Zondacrypto mierzy się z kryzysem wypłat, kontrola nad rezerwą bitcoinów budzi pytania
Kryzys wokół Zondacrypto pogłębia się po ujawnieniu nowych wątpliwości dotyczących dostępu do rezerwy 4,5 tys. bitcoinów, która miała stanowić zabezpieczenie aktywów klientów. Sprawa dotyczy platformy obsługującej nawet 1,3 mln użytkowników i łączy ryzyko płynnościowe z problemami ładu korporacyjnego oraz niewyjaśnionym losem byłego właściciela spółki.
Najważniejsze
- Prezes Zondacrypto Przemysław Kral przyznał, że nie posiada kluczy do cold wallet z 4,5 tys. bitcoinów, a dostęp ma zaginiony w 2022 r. Sylwester Suszek.
- Rada nadzorcza BB Trade Estonia OÜ zrezygnowała, powołując się na brak przejrzystości, problemy z wypłatami klientów oraz niespójność komunikatów publicznych.
- Analiza Recoveris wykazała spadek rezerw bitcoinowych giełdy o 99 proc. i transfer ponad 75 mln zł podczas kryzysu wypłat, co wskazuje na poważne ryzyko płynnościowe.
Pytania o rezerwy i nadzór właścicielski
Jak podał Forbes Biznes, prezes Zondacrypto Przemysław Kral stwierdził w nagraniu opublikowanym na platformie X, że nie posiada cyfrowych kluczy do portfela cold wallet z 4,5 tys. bitcoinów, o którym wcześniej mówił jako o zabezpieczeniu aktywów klientów. Z jego wypowiedzi wynika, że klucze ma posiadać Sylwester Suszek, poprzedni właściciel firmy działającej wcześniej jako BitBay, który zaginął w 2022 r. w niewyjaśnionych okolicznościach.Dodatkowe wątpliwości wzmacnia rezygnacja całej rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ, w którą opakowana jest polska giełda kryptowalutowa. Veronika Togo, Guido Buehler i Georgi Džaniašvili napisali w oświadczeniu na X, że decyzję podjęli w obliczu obaw dotyczących wypłat środków klientów, dostępności aktywów i spójności części komunikatów publicznych.
Byli członkowie rady nadzorczej wskazali też, że o sytuacji dowiedzieli się z polskich mediów, a nie w drodze terminowej komunikacji wewnętrznej. Ocenili, że przy koncentracji własności i zarządu wykonawczego w ręku jednej osoby skuteczny nadzór zależy od przejrzystości, terminowej komunikacji i zaufania, a ten fundament został istotnie naruszony.
Skala ryzyka dla klientów i rynku
Według analizy danych blockchain przygotowanej przez firmę śledczą Recoveris rezerwy bitcoinów na giełdzie spadły ostatnio o 99 proc., co może wskazywać na brak pełnego pokrycia aktywów klientów. Tekst wskazuje również, że w czasie zgłaszanych przez użytkowników problemów z wypłatami z portfeli giełdy przelano ponad 75 mln zł na inną platformę.Presję na spółkę zwiększają także sygnały od partnerów biznesowych. Część klubów sportowych sponsorowanych przez markę od miesięcy nie otrzymuje zakontraktowanych środków, co wzmacnia obraz problemów z płynnością wykraczających poza samą obsługę klientów detalicznych.
Zondacrypto, dawniej BitBay, próbowała w ostatnich latach budować wiarygodność poprzez rebranding i kosztowne działania marketingowe z udziałem znanych sportowców. Obecny kryzys łączy jednak w jednym czasie ryzyko operacyjne, reputacyjne i finansowe, a jego rozwój może mieć znaczenie dla postrzegania całego rynku kryptowalut w Polsce.
W naszym wcześniejszym materiale o odporności operacyjnej polskich firm zwracaliśmy uwagę, że dziś kluczowe stają się elastyczność i zdolność do szybkiej adaptacji, a nie sam wzrost. Pokazywaliśmy też, że centralizacja decyzji i opieranie organizacji na autorytecie jednej osoby zwiększa ryzyko, gdy rosną wymogi compliance i presja ze strony rynku oraz klientów.
Najnowsze wiadomości Zondacrypto
- Forex
- Crypto