Polska przedłuża obniżone stawki VAT i akcyzy na paliwa do 15 maja
Wobec utrzymującej się niestabilności na rynkach paliw rząd wydłuża działanie czasowych obniżek podatkowych dla wybranych paliw silnikowych. Rozwiązanie, wdrażane w ramach programu CPN, ma dalej ograniczać presję cenową dla kierowców i firm transportowych do 15 maja 2026 r.
Najważniejsze
- Polski rząd przedłużył obniżone stawki VAT z 23 proc. do 8 proc. na paliwa do 15 maja 2026 r., zamiast zakończyć je w kwietniu.
- Obniżona akcyza na benzynę o 29 groszy na litrze i na olej napędowy o 28 groszy na litrze obowiązuje również do 15 maja 2026 r.
- Rozszerzenie ulg podatkowych motywowane jest utrzymującą się niestabilnością rynku paliw związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Zakres przedłużenia ulg podatkowych
Jak podano w serwisie Gov.pl Ministerstwa Finansów, obniżona stawka VAT na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty stanowiące samoistne paliwa obowiązuje czasowo do 15 maja 2026 r. Preferencyjna stawka została wcześniej obniżona z 23 proc. do 8 proc. i miała pierwotnie wygasnąć z końcem kwietnia.Do 15 maja 2026 r. przedłużona zostaje również czasowa obniżka akcyzy na te same paliwa silnikowe. Rząd zaznacza, że rozwiązania mają charakter przejściowy i są elementem pakietu paliwowego przyjętego w reakcji na wahania rynku.
Znaczenie dla rynku paliw i gospodarki
Według rządu przedłużenie niższych stawek podatkowych wynika z utrzymującej się niestabilnej sytuacji na rynkach paliw, powiązanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Obniżki VAT i akcyzy zostały wprowadzone w marcu 2026 r. w ramach działań mających ograniczać ceny paliw.Akcyza na paliwa zostaje zmniejszona do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską, co oznacza redukcję o 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze oleju napędowego. Dla sektora transportowego i odbiorców detalicznych oznacza to utrzymanie niższych obciążeń fiskalnych przy zakupie paliw przez kolejne dwa tygodnie maja.
W naszym wcześniejszym materiale o napięciach wokół cieśniny Ormuz opisaliśmy, że ceny ropy w krótkim terminie reagują przede wszystkim na ryzyko geopolityczne, a nie klasyczne fundamenty popytu i podaży. Zwracaliśmy uwagę na premię za ryzyko związaną z możliwymi zakłóceniami dostaw oraz na to, że każda wzmianka o eskalacji lub deeskalacji potrafi wywołać gwałtowne ruchy cen, mimo że dane o zapasach w USA częściowo równoważą rynek.