AMD odbija od poziomu 452 USD, a Personal AI wysuwa się na pierwszy plan podczas IFA
Akcje AMD utrzymały kluczowe wsparcie na poziomie 452 USD i zaczęły odrabiać straty. Uwaga skupia się teraz na strefie 470–480 USD oraz dzisiejszym raporcie o zatrudnieniu w USA.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
AMD otworzyło IFA Berlin 2026 przemówieniem inauguracyjnym Jacka Huynha, szefa Computing and Graphics Group. Głównym tematem była Personal AI oraz rosnąca rola lokalnych obliczeń AI w komputerach osobistych i innych urządzeniach konsumenckich. Firma pozycjonuje Ryzen AI, układy graficzne i lokalne wnioskowanie jako kolejną ścieżkę wzrostu, wykraczającą poza centra danych.

AMD potrzebuje poziomu 470–480 USD, aby zmienić momentum na wzrostowe
Jak wspomniano wcześniej, AMD znajdowało się pod krótkoterminową presją sprzedażową. Od tego czasu akcjom udało się obronić kluczowe wsparcie na poziomie 452 USD, natomiast trwałe przełamanie poniżej tego poziomu znacznie zwiększyłoby ryzyko ruchu w kierunku kolejnej strefy wsparcia w okolicach 423 USD.
Mimo odbicia od poziomu 452 USD AMD pozostaje poniżej średnioterminowej zniżkującej linii trendu. Aby krótkoterminowa struktura zmieniła się na wzrostową, akcje muszą zdecydowanie przebić strefę 470–480 USD.
W dzisiejszej sesji bazowym celem jest ruch w kierunku 475 USD. Podwyższona zmienność makroekonomiczna może jednak szybko zmienić układ, pozostawiając poziom 452 USD jako kluczowy poziom do obserwacji.
Raport o zatrudnieniu może wywołać kolejny skok zmienności
Dzisiejszy raport o zatrudnieniu w USA za sierpień może znacząco zwiększyć zmienność notowań AMD. Konsensus zakłada utworzenie około 53 000 nowych miejsc pracy po spadku o 23 000 w lipcu, a stopa bezrobocia ma pozostać na poziomie 4,1%.
W przypadku AMD dane o zatrudnieniu lepsze od oczekiwań mogą stać się negatywnym katalizatorem, jeśli rynki ponownie zwiększą oczekiwania dotyczące bardziej restrykcyjnego nastawienia Fed, a rentowności obligacji skarbowych wzrosną. Słabsze dane mogłyby natomiast zapewnić dodatkowe wsparcie akcjom spółek wzrostowych.