Tauron zapowiada publikację aktualizacji strategii 2 grudnia, gdy grupa mierzy się z odchyleniami wobec założeń przedstawionych w 2024 roku. Spółka sygnalizuje jednocześnie, że bieżący rok przynosi wyższą od planów produkcję energii z węgla oraz słabsze warunki dla źródeł odnawialnych.
Najważniejsze
- Tauron ogłosi 2 grudnia aktualizację strategii, koncentrując się na trzech filarach: węgiel, gaz i OZE oraz odchyleniach od planu.
- Produkcja energii z węgla w pierwszym półroczu 2024 wzrosła o 25% rok do roku, a zużycie surowca przekroczy ubiegłoroczny poziom o ponad 1,5 mln ton.
- Grupa Tauron obserwuje najniższą od dekady produkcję energii z farm wiatrowych, słabą generację z fotowoltaiki i hydroelektrowni z powodu niskich poziomów wód.
Założenia aktualizacji i główne filary strategii
Jak podaje Bankier.pl, Krzysztof Zawadzki, wiceprezes Tauronu, powiedział podczas Meetingu Gospodarczego KIG, że grupa chce 2 grudnia przedstawić aktualizację strategii i pokazać, jak realizuje się dokument opublikowany w 2024 roku oraz gdzie pojawiają się odchylenia względem pierwotnych założeń.Zawadzki wskazuje, że trzy podstawowe komponenty strategii grupy to węgiel, gaz i OZE. Według niego węgiel jeszcze przez dłuższy czas ma pozostawać fundamentem krajowego systemu energetycznego, tak długo jak będzie potrzebny i będą istniały narzędzia ekonomiczne umożliwiające funkcjonowanie tych jednostek.
Wiceprezes ocenia też, że gaz pozostaje ważnym źródłem wspierającym rozwój odnawialnych źródeł energii, ale jednocześnie niesie istotne ryzyko związane z cenami paliwa. Jego zdaniem dyskusja w sektorze dotyczy przede wszystkim przyszłych proporcji między tymi trzema elementami miksu energetycznego.
Wpływ warunków rynkowych na miks energetyczny
Według Zawadzkiego bieżący rok jest specyficzny dla produkcji energii z węgla. W pierwszym półroczu wytwarzanie z tego paliwa było wyższe o 25 proc. rok do roku, a druga połowa roku prawdopodobnie przynosi jeszcze wyższy poziom.Tauron zakłada także realizację produkcji wyższej o ponad 2 TWh względem planu przyjętego w ubiegłym roku oraz zużycie węgla większe o ponad 1,5 mln ton niż rok wcześniej. Wiceprezes nie wyklucza, że podobne turbulencje rynkowe mogą powtarzać się również w kolejnych latach.
Jednocześnie grupa widzi słabsze warunki dla OZE. Zawadzki mówi, że produkcja z farm wiatrowych jest najniższa od początku prowadzonych przez spółkę pomiarów, obejmujących co najmniej 10 lat, a także wskazuje na niezbyt wysoką produkcję z farm fotowoltaicznych oraz niższą rok do roku generację energii w elektrowniach wodnych z powodu problemów z poziomem wód.
We wcześniejszym materiale opisywaliśmy ryzyko niedoboru węgla opałowego przed sezonem grzewczym 2026/2027, które według analiz może przekroczyć 1,5 mln ton i zwiększyć presję na import. Zwracaliśmy też uwagę na wrażliwość łańcucha dostaw, m.in. ze względu na zależność części importu od tras tranzytowych, oraz na możliwą presję cenową i postulaty wydłużenia wsparcia dla odbiorców ciepła.