Polska ponawia apel o analizę wpływu preferencji handlowych UE na rolnictwo
Polska nasila naciski na Komisję Europejską, by oceniła łączny wpływ wynegocjowanych umów handlowych i preferencji taryfowych na unijny sektor rolny. Warszawa argumentuje, że od czasu pierwszego wniosku pojawiły się nowe porozumienia i dodatkowe ułatwienia dla państw trzecich, co zwiększa ryzyko dla konkurencyjności producentów w UE.
Najważniejsze
- Minister Stefan Krajewski ponownie zaapelował do komisarza UE Christopha Hansena o analizę skumulowanego wpływu wszystkich umów handlowych UE z krajami trzecimi na rolnictwo UE.
- Polska szacuje, że obecne i przewidziane preferencje handlowe obejmują ok. 16 proc. produkcji cukru białego UE, 10 proc. produkcji wołowiny UE i 8 proc. produkcji drobiu UE.
- Polska ostrzega, że producenci spoza UE często nie podlegają równoważnym wymogom, co stwarza wysokie ryzyko dla konkurencyjności unijnego rolnictwa i opóźnia dalszą liberalizację rynku.
Wniosek Polski i zakres oczekiwanej oceny
Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na Gov.pl, minister Stefan Krajewski kieruje do komisarza UE ds. rolnictwa i żywności Christopha Hansena pismo z prośbą o przeprowadzenie analizy skumulowanego wpływu wszystkich wynegocjowanych umów handlowych między Unią Europejską a krajami trzecimi na sektor rolny UE.Minister ponawia ten postulat także podczas posiedzenia Rady AGRIFISH 26 maja w Brukseli, w trakcie dyskusji o handlu produktami rolno-spożywczymi. Według resortu wstępem do takiej oceny powinno być szczegółowe zestawienie wszystkich już udzielonych i planowanych preferencji w dostępie do rynku UE, z podziałem na poszczególne sektory rynku.
Polska wskazuje, że Komisja Europejska dotąd nie sporządza łącznego zestawienia dla poszczególnych sektorów, co w ocenie Warszawy stanowi słabość wcześniejszych opracowań dotyczących wpływu umów handlowych na rolnictwo. Resort oczekuje analizy obejmującej zarówno wszystkie przyznane i planowane preferencje, jak i ich skutki dla rynku rolnego całej Unii oraz poszczególnych państw członkowskich.
Skala preferencji i ryzyka dla konkurencyjności
MRiRW podaje, że rozpoczęło własne analizy już w 2025 r., nie czekając na działania Komisji Europejskiej. Z tych szacunków wynika, że wielkość udzielonych i zaoferowanych preferencji w dostępie do rynku rolnego UE wynosi około 16 proc. unijnej produkcji w sektorze cukru białego, ponad 19 proc. unijnej konsumpcji tego produktu oraz więcej niż cała produkcja Polski.W sektorze wołowiny skala preferencji sięga około 10 proc. produkcji UE, czyli niemal tyle, ile produkuje Polska, oraz około 9 proc. unijnej konsumpcji. W drobiu chodzi o około 8 proc. produkcji UE i około 38 proc. polskiej produkcji, a także wolumen porównywalny z całkowitą konsumpcją drobiu w Polsce.
Resort ocenia, że w wielu przypadkach producenci spoza UE nie muszą spełniać takich samych wymogów jak rolnicy i przetwórcy działający na rynku unijnym, co stwarza istotne ryzyko dla konkurencyjności europejskiego rolnictwa. Polska podtrzymuje stanowisko, że dalsza liberalizacja dostępu do unijnego rynku rolnego nie powinna następować do czasu zapewnienia równoważnych wymogów produkcyjnych dla importerów spoza UE.
W naszym wcześniejszym materiale o otwarciu rynku Korei Południowej na kolejne polskie produkty mleczarskie opisywaliśmy decyzję umożliwiającą eksport nowych kategorii nabiału po pozytywnym audycie z grudnia 2025 r. Wskazywaliśmy, że rozszerzenie dostępu dotyczy m.in. mleka dla niemowląt, mleka zagęszczonego, śmietanki UHT, laktozy i hydrolizatów białek oraz może wzmocnić sprzedaż polskiej żywności w Azji, gdzie Korea należy do kluczowych rynków zbytu.