Polska skala podatkowa pod presją wzrostu płac, ekspert wskazuje na potrzebę trwałej reformy
Rosnące wynagrodzenia sprawiają, że coraz więcej pracowników w Polsce wpada w drugi próg PIT, mimo że jego poziom pozostaje bez zmian od 2022 roku. W ocenie doradcy podatkowego Piotra Juszczyka debata o podatkach powinna dotyczyć nie tylko podniesienia limitu, ale także przebudowy skali i corocznej waloryzacji progów.
Najważniejsze
- Drugi próg podatkowy w Polsce wynosi obecnie 120 tys. zł, co odpowiada zaledwie 1,2-krotności średniej pensji brutto (8903,56 zł w 2025 roku).
- Propozycja Przemysława Czarnka zakłada podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł od 1 stycznia 2028 roku oraz 360 tys. zł przy wspólnym rozliczeniu małżonków.
- Piotr Juszczyk rekomenduje wprowadzenie pośredniej stawki 20 proc. dla dochodów 120–180 tys. zł i automatyczną waloryzację progów podatkowych wskaźnikiem inflacji.
Próg 120 tys. zł coraz bliżej średnich wynagrodzeń
Jak podaje TVN24 Biznes, drugi próg podatkowy wynosi obecnie 120 tys. zł rocznie, a graniczna miesięczna pensja brutto dla wejścia w stawkę 32 proc. to 11 879 zł. Piotr Juszczyk, doradca podatkowy z InFaktu, zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem płac coraz większa grupa podatników obejmowana jest wyższą stawką PIT.Przed zmianą w 2022 roku drugi próg wynosił 85 528 zł, a miesięczne wynagrodzenie brutto oznaczające wejście w stawkę 32 proc. zaczynało się od 8 429 zł. Według danych GUS przeciętna pensja brutto w 2025 roku wyniosła 8903,56 zł, wobec 6346,15 zł w 2022 roku.
Juszczyk wskazuje też na zmianę relacji progu do przeciętnego wynagrodzenia. Gdy w 2009 roku próg wynosił 85 528 zł, odpowiadał mniej więcej 3,5-krotności średniej pensji, podczas gdy obecne 120 tys. zł to około 1,2 średniej krajowej według przytoczonej analizy.
Propozycja podniesienia limitu i skutki dla systemu
W minioną niedzielę Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, przedstawił propozycję podniesienia drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł rocznie, a przy wspólnym rozliczeniu małżonków do 360 tys. zł. Zmiana miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2028 roku.Zdaniem Juszczyka samo podniesienie progu nie rozwiązuje problemu na dłużej, ponieważ system nadal powoduje gwałtowny skok krańcowej stawki z 12 proc. do 32 proc. Ekspert proponuje wprowadzenie pośredniego szczebla, na przykład 20-procentowej stawki dla dochodów od 120 tys. do 180 tys. zł, przy utrzymaniu 32 proc. powyżej tej kwoty.
W jego ocenie kluczowe znaczenie miałaby także automatyczna, coroczna waloryzacja progów podatkowych i kwoty wolnej o wskaźnik inflacji. Taki mechanizm ograniczałby spadek realnej wartości progów i zmniejszał ryzyko, że ich podwyższanie staje się elementem cyklicznych obietnic politycznych.
We wcześniejszym artykule omawialiśmy wstępne dane GUS o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w Polsce w 2025 roku, wskazując na wzrost przeciętnej płacy brutto do 8 903,56 zł przy stabilnym poziomie etatów. Zwracaliśmy też uwagę na duże różnice między branżami — od najniższych stawek w zakwaterowaniu i gastronomii po najwyższe w informacji i komunikacji — oraz na zróżnicowaną dynamikę wzrostu płac w poszczególnych sekcjach PKD.