Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Rynki predykcyjne nie są już zjawiskiem niszowym. W coraz większym stopniu pozycjonują się jako poważny pretendent do miejsca w głównym nurcie finansów: państwo zaczyna je dostrzegać, starsze modele pękają, a nowi gracze z głębokimi kieszeniami są gotowi zmienić zasady gry. Nie jest to już tylko kolejny trend DeFi - może stać się nowym sposobem wyceny informacji, ryzyka i prawdopodobieństwa przyszłych wydarzeń. Ale czy rzeczywiście jest tak transformacyjny, jak twierdzą jego zwolennicy?
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
W ciągu ostatnich kilku lat format ten wyszedł poza swoją niszę z dwóch powodów. Po pierwsze, ważne wydarzenia przyniosły płynność: podczas wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. Polymarket wygenerował ponad 3,5 miliarda dolarów wolumenu i przez kilka kolejnych tygodni sygnalizował większe prawdopodobieństwo zwycięstwa Trumpa niż jakikolwiek środek masowego przekazu lub tradycyjny bukmacher.
Po drugie, infrastruktura kryptowalutowa ułatwiła korzystanie z produktu: rozliczenia oparte na blockchainie uprościły dostęp, przyspieszyły realizację i obniżyły barierę dla małych zakładów w porównaniu z tradycyjnymi modelami.
W tym kontekście Polymarket i Kalshi stały się dwoma flagowymi obiektami w tej przestrzeni: Polymarket jako najbardziej płynny przykład w kryptowalutach, a Kalshi jako duży regulowany gracz rozszerzający swoją ofertę kontraktów eventowych, jednocześnie tocząc batalie prawne z poszczególnymi stanami o to, jak te produkty powinny być klasyfikowane.
Jednocześnie popyt i płynność zrobiły swoje: segment przyciąga nowych uczestników. Główne platformy finansowe i systemy obrotu badają tę przestrzeń - Robinhood i Interactive Brokers opracowują lub testują kontrakty oparte na zdarzeniach, podczas gdy właściciel NYSE (Intercontinental Exchange) inwestuje w tę klasę produktów. Równolegle, bukmacherzy również szukają obejść poprzez kontrakty eventowe: FanDuel ogłosił samodzielną aplikację dla tego formatu we współpracy z CME Group.
Najbardziej godnym uwagi nowym uczestnikiem jest prawdopodobnie Gemini, ponieważ od samego początku wchodzi do segmentu za pośrednictwem ram regulacyjnych. Kilka dni temu podmiot stowarzyszony z giełdą otrzymał status giełdy instrumentów pochodnych od CFTC, dając mu prawo do uruchamiania regulowanych kontraktów typu "tak lub nie". Co ważne, nie jest to szybki ruch w pogoni za trendem: Gemini po raz pierwszy złożyło wniosek o ten status w marcu 2020 r. i otrzymało zgodę dopiero w grudniu 2025 r. po wieloletnim procesie. Początkowy produkt będzie prawdopodobnie podstawowy, ale samo przyjęcie ma większe znaczenie niż pierwszy zestaw kontraktów. Rynki predykcyjne stopniowo wychodzą z szarej strefy do formalnej infrastruktury giełdowej, w której zasady są ustalane nie przez platformę, ale przez organ regulacyjny.
Po drugie, płynność zaczyna działać jak magnes. W przypadku wydarzeń z masową publicznością wolumeny na rynkach predykcyjnych mogą gwałtownie wzrosnąć. Najczęściej są to rynki sportowe (główne turnieje i finały), a także wydarzenia makro, takie jak decyzje Fed dotyczące stóp procentowych i kluczowe publikacje inflacyjne. W takich okresach segment ten przyciąga nie tylko inwestorów detalicznych, ale także systematycznych uczestników - animatorów rynku, strategie algorytmiczne i biura arbitrażowe, które zazwyczaj unikają niszowych instrumentów.
Po trzecie, większa skala wiąże się z silniejszą presją regulacyjną i nieuniknionymi konfliktami prawnymi. Nawet w ramach ram federalnych poszczególne stany mogą nadal traktować niektóre produkty jako hazard i próbować je ograniczać lub blokować. Sytuacja wokół Kalshi przypomina, że w Stanach Zjednoczonych przepisy mogą się różnić w zależności od jurysdykcji - a to staje się jednym z kluczowych zagrożeń dla całego segmentu.
Inną kwestią jest sztuczna aktywność: część wolumenu może pochodzić z transakcji o niewielkim lub żadnym rzeczywistym ryzyku, zaprojektowanych w celu stworzenia pozorów płynności i zniekształcenia sygnału dla innych uczestników. Kolejnym czynnikiem jest niska płynność w niszowych wydarzeniach: według statystyk Kalshi, około 70% traderów traci pieniądze właśnie na takich rynkach. Ostatecznie zachowanie na tych platformach często zaczyna przypominać hazard, zwiększając ryzyko szybkich strat dla uczestników detalicznych.
Jednocześnie segment ten ma wymierne korzyści, które przyciągają nie tylko entuzjastów kryptowalut, ale także graczy instytucjonalnych. Nowoczesne rynki prognostyczne mogą służyć jako wskaźniki oczekiwań rynkowych, dostarczając szybkich sygnałów o prawdopodobieństwie przyszłych wydarzeń - czasami wyprzedzając tradycyjne sondaże. Platformy oparte na blockchainie oferują przejrzyste, zautomatyzowane rozliczenia za pośrednictwem inteligentnych kontraktów, poprawiając szybkość i wydajność rozliczeń w porównaniu ze starszymi modelami. Niedawno całkowite wolumeny obrotu na rynkach predykcyjnych osiągnęły dziesiątki miliardów dolarów, co wskazuje na znaczną płynność i duże zainteresowanie uczestników. Rynki te mogą również wspierać zabezpieczanie ryzyka lub działać jako dodatkowe źródło informacji do oceny przyszłych wyników w makroekonomii, polityce lub prognozowaniu korporacyjnym - czyniąc z nich narzędzie nie tylko do spekulacji, ale także do interpretacji oczekiwań.