Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Jeszcze kilka lat temu Shayne Coplan ledwo wiązał koniec z końcem. Dziś jest najmłodszym na świecie samodzielnie zarabiającym miliarderem. Założyciel platformy Polymarket przeszedł drogę od dewelopera budującego startup w swojej łazience do postaci na przecięciu kryptowalut, polityki i biznesu.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
W 2025 r. nazwisko Shayne'a Cop lana odbiło się echem w całym świecie finansów po wiadomości o umowie z Intercontinental Exchange (ICE), właścicielem nowojorskiej giełdy papierów wartościowych. Firma ogłosiła, że zainwestuje do 2 miliardów dolarów w jego platformę Polymarket, wyceniając startup na 8 miliardów dolarów. Transakcja ta uczyniła 27-letniego przedsiębiorcę najmłodszym samodzielnie zarabiającym miliarderem, według Bloomberga.
Dla Coplana było to coś więcej niż tylko sukces finansowy - było to symboliczne potwierdzenie idei, w którą wierzył od samego początku: że rynki prognostyczne mogą stać się nową formą zbiorowej inteligencji. Polymarket, który pozwala użytkownikom obstawiać wszystko, od decyzji ekonomicznych po rozwój popkultury, stał się największą platformą tego rodzaju. Tylko podczas wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. użytkownicy postawili zakłady o wartości ponad 3 miliardów dolarów.
Inwestycja ICE otworzyła Coplanowi drzwi nie tylko na Wall Street, ale także w Waszyngtonie. Dyrektor generalny ICE, Jeffrey Sprecher, jest mężem byłej senator i obecnej członkini gabinetu Trumpa, Kelly Loeffler. Wokół Polymarket wyłania się teraz wyjątkowy sojusz - taki, który łączy innowacje kryptograficzne, tradycyjne finanse i władzę polityczną.
Historia Shayne'a Coplana rozpoczęła się na długo przed miliardowymi inwestycjami. Porzucił studia na Uniwersytecie Nowojorskim, decydując, że nauka powstrzymuje go przed realizacją swoich ambicji w świecie kryptowalut. Wczesne lata były trudne: Coplan stał się tak spłukany, że dokonał inwentaryzacji swojego mieszkania w Lower East Side tylko po to, by sprzedać swoje rzeczy i zapłacić czynsz. Jednak to właśnie jego rozczarowanie schematami kryptowalutowymi typu "szybko się wzbogacić" doprowadziło go do pomysłu, który miał wszystko zmienić.
Zainspirowany pracą ekonomisty Robina Hansona, Coplan zafascynował się koncepcją rynków predykcyjnych - gdzie zbiorowe zakłady wielu uczestników pomagają ujawnić najbardziej prawdopodobne wyniki. Pandemia COVID-19 dała mu zarówno czas, jak i motywację: siedząc w domu, zaczął budować pierwszy prototyp Polymarket, dosłownie ze swojej łazienki.
Kiedy platforma została uruchomiona latem 2020 r., szybko przyciągnęła uwagę entuzjastów kryptowalut i analityków zmęczonych niekończącym się szumem spekulacji online. Coplan pozycjonował Polymarket nie jako kasyno, ale jako narzędzie, które może pokazać, co ludzie naprawdę myślą, gdy muszą postawić własne pieniądze za swoje prognozy. Chociaż droga do uznania była pełna ryzyka i konfliktów regulacyjnych, ten wczesny etap zahartował przedsiębiorcę.
Obecnie rynek prognoz - niegdyś niszowy sektor gospodarki kryptowalutowej - przeżywa boom. Po wyborach prezydenckich w USA wolumeny obrotu na takich platformach osiągnęły miliardy dolarów, a zainteresowanie inwestorów przenosi się z tradycyjnych zakładów na produkty finansowe oparte na prawdopodobieństwie. W tym środowisku Polymarket utrzymał swoją pozycję jednego z liderów rynku, choć w ostatnich tygodniach został wyprzedzony przez swojego rywala, Kalshi.
Tymczasowa dominacja Kalshi wynika z pełnego legalnego dostępu do rynku amerykańskiego, działającego we wszystkich 50 stanach i współpracującego z Robinhood w celu oferowania kontraktów nie tylko na politykę, ale także na sport. Polymarket pozostaje na razie ograniczony w jurysdykcji USA, ale zeszłego lata firma przejęła licencjonowaną giełdę instrumentów pochodnych QCX za 112 milionów dolarów. Przejęcie to toruje drogę do wprowadzenia legalnego produktu w Stanach Zjednoczonych - szczególnie na szybko rozwijającym się rynku zakładów sportowych, który według prognoz osiągnie 39 miliardów dolarów do 2030 roku.
Jednocześnie zespół Coplana przygotowuje się do kolejnego dużego ruchu - uruchomienia własnego tokena, POLY. Ostatnio zasugerował to w poście na X, sugerując, że jego kapitalizacja rynkowa może rywalizować z gigantami takimi jak Bitcoin, Ethereum, BNB i Solana. Uwaga ta nasiliła spekulacje, że POLY może stać się jednym z największych tokenów wprowadzonych na rynek w 2025 roku i służyć jako podstawa zarządzania ekosystemem Polymarket.
Historia Shayne'a Coplana jest rzadkim przykładem tego, jak wiara w pomysł może pokonać wszelkie ograniczenia. Zbudował imperium nie na szumie, ale na przekonaniu, że zbiorową inteligencję można zmierzyć za pomocą rynków. Polymarket stał się czymś więcej niż tylko platformą bukmacherską - jest zwierciadłem nastrojów społecznych, w którym każda prognoza odzwierciedla puls rzeczywistości.
Dziś Shayne Coplan stoi na skrzyżowaniu kryptowalut, finansów i polityki. Jego projekt przyciągnął już uwagę największych graczy na Wall Street, z potencjalnym uruchomieniem tokena, ekspansją w USA i nową erą rynków predykcyjnych na horyzoncie. Niektórzy postrzegają go jako odważnego geniusza, inni jako zagrożenie dla ustalonego porządku - ale jedno jest pewne: nawet zakład na najśmielszy pomysł może przynieść miliardy.