Polski sektor bankowy zmienia podejście do zarządzania ryzykiem
Polskie banki dostosowują modele zarządzania ryzykiem do częstszych szoków geopolitycznych, zakłóceń łańcuchów dostaw i rosnących zagrożeń cyfrowych. Uczestnicy debaty branżowej wskazują, że tradycyjne scenariusze historyczne przestają wystarczać, a większego znaczenia nabiera analiza wielowymiarowa i współpraca międzysektorowa.
Najważniejsze
- Przedstawiciele banków podczas Makroekonomicznego Okrągłego Stołu EKF podkreślili konieczność odejścia od modeli deterministycznych na rzecz wielowymiarowej analizy ryzyka ze względu na częstsze i głębsze szoki gospodarcze.
- Eksperci zaznaczają, że cyberbezpieczeństwo staje się strategicznym aktywem sektora, ponieważ roczne straty klientów z tytułu oszustw sięgają około 800 mln zł według danych Narodowego Banku Polskiego.
- Debatanci wskazują na potrzebę rozwoju międzysektorowej współpracy oraz budowania nowego modelu operacyjnego i zwiększania odporności instytucji na zagrożenia prawne, geopolityczne i cybernetyczne.
Debata o nowych modelach oceny ryzyka
Jak opisuje Forbes.pl, uczestnicy Makroekonomicznego Okrągłego Stołu EKF oceniają, że po pandemii, wybuchu wojny w Ukrainie i wzroście napięć geopolitycznych banki inaczej patrzą na zarządzanie ryzykiem. Marek Lusztyn, wiceprezes zarządu ds. zarządzania ryzykiem w mBanku, zwraca uwagę na zmianę otoczenia, a Marcin Gadomski z Banku Pekao S.A. podkreśla, że ryzyko nie polega na samym prognozowaniu, lecz na ocenie, jak bardzo rzeczywistość może odbiegać od założeń.Przedstawiciele banków wskazują, że historyczne scenariusze są dziś niewystarczające, ponieważ zaburzenia pojawiają się nagle i mają szerszy wpływ na gospodarkę. Jako przykład podano zamknięcie cieśniny Ormuz, które zaburza łańcuchy dostaw i podnosi ceny paliw. Wojciech Kembłowski z BNP Paribas mówi, że szoki są częstsze i głębsze, dlatego instytucje powinny przygotowywać zestawy scenariuszy działania i korygować je wraz z rozwojem sytuacji.
Joanna Erdman z ING Banku Śląskiego ocenia, że osoby odpowiadające za ryzyko muszą łączyć umiejętność analizy liczb i testów warunków skrajnych z większą elastycznością oraz ciekawością poznawczą. Uczestnicy debaty wskazują też na zmierzch modeli deterministycznych i potrzebę przejścia do bardziej wielowymiarowej analizy, obejmującej zależności między ryzykiem finansowym, gospodarczym i geopolitycznym.
Cyberbezpieczeństwo i odporność operacyjna banków
Drugim kluczowym obszarem pozostaje cyberbezpieczeństwo, które eksperci traktują jako strategiczne aktywo biznesowe. Paulina Strugała z VeloBanku podkreśla, że klient bankowy jest dziś cyfrowy, a skala korzystania z bankowości elektronicznej i mobilnej w Polsce zwiększa znaczenie ochrony transakcji oraz danych.Piotr Mazur z PKO Banku Polskiego S.A. wskazuje, że przy bardzo dużej skali operacji finansowych straty klientów z tytułu oszustw wynoszą około 800 mln zł rocznie, według danych Narodowego Banku Polskiego. W jego ocenie pokazuje to wysoki poziom bezpieczeństwa polskiego sektora bankowego na tle Europy, choć nadal potrzebne są dalsze działania, zwłaszcza wobec rosnącej skali fałszywych reklam i coraz bardziej zaawansowanych metod manipulacji.
Uczestnicy debaty opowiadają się za rozwijaniem współpracy międzysektorowej, także z myślą o infrastrukturze krytycznej, takiej jak energetyka. W ich ocenie skuteczne zarządzanie ryzykiem wymaga dziś nie tylko monitorowania klasycznych ryzyk finansowych, lecz także budowy lepszej infrastruktury zarządzania, nowego modelu ryzyka operacyjnego oraz większej odporności instytucji na zagrożenia prawne, geopolityczne i cybernetyczne.
W naszym wcześniejszym materiale o zamknięciu cieśniny Ormuz opisaliśmy, jak nagłe odcięcie kluczowego szlaku morskiego uderza w eksport ropy z Zatoki Perskiej i zmusza kraje regionu do szukania obejść. Zwracaliśmy uwagę, że Irak chce zwiększać wysyłki ropy trasą Kurdystan–Turcja, a ZEA przyspieszają rozbudowę rurociągu do portu Fujairah, choć nawet alternatywna infrastruktura nie usuwa w pełni ryzyka zakłóceń i presji na ceny.