Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że globalne cła Donalda Trumpa zostały nałożone niezgodnie z prawem. Dla traderów jest to ważne wydarzenie: nagłówki dotyczące ceł wywołały już gwałtowne wyprzedaże i wielokrotnie stawały na drodze Bitcoinowi do osiągnięcia nowych szczytów. Kluczowym pytaniem jest teraz to, czy "presja taryfowa" na kryptowaluty w końcu słabnie - czy też rynki zmierzają w kierunku nowej fali niepewności.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
W piątek Sąd Najwyższy USA orzekł, że Donald Trump naruszył prawo federalne, gdy jednostronnie nałożył szerokie cła na prawie wszystkich partnerów handlowych USA. Główny wniosek sądu był jasny: prezydent nie może wprowadzać ceł o "nieograniczonej wysokości, czasie trwania i zakresie" bez wyraźnego upoważnienia Kongresu. Sędziowie stwierdzili wprost, że administracja nie zidentyfikowała żadnego takiego wyraźnego mandatu prawnego w ustawie, na której się oparła.
Orzeczenie dotyczy ceł wprowadzonych na mocy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA) z 1977 r., ustawy zaprojektowanej w celu uzyskania nadzwyczajnych uprawnień gospodarczych w sytuacjach nadzwyczajnych w kraju. Trump ogłosił deficyt handlowy USA "sytuacją nadzwyczajną w kraju" i osobno powołał się na zagrożenie handlem fentanylem jako uzasadnienie dla tych środków. Sąd uznał, że te nadzwyczajne ramy nie miały na celu nadania prezydentowi uprawnień do nakładania ceł na taką skalę i że "nie zapewniają" niezbędnej podstawy prawnej.
Decyzja nie zamyka w pełni tej kwestii. Następny etap będzie praktyczny: ustalenie, które taryfy są objęte orzeczeniem i co się z nimi stanie. Jedną z najbardziej drażliwych kwestii jest to, czy importerzy otrzymają refundacje. Sędziowie skutecznie pozostawili tę kwestię sądom niższej instancji, co oznacza, że może nie być szybkiego, automatycznego procesu zwrotu. Według ekonomistów Penn Wharton, ponad 175 miliardów dolarów mogło zostać zebranych w ramach tych taryf opartych na IEEPA, a liczba ta może teraz stać się przedmiotem odrębnych sporów prawnych.
Natychmiast po opublikowaniu orzeczenia rynek kryptowalut odnotował umiarkowane zyski. Główne kryptowaluty - Bitcoin, Ethereum, Solana i XRP - okazały się dodatnie, a kupujący zaczęli wracać na rynek.
W tym samym czasie wzmocnił się szerszy popyt na aktywa ryzykowne, a dolar amerykański osłabł. Bloomberg podał, że indeks dolara spadł, a rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły - sygnał, że inwestorzy mogą wyceniać zmniejszoną presję taryfową na gospodarkę. W takich warunkach kryptowaluty często otrzymują dodatkowy impuls: część kapitału wraca do BTC i altcoinów o dużej kapitalizacji, podczas gdy inwestorzy odreagowują pozycje defensywne.
Należy zauważyć, że rynek nie zareagował na pełne zniesienie wszystkich ceł. Zamiast tego rajd był napędzany faktem, że podstawowy mechanizm stosowany do ich nakładania został uznany za niezgodny z prawem. Zmniejsza to prawdopodobieństwo nagłych decyzji, w których taryfy są wprowadzane szybko i bez długich procedur. W przypadku kryptowalut ma to znaczenie: mniej wstrząsów politycznych zazwyczaj ułatwia rynkowi utrzymanie pozytywnej dynamiki.
W przypadku kryptowalut cła nie są abstrakcyjnym tematem politycznym - stały się one bezpośrednim czynnikiem wyzwalającym rynek. Jesienią temat ten spowodował już gwałtowne wyprzedaże. W nocy z 10 na 11 października rynek doświadczył jednego z największych krachów w ostatnich latach. Całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut gwałtownie spadła w ciągu kilku minut, likwidacje zbliżyły się do 20 miliardów dolarów, a niektóre altcoiny załamały się o 30% do 90%. Na kilku giełdach pary handlowe skutecznie przestały działać prawidłowo z powodu przeciążenia, zakłóceń API, problemów z interfejsem i wycofania płynności.
Według relacji traderów, zlecenia stop-loss nie zostały zrealizowane, transakcje zamarły, a animatorzy rynku wycofali płynność - tworząc efekt "pustej księgi zleceń". W takich warunkach ceny mogą spaść znacznie poniżej poziomów ochronnych tylko dlatego, że w księdze nie ma już żadnych ofert. W międzyczasie silniki likwidacyjne nadal działały automatycznie, czyszcząc konta nawet traderów korzystających z minimalnej dźwigni finansowej i posiadających zapasowe USDT na tym samym koncie.
Taryfy celne nie były jedynym czynnikiem powodującym krach, ale były jednym z głównych katalizatorów. Uczestnicy rynku twierdzą, że szok uderzył w dwie słabości jednocześnie: nadmierną dźwignię finansową i nagły wzrost globalnej niepewności po ogłoszeniu przez Trumpa 100% ceł na import z Chin. Ta kombinacja zniweczyła próbę Bitcoina utrzymania wyższych poziomów i wywołała znaną reakcję łańcuchową: BTC spada jako pierwszy, altcoiny podążają za nim, a kaskada likwidacji zamienia się w wyprzedaż na pełną skalę.
W ciągu ostatnich miesięcy doszło do kilku podobnych zawirowań na rynku: groźby taryfowe i działania administracji Trumpa wielokrotnie wywoływały wyprzedaże kryptowalut. Wzorzec był spójny - rosnąca niepewność, przyspieszające spadki i kaskadowe likwidacje. Właśnie dlatego orzeczenie Sądu Najwyższego USA ma znaczenie nie jako nagłówek polityczny, ale jako czynnik, który zmienia szybkość i skalę potencjalnych wstrząsów.
Wprowadzenie globalnych ceł "w jednym kroku" będzie teraz trudniejsze. Sąd skutecznie stwierdził, że takie środki wymagają bezpośredniego upoważnienia Kongresu, a nie szerokiej interpretacji uprawnień nadzwyczajnych. Zmniejsza to ryzyko nagłych wstrząsów taryfowych i daje rynkom więcej czasu na dostosowanie się. Jednak niepewność nie zniknęła całkowicie: administracja nadal ma alternatywne narzędzia prawne, których może spróbować użyć, co oznacza, że kwestia taryf może powrócić do porządku obrad.