Polska umacnia rozmowy o obecności wojsk U.S. po doniesieniach o zmianach rotacyjnych
Władze w Warszawie starają się ustabilizować przekaz wokół obecności sił U.S. w Polsce po medialnych informacjach o możliwych zmianach w rotacji amerykańskich żołnierzy. Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiada wyjazd do U.S. z sygnałem gotowości Polski do zwiększenia amerykańskiej obecności wojskowej.
Najważniejsze
- Ministerstwo Obrony Narodowej deleguje Cezarego Tomczyka i zespół na rozmowy do U.S., wzmacniając sojusz wojskowy po doniesieniach o zmianach rotacyjnych.
- Pentagon według Reutersa anuluje rotację 4 tys. żołnierzy U.S. do Polski, a CNN wskazuje na ograniczanie liczby sił U.S. w Europie.
- Rząd i prezydent Polski zmierzają do spójności komunikacyjnej, sygnalizując gotowość do zwiększenia obecności wojsk amerykańskich oraz podkreślając priorytet bezpieczeństwa regionalnego.
Misja MON do U.S. i oficjalne sygnały wojskowe
Jak podał TVN24, Cezary Tomczyk mówi dziennikarzom, że on i przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej udają się w poniedziałek do U.S. na rozmowy z Departamentem Wojny oraz kongresmenami. Celem wizyty jest umacnianie sojuszu polsko-amerykańskiego i doprowadzenie do tego, aby komunikaty płynące ze strony U.S. były jednoznaczne.Wiceszef MON zapewnia, że nie ma wątpliwości co do trwałości sojuszu z U.S. Dodaje, że Polska otrzymuje jasne zapewnienie od głównodowodzącego sił amerykańskich w Europie, generała Alexusa Grynkewicha, iż zamieszanie wokół żołnierzy U.S. nie dotyczy Polski.
Tomczyk podkreśla również, że jedzie do U.S. z wiadomością od premiera Donalda Tuska i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, iż Polska jest gotowa na zwiększenie obecności amerykańskiej w kraju. Określa to jako oficjalne stanowisko rządu.
Spór o komunikację i znaczenie dla bezpieczeństwa
Impulsem do tych działań są wcześniejsze doniesienia Reutersa i CNN. Reuters informuje w piątek, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anuluje plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, a CNN podaje, że wstrzymanie planowanej rotacji brygady pancernej wpisuje się w szersze ruchy ograniczające liczbę sił U.S. w Europie.W kraju sprawa wywołuje napięcia między ośrodkami władzy. Tomczyk odpowiada na wcześniejsze uwagi ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego i apeluje o jednolite stanowisko państwa, zaznaczając, że prezydent Karol Nawrocki ma pełną informację od ministra obrony na temat relacji polsko-amerykańskich i obecności wojsk U.S. w Polsce.
Do uporządkowania przekazu wzywa także Marcin Przydacz z prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, który ocenia, że w pierwszej kolejności Ministerstwo Obrony Narodowej powinno przeciąć chaos komunikacyjny. Z perspektywy bezpieczeństwa regionalnego stawką pozostaje nie tylko skala obecności wojskowej U.S., ale także spójność polskiego stanowiska wobec strategicznego partnera.
W naszej wcześniejszej publikacji o możliwym ograniczeniu obecności wojsk U.S. w Polsce opisywaliśmy, jak niejednoznaczne doniesienia z USA wywołały nerwowe reakcje na polskiej scenie politycznej i oczekiwanie na jasny sygnał z Waszyngtonu. Wskazywaliśmy jednocześnie, że mimo zamieszania scenariusz pełnego wycofania nie był wówczas uznawany za realny, a na trwałość zaangażowania miała wskazywać skala amerykańskich inwestycji wojskowych w Polsce.
Najnowsze wiadomości Retirement Policies
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto