Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
W 2026 r. kwestia relacji między ropą naftową a Bitcoinem ponownie znajdzie się w centrum uwagi. Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie powodują wzrost cen energii, a rynki finansowe reagują wraz z nimi, w tym kryptowaluty. Ale czy naprawdę istnieje bezpośrednia korelacja między ropą naftową a Bitcoinem?
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Próby znalezienia spójnej korelacji między cenami ropy naftowej a Bitcoinem prawie zawsze kończą się niepowodzeniem. Czasami poruszają się w tym samym kierunku, a innym razem całkowicie się rozchodzą. Powodem jest to, że ropa nie jest bezpośrednim czynnikiem napędzającym Bitcoina. Działa jako wyzwalacz. Kiedy ceny energii rosną, wywołują reakcję łańcuchową w globalnej gospodarce. Droższa energia prowadzi do wyższej inflacji. Wyższa inflacja prowadzi do zaostrzenia polityki banków centralnych. To z kolei zmniejsza płynność, która jest głównym paliwem dla ryzykownych aktywów.
W tym systemie Bitcoin reaguje nie na samą ropę, ale na procesy, które ona uruchamia. Nie jest to bezpośrednia zależność, ale wspólna reakcja na globalne czynniki, takie jak inflacja, płynność i oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej.
W perspektywie krótkoterminowej związek między ropą naftową a Bitcoinem staje się widoczny dzięki wyraźnemu mechanizmowi, a nie abstrakcyjnej płynności. Kiedy ceny ropy gwałtownie rosną, jak to miało miejsce podczas kryzysów na Bliskim Wschodzie, szybko przekłada się to na oczekiwania inflacyjne. Rynki dostosowują wówczas swoje prognozy dotyczące stóp procentowych, wyceniając dłuższy okres restrykcyjnej polityki Rezerwy Federalnej lub opóźnienia w obniżkach stóp.
To właśnie wtedy rynki zaczynają się synchronizować. Na przykład, podczas ostatnich skoków w kierunku 100 USD za baryłkę, Bitcoin poruszał się wraz z Nasdaq, zamiast zachowywać się jak aktywa defensywne. Wzmacnia to przekonanie, że w najbliższym czasie pozostaje on częścią segmentu ryzyka.
Dolar dodaje kolejną warstwę. Rosnącym cenom energii często towarzyszy silniejszy dolar, co zmniejsza globalną płynność i zwiększa presję na rynki kryptowalut. Jednocześnie wyższe koszty energii zwiększają wydatki górników, co może zwiększyć podaż BTC, ponieważ sprzedają oni, aby pokryć koszty operacyjne.
Rezultatem jest wyraźny krótkoterminowy wzorzec. Szok naftowy zmienia oczekiwania dotyczące stóp procentowych, a ta zmiana wywiera presję na Bitcoina.
Trudność w analizie relacji między ropą naftową a Bitcoinem wynika z faktu, że rynki reagują nie tylko na sam szok, ale także na to, co następuje po nim. Pierwsza faza to szok inflacyjny i zaostrzenie polityki, które wpływa na aktywa ryzykowne. Jeśli jednak wysokie ceny energii utrzymują się, sytuacja się zmienia. Drożejąca ropa zaczyna spowalniać gospodarkę. W pewnym momencie rynki przestają koncentrować się na inflacji i zaczynają wyceniać recesję.
W tym momencie zmienia się zachowanie Bitcoina. Zamiast reagować na stopy procentowe, zaczyna reagować na oczekiwania dotyczące złagodzenia polityki i powrotu płynności. Ten sam szok naftowy, który początkowo wywarł presję na rynek kryptowalut, może kilka miesięcy później stworzyć warunki do ożywienia.
Ten wzorzec nie jest teoretyczny. W 2018 r. ceny ropy osiągnęły szczyt przed końcem bessy na rynku Bitcoina. Podobna konfiguracja miała miejsce w 2022 r., kiedy to szok energetyczny i szczyt ropy naftowej zrównały się z dołkiem cyklu kryptowalutowego przed odbiciem.
Właśnie dlatego krótkoterminowa negatywna reakcja i długoterminowe ożywienie mogą wydawać się sprzeczne, mimo że są częścią tego samego procesu.
Ostre ruchy cen ropy naftowej są prawie zawsze napędzane przez geopolitykę, w tym konflikty, sankcje lub ryzyko związane z podażą.W 2026 r. napięcia na Bliskim Wschodzie, w szczególności w pobliżu cieśniny Ormuz, zmniejszyły podaż i wywindowały ceny blisko 100 USD za baryłkę. Co ważniejsze, wydarzenia te zmieniają zachowanie zarówno rządów, jak i rynków.
Podczas przedłużających się konfliktów kapitał zaczyna szukać alternatywnych dróg. W tym miejscu kryptowaluty mogą zobaczyć dodatkowy popyt, nie tylko jako aktywa spekulacyjne, ale jako narzędzia do omijania ograniczeń. W tym kontekście zaczynają pojawiać się mniej oczywiste wyjaśnienia ruchów Bitcoina. Jedna z teorii krążących w społeczności kryptowalut sugeruje, że Iran mógł z czasem zgromadzić i sprzedać duże ilości Bitcoina, wykorzystując tanią energię do wydobycia. W tym scenariuszu tania produkcja BTC stworzyła stałe, ukryte źródło presji sprzedażowej.
Po atakach na infrastrukturę energetyczną kanał ten mógł zniknąć wraz ze spadkiem wskaźnika hashowania, potencjalnie zmniejszając podaż i zmieniając równowagę rynkową.
Nie ma bezpośrednich dowodów na poparcie tej teorii. Jednak fakt, że takie scenariusze wydają się prawdopodobne dla części rynku, podkreśla, jak głęboko energia, geopolityka i kryptowaluty są ze sobą powiązane.Bitcoin: między strachem a alternatywą
Bitcoin nie ma stałej roli w systemie. Czasami zachowuje się jak ryzykowne aktywo i spada wraz z akcjami. Innym razem reaguje na spadek zaufania do tradycyjnych finansów. Właśnie dlatego ten sam szok naftowy może przynieść różne skutki w zależności od kontekstu.
Ta dynamika jest widoczna w cyklach historycznych. Jak wskazuje Arthur Hayes, współzałożyciel BitMEX, po każdym większym konflikcie USA na Bliskim Wschodzie od czasów wojny w Zatoce Perskiej ostatecznie następowała ekspansja monetarna. Jeśli ten wzorzec się utrzyma, utrzymujące się wysokie ceny ropy mogą przestać być czysto negatywnym czynnikiem i zamiast tego wspierać popyt na rzadkie aktywa.
Kluczowym pytaniem nie jest to, jak ropa się porusza, ale jak długo trwa szok i jak reagują organy regulacyjne. Tak długo, jak Bitcoin pozostaje uwięziony między swoją rolą jako aktywa ryzyka i jako alternatywa dla systemu, jego reakcja na takie wydarzenia będzie się zmieniać.