Po październikowej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie w Radzie Polityki Pieniężnej przeważa ostrożne podejście do kolejnych ruchów. Dalszy kierunek polityki pieniężnej ma zależeć przede wszystkim od listopadowej projekcji inflacji i PKB przygotowanej przez Narodowy Bank Polski.
Najważniejsze
- Przemysław Litwiniuk z RPP sygnalizuje brak uzasadnienia dla natychmiastowej zmiany stóp i utrzymanie podejścia „wait and see”.
- Listopadowa projekcja inflacji i PKB NBP będzie kluczowa dla dalszych decyzji Rady Polityki Pieniężnej dotyczących poziomu stóp procentowych.
- W przypadku prognozowania inflacji powyżej celu w latach 2027–2028, scenariusz podwyżki stóp procentowych pozostaje otwarty według członków RPP i prezesa NBP.
Listopadowa projekcja kluczowa dla decyzji Rady
Jak podał TVN24 BiS, Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej, ocenia, że obecne dane nie uzasadniają natychmiastowej zmiany poziomu stóp procentowych. W jego ocenie na razie zasadne pozostaje podejście „wait and see”, czyli obserwowanie dalszego rozwoju sytuacji przed podjęciem kolejnych decyzji.Litwiniuk wskazuje, że stopy procentowe nie służą do doraźnego reagowania na pojedyncze odczyty inflacyjne, ponieważ ich wpływ na gospodarkę rozkłada się na kilka kwartałów. Z tego powodu RPP powinna koncentrować się przede wszystkim na średniookresowych perspektywach wzrostu cen.
Kluczowe znaczenie dla kolejnych decyzji ma mieć listopadowa projekcja inflacji i PKB przygotowana przez NBP. Członek Rady zaznacza, że dokument pozwoli szerzej ocenić sytuację gospodarczą i będzie ważnym punktem odniesienia dla dalszej polityki pieniężnej.
Scenariusz podwyżek pozostaje otwarty
Litwiniuk zastrzega, że jeśli z projekcji będzie wynikało, iż inflacja w drugiej połowie 2027 roku nie znajdzie się w celu i nie powróci do niego również w 2028 roku, RPP będzie musiała poważnie rozważyć podwyżkę stóp procentowych.Podobnie ostrożny ton prezentuje prezes NBP Adam Glapiński, który podczas konferencji prasowej mówi, że nie spodziewa się podwyżki stóp na listopadowym posiedzeniu Rady, choć całkowicie takiego scenariusza nie wyklucza. Podkreśla przy tym ryzyko przeniesienia wzrostu cen paliw na inne ceny w gospodarce, co dodatkowo utrudnia formułowanie prognoz.
We wcześniejszym materiale o wrześniowym odczycie inflacji CPI w Polsce pisaliśmy, że ceny wróciły powyżej 4 proc. r/r (4,1 proc.), a głównym czynnikiem wzrostu były drogie paliwa. Zwracaliśmy też uwagę na różnice między inflacją w usługach i towarach oraz na to, że mimo rosnących ryzyk bazowy scenariusz na 2024 rok nadal nie zakładał podwyżek stóp, m.in. ze względu na działania osłonowe ograniczające przenoszenie szoku paliwowego.