Vastpoint przygotowuje pierwsze inwestycje VC, fundusz ma 80 mln zł na polskie start-upy
Nowy fundusz Vastpoint, uruchomiony jesienią 2025 r., kończy etap wstępnego screeningu i prowadzi zaawansowane rozmowy z kilkoma zespołami technologicznymi, choć pierwszej umowy jeszcze nie podpisał. O podejściu do wyboru spółek, oczekiwaniach wzrostu i różnicach między inwestowaniem anielskim a instytucjonalnym Aleksandra Pędraszewska mówi w wywiadzie dla Forbes.pl.
Najważniejsze
- Vastpoint, założony we wrześniu 2025 r., ma budżet 80 mln zł na inwestycje w polskie start-upy technologiczne na etapie zalążkowym, planując pierwsze transakcje z udziałem zagranicznych partnerów.
- Fundusz zakłada inwestowanie około połowy kwoty w rundach powyżej 1 mln dol., celując w spółki z potencjałem do rocznych przychodów 50–70 mln dol. lub exitu 440 mln dol.
- Vastpoint planuje ośmioletni cykl funduszu oraz budowę portfela firm z globalnymi ambicjami, z zamiarem tworzenia fundamentów pod kolejny fundusz.
Parametry funduszu i kryteria doboru spółek
Vastpoint został założony we wrześniu 2025 r. przez Aleksandrę Pędraszewską oraz wspólniczki, Karolinę Kukiełkę i Zuzannę Brzosko. Fundusz deklaruje budżet 80 mln zł (22 mln dol.) na wsparcie polskich założycieli firm technologicznych z globalnymi ambicjami, na etapie zalążkowym. Zespół odbył ponad 220 spotkań z founderami, pięć zespołów szczególnie zainteresowało fundusz, jednak na moment publikacji nie zawarto jeszcze transakcji. Pędraszewska wskazuje, że pierwsza inwestycja wiąże się z presją, a fundusz chce też zaprosić do rund doświadczonych partnerów z sieci kontaktów w USA i Wielkiej Brytanii.W modelu VC proces ma być bardziej ustrukturyzowany niż przy inwestowaniu prywatnym, obejmuje m.in. analizę produktu i technologii, rozmowy z zespołem oraz weryfikację referencji od klientów. Po transakcji fundusz może wchodzić do zarządu spółki, co zwiększa ciężar odpowiedzialności względem kapitału powierzonego przez inwestorów. Celem Vastpoint ma być wybór firm, które w maksymalnie dwa lata urosną na tyle, by być gotowe na kolejną rundę finansowania. Rozmówczyni podaje też, że ekonomika funduszu o kapitalizacji 22 mln dol. zakłada wiarę w zdolność inwestycji do dojścia do powtarzalnych rocznych przychodów 50–70 mln dol. lub do exitu rzędu 440 mln dol.
Różnice między inwestowaniem anielskim a działalnością funduszu
Pędraszewska podkreśla, że jako anioł biznesu angażowała się głównie tam, gdzie mogła wnieść konkretną wartość operacyjną, od konsultacji zespołowych po wsparcie decyzji produktowych i łączenie z kolejnymi inwestorami. W jej anielskim portfelu znajdują się spółki z „polskim pierwiastkiem” działające za granicą, szczególnie w USA, co ma być poza geograficzną strategią inwestycyjną Vastpoint. Wśród przykładów wymienia Shen.ai (rozpoznawanie parametrów zdrowotnych z wideo), Proximity (AI do analizy danych przestrzennych) oraz Elastics (zarządzanie inwestycjami na rynkach predykcyjnych). Wspólnym mianownikiem tych decyzji ma być wcześniejsza relacja z founderem i znaczenie zaufania w długim horyzoncie współpracy.Skala inwestycji różni się w zależności od roli, jako anioł biznesu Pędraszewska alokuje około 10 tys. dol. na spółkę, co ma sens na bardzo wczesnym etapie, gdy liczy się przede wszystkim zespół, a produkt bywa jeszcze w budowie. W przypadku funduszu Vastpoint ma inwestować przy rundach przekraczających 1 mln dol., dokładając około połowy tej kwoty. W ocenie rozmówczyni relacja inwestora z zespołem trwa wiele lat i nie powinna być czysto transakcyjna, a brak otwartości na zmianę kierunku, niejasny problem rynkowy lub nieumiejętność wskazania płacącego klienta to powody do rezygnacji. Po finalizacji inwestycji inwestor, jej zdaniem, powinien przede wszystkim „nie przeszkadzać”, ale być dostępny w momentach trudnych, takich jak konflikty w zespole czy konieczność pivotu.
Doświadczenie z ElevenLabs i plan długoterminowy
Rozmówczyni opisuje, że po wyjściu z roli operacyjnej w start-upie VividQ dołączyła do ElevenLabs, gdy firma była jeszcze niewielka, a następnie szybko urosła. W ElevenLabs miała budować zespół bezpieczeństwa produktu oraz kluczowe partnerstwa w sektorze publicznym, a także pracować przy testach modeli, moderacji i polityce prywatności. To doświadczenie ma jej pokazać, jak wygląda inwestowanie „w wielkiej skali”, od statusu jednorożca do wyceny powyżej trzech miliardów dolarów, oraz jak rozbudowane procesy stoją za tzw. megarundami. W wywiadzie zwraca też uwagę, że dyrektor finansowy ElevenLabs oraz pierwszy inwestor VC (Maciek Gnutek z Credo Ventures) są Polakami.Dla Vastpoint kluczową ambicją ma być zbudowanie portfela start-upów zdolnych do globalnej ekspansji, mimo działania z Polski. Pędraszewska wskazuje na ośmioletni cykl funduszu, co wymusza długoterminową perspektywę zarówno w doborze spółek, jak i w sposobie współpracy z founderami. Równolegle, obok budowania pierwszego portfela, zespół ma już myśleć o fundamentach pod drugi fundusz. Momentem weryfikacji strategii ma być pokazanie, że Vastpoint potrafi nie tylko celnie inwestować, ale też skalować to, co rozpoczął.
Wcześniej informowaliśmy o stanowisku Rady Fiskalnej wobec finansowania z unijnego programu SAFE, które może być kosztowo korzystne dla Polski. Zwracano jednak uwagę, że utworzenie kolejnego funduszu w BGK i przenoszenie wydatków poza budżet państwa może obniżać przejrzystość finansów publicznych oraz zmieniać sposób ujmowania długu. Rada postulowała też szerszą definicję zadłużenia i stopniową konsolidację finansów publicznych.