Polskie rolnictwo mierzy się z ryzykiem zakłóceń dostaw z Chin
Polski sektor rolno-spożywczy pozostaje odporny pod względem podaży żywności, ale rosnące koszty środków produkcji i zależność od importu zwiększają jego wrażliwość na zewnętrzne szoki. Szczególnie istotne ryzyko dotyczy nawozów, środków ochrony roślin, leków weterynaryjnych i dodatków paszowych, których dostępność w dużej mierze zależy od Chin.
Najważniejsze
- Koszty produkcji rolnej w Polsce rosną z powodu szoku nawozowego oraz wzrostu cen środków ochrony roślin skorelowanych z cenami energii.
- Zależność od importu soi i dostaw z Chin (leki, nawozy, dodatki paszowe) zwiększa ryzyko poważnych zakłóceń w produkcji roślinnej i zwierzęcej.
- W 2025 r. nadwyżka handlu artykułami rolno-spożywczymi w Polsce osiągnęła prawie 20 mld euro, co dało jej drugie miejsce w UE po Holandii.
Najważniejsze ryzyka dla produkcji rolnej
Jak informuje Bankier.pl, powołując się na PAP Biznes, według Jakuba Olipry, starszego ekonomisty Credit Agricole, największym bieżącym zagrożeniem dla branży rolnej jest szok nawozowy, który podnosi koszty produkcji roślinnej i pośrednio zwiększa także koszty produkcji zwierzęcej przez droższe pasze. Ekonomista wskazuje również na wzrost cen środków ochrony roślin, których ceny są skorelowane z cenami energii.W jego ocenie doświadczenia ostatnich lat ujawniają szereg słabości całego systemu żywnościowego w Polsce. Jako przykład wskazuje sektor drobiarski, w którym Polska pozostaje największym producentem w UE i drugim największym eksporterem na świecie pod względem wartości, ale mimo tej pozycji nadal jest narażona na zakłócenia w kluczowych ogniwach łańcucha dostaw.
Jednym z takich ogniw jest żywienie drobiu, zależne od importowanej soi, głównie z Ameryki Południowej. Dodatkowym obciążeniem są ceny energii, szczególnie istotne dla ogrzewania kurników, a ewentualne przerwy w dostawach mogą zagrozić ciągłości produkcji.
Olipra zwraca też uwagę na mniej oczywiste zagrożenia. Wskazuje, że przejściowe wstrzymanie produkcji nawozów azotowych prowadziło do niedoborów kwasu azotowego i suchego lodu, kluczowych dla produkcji mięsnej, a rozwój technologii zwiększa również ryzyko cyberataków mogących zakłócać przechowywanie i dystrybucję żywności.
Znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski
Zdaniem ekonomisty szczególnie istotna jest zależność od Chin w dostawach leków dla zwierząt, środków ochrony roślin, nawozów i dodatków paszowych. Ostrzega on, że ewentualne wstrzymanie eksportu tych środków przez Chiny mogłoby gwałtownie obniżyć wydajność zarówno produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej.Jednocześnie Olipra ocenia, że zagrożenia pogodowe, choć stale obecne w rolnictwie, obecnie mają mniejsze znaczenie niż ryzyka kosztowe i geopolityczne. Zaznacza, że rolnicy dostosowują się do zmian klimatycznych przez dobór odporniejszych odmian i działania ograniczające skutki suszy, a większe znaczenie dla sektora mają dziś napięcia międzynarodowe, w tym sytuacja na Bliskim Wschodzie.
Ekonomista podkreśla zarazem, że Polska utrzymuje wysoki poziom bezpieczeństwa żywnościowego. Przypomina, że w czasie pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie żywności w kraju nie zabrakło, choć była wyraźnie droższa, a w 2025 r. nadwyżka handlu artykułami rolno-spożywczymi wyniosła prawie 20 mld euro, co plasowało Polskę na drugim miejscu w UE po Holandii.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy raport GUS o koniunkturze w gospodarstwach rolnych w I półroczu 2026 r. w ujęciu wojewódzkim. Zwracaliśmy uwagę na regionalne różnice w barierach prowadzenia działalności, źródłach finansowania oraz planach i skali inwestycji, które mogą wpływać na odporność gospodarstw na zmiany kosztów i warunków rynkowych.