczyna się 13 października 2022 roku, gdy WIG20 schodzi do 1337,71 punktu, a następnie w ciągu czterech lat rośnie o 220 proc. W trakcie sesji 29 października 2026 roku indeks ponownie osiąga historyczne maksimum, po wcześniejszym wybiciu 3 sierpnia 2026 roku rekordu z 29 października 2007 roku, wynoszącego 3940,53 punktu.Równolegle mWIG40 zyskuje od dołka z 2022 roku 215 proc. i także ustanawia nowe ATH pod koniec października 2026 roku. W grupie blue chipów 14 z 20 spółek, czyli 70 proc. składu indeksu, wyznacza swoje historyczne szczyty w 2026 roku, a po doliczeniu Dino Polska, które osiąga rekord w maju 2025 roku, odsetek ten wzrasta do 75 proc.
W samym 2026 roku historyczne maksima notuje także 19 z 40 spółek z mWIG40, co odpowiada 47,5 proc. indeksu. W całym okresie hossy od października 2022 roku liczba rekordzistów w tym segmencie sięga 27 podmiotów, czyli 67,5 proc. składu indeksu.
Napływ kapitału wzmacnia liderów rynku
Struktura wzrostów wskazuje, że napływ kapitału instytucjonalnego koncentruje się niemal wyłącznie na największych i najbardziej płynnych spółkach. Zagraniczni inwestorzy instytucjonalni oraz krajowe środki z Pracowniczych Planów Kapitałowych kierują pieniądze przede wszystkim do podmiotów o najwyższej płynności, podczas gdy mniejsze firmy pozostają poza głównym strumieniem popytu z powodu barier wejścia i wyjścia.Obecną falę wzrostową napędzają głównie banki, spółki surowcowe i energetyczne, czyli tradycyjne filary polskiej gospodarki. Jednocześnie segment małych firm boryka się ze spowolnieniem w przemyśle, handlu i technologiach, a pominięty w zestawieniu sWIG80 utrzymuje w tym roku neutralną stopę zwrotu przy ponad trzydziestoprocentowych wzrostach WIG20 i mWIG40.
To oznacza, że rekordy indeksów nie przekładają się równomiernie na cały rynek akcji. Część spółek nadal czeka na odrobienie bardzo głębokich strat, a niektóre kursy pozostają ponad 90 proc. poniżej historycznych szczytów sprzed blisko dwóch dekad.
W naszym wcześniejszym materiale o odbiciu notowań największych spółek z udziałem Skarbu Państwa opisywaliśmy poprawę nastrojów na GPW po serii słabszych sesji, widoczną m.in. w dynamicznych wzrostach PKN Orlen i PKO BP. Zwracaliśmy też uwagę na oczekiwania dotyczące działań publicznych i zapowiedzi programu wsparcia dla innowacyjnych branż oraz zielonej transformacji, które mogłyby wzmocnić perspektywy rynku mimo utrzymujących się wyzwań strukturalnych.