Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Jeszcze kilka lat temu stablecoiny wydawały się dalekie od "wielkiej" gospodarki. Dla większości ludzi były one po prostu jednym z wielu narzędzi na rynku kryptowalut - sposobem na szybki transfer środków pomiędzy giełdami lub zabezpieczeniem przed zmiennością Bitcoina. Od tego czasu sytuacja zmieniła się jednak diametralnie.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Obecnie najwięksi emitenci, tacy jak Tether i Circle, utrzymują dziesiątki miliardów dolarów w krótkoterminowych papierach wartościowych rządu USA - skarbowych papierach wartościowych. Instrumenty te zapewniają, że każdy token można w dowolnym momencie wymienić na dolara, zapewniając jednocześnie emitentom stały dochód.
Jeśli inwestor zdecyduje się wykupić wiele tokenów USDT lub USDC i chce w zamian dolarów, emitent, dotrzymując obietnicy "jeden token - jeden dolar", musi mu je zwrócić. Część środków jest przechowywana w gotówce, ale główne rezerwy, jak wspomniano, znajdują się w papierach skarbowych. Aby szybko uzyskać potrzebną kwotę, firma sprzedaje niektóre ze swoich papierów wartościowych.
Jeśli takie wykupy są sporadyczne, rynek może je łatwo wchłonąć. Ale jeśli jednocześnie pojawia się wiele żądań, sprzedaż staje się zakrojona na szeroką skalę. Wywiera to presję na ceny obligacji, powodując wzrost rentowności.
Badanie przeprowadzone przez Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) rzuca światło na to, jak to powiązanie już wpływa na amerykański rynek papierów skarbowych, największy i najbardziej płynny na świecie. Skala jest imponująca: 29 bilionów dolarów w różnych instrumentach dłużnych, od krótkoterminowych bonów po długoterminowe obligacje.
Nawet w spokojnych czasach ruchy funduszy stablecoin można zaobserwować w wahaniach rentowności papierów skarbowych. Kiedy inwestorzy masowo wykupują stablecoiny, emitenci są zmuszeni do sprzedaży części swoich zasobów skarbowych, aby zwrócić dolary klientom. Sprzedaż nawet kilku miliardów dolarów w obligacjach wywiera presję na spadek cen i powoduje wzrost rentowności.
Co najważniejsze - wpływ odpływów jest zauważalnie większy niż wpływ napływów. W liczbach, wyjście inwestora z USDT lub USDC zwiększa rentowność 3-miesięcznych obligacji skarbowych dwa do trzech razy bardziej niż równoważny napływ obniża ją. Ta asymetria może mieć kluczowe znaczenie w czasie kryzysu.
Wyobraźmy sobie teraz scenariusz warunków skrajnych. Powszechne wątpliwości co do wiarygodności emitenta, plotki lub presja regulacyjna mogą zmienić rutynowe wykupy w powódź. W takiej sytuacji sprzedaż obligacji wzrosłaby do punktu, w którym rentowności mogłyby podskoczyć znacznie bardziej niż o kilka punktów bazowych, stając się znaczące nawet dla ogromnego rynku papierów skarbowych.
Amerykański rynek obligacji skarbowych jest największym i najbardziej płynnym rynkiem na świecie. Stanowi on podstawę finansowania długu publicznego Stanów Zjednoczonych, który przekracza 37 bilionów dolarów, a jego rentowności służą jako punkt odniesienia dla oprocentowania kredytów denominowanych w dolarach na całym świecie. Kiedy rentowność rośnie, pożyczki dla firm stają się droższe, koszty kredytów hipotecznych rosną, a rządy płacą więcej za swoje pożyczki.
.
Zatem nawet kilka dodatkowych punktów bazowych spowodowanych sprzedażą przez emitentów stablecoinów może być odczuwalne w całej globalnej gospodarce. Nie jest to już wewnętrzna sprawa rynku kryptowalut - jest to czynnik, który może wpłynąć na życie finansowe milionów ludzi, nawet jeśli nigdy nie słyszeli o USDT lub USDC.
Są też tacy, którzy postrzegają sytuację inaczej. Na przykład Donald Trump stwierdził niedawno, że stablecoiny wzmacniają dolara i bezpieczeństwo narodowe USA. W pewnym sensie ma rację: dopóki popyt na nie rośnie, emitenci kupują papiery skarbowe, wspierając w ten sposób swój rynek. BIS ostrzega jednak: w przypadku kryzysu mechanizm ten uległby odwróceniu, a wsparcie zniknęłoby.
Stablecoinów nie można już postrzegać jako odizolowanego segmentu systemu finansowego. Stały się one jednym z kanałów, za pośrednictwem których rozwój branży kryptowalutowej może wpływać na największy na świecie rynek długu. Na razie wpływ ten jest umiarkowany i możliwy do opanowania. Jednak pytanie zadawane przez badaczy pozostaje otwarte: czy system finansowy jest przygotowany na dzień, w którym kanał ten może przekazywać nie stabilność, ale szok?