Atlas Ward potroił skalę biznesu w czasie kryzysów i rozwinął działalność poza Polską
Polski menedżer, który trafił do brytyjskiego Atlas Ward pod koniec lat 90., przekształca lokalny oddział w jedną z największych prywatnych firm generalnego wykonawstwa w kraju. Spółka, po wykupie menedżerskim i zmianie modelu działania, zwiększa sprzedaż do ponad 1,6 mld zł oraz EBITDA do ponad 100 mln zł, korzystając z dywersyfikacji sektorowej i ekspansji zagranicznej.
Najważniejsze
- Atlas Ward po wykupie w 2014 roku zwiększa przychody z 51 mln zł do ponad 1,6 mld zł w ciągu dwunastu lat, utrzymując rentowność poprzez model zarządzania projektami.
- Kontrakt o wartości 350 mln zł na budowę fabryki fundamentów morskich turbin wiatrowych w 2013 roku kluczowo zwiększa skalę działalności i otwiera nowe segmenty rynku.
- W latach 2019–2024 firma osiąga 475 mln zł przychodów i 34 mln zł EBITDA, potraja wyniki dzięki dywersyfikacji, wchodząc w inwestycje za granicą, logistykę, energetykę i deweloperkę.
Przejęcie spółki i model wzrostu
Jak podaje Forbes Biznes, przełomem dla Atlas Ward staje się zarówno awans Mariusza Góreckiego na szefa polskiej działalności, jak i późniejszy wykup całej firmy w 2014 roku, sfinansowany przez menedżerów z własnych środków. Wcześniej brytyjska grupa, założona przez braci Ward, przechodzi proces sprzedaży do amerykańskiego funduszu, który koncentruje się głównie na aktywach w UK.Górecki trafia do firmy przypadkowo, gdy jedzie na rozmowę rekrutacyjną do Scanii, ale tego samego dnia obejmuje stery Atlas Ward Polska. W kolejnych latach podwaja sprzedaż do 51 mln zł i zwiększa EBITDA do 5 mln zł, opierając działalność na modelu zbliżonym do automotive, w którym firma odpowiada za inżynierię, projekt i koordynację wykonawców, zamiast utrzymywać własną produkcję.
Jednym z najważniejszych momentów rozwoju jest kontrakt z 2013 roku na budowę zakładu produkującego fundamenty dla morskich turbin wiatrowych. Projekt o wartości 350 mln zł, realizowany na trudnym terenie Ostrowa Brdowskiego, pozwala spółce zwiększyć skalę bez rezygnacji z pozyskiwania kolejnych zleceń. Rok później firma po raz pierwszy przekracza 100 mln zł przychodów, a w ciągu następnych dwunastu lat dochodzi do poziomu ponad 1,6 mld zł sprzedaży.
Dywersyfikacja napędza odporność na kryzysy
Po umocnieniu pozycji w trudnych obiektach przemysłowych Atlas Ward zdobywa kolejne kontrakty dla klientów z branży produkcyjnej, w tym Bridgestone oraz azjatyckich dostawców sektora motoryzacyjnego i bateryjnego. Spółka rozwija też nową linię działalności deweloperskiej, przygotowując grunty pod inwestycje po doświadczeniach z projektem dla chińskiego GHTR w rejonie Wrocławia.W 2019 roku firma osiąga 475 mln zł przychodów i 34 mln zł EBITDA, a po wyhamowaniu rynku obiektów produkcyjnych w czasie pandemii szybko przenosi ciężar działalności na logistykę. W efekcie realizuje projekty dla Dino, P3, InPostu i 7R, a następnie wchodzi także w luksusowe apartamentowce oraz energetykę.
W ostatnich pięciu latach, w okresie pandemii, inflacji i wojny na Ukrainie, Atlas Ward potraja przychody i zyski. Spółka uczestniczy obecnie w budowie fabryki półprzewodników TSMC w Dreźnie, realizuje centra danych w Norwegii i Finlandii, a także angażuje się kapitałowo w projekt Nova Marina Gdynia, obejmując 60 proc. udziałów za 49 mln zł, oraz rozwija współpracę z fińskim Temet Oy przy obiektach logistycznych i infrastrukturalnych dla wojska.
W naszej wcześniejszej publikacji o sygnałach dalszego umocnienia aktywności gospodarczej w Polsce zwracaliśmy uwagę na rosnące dochody oraz perspektywy dalszego wzrostu napędzane inwestycjami zagranicznymi i konsumpcją wewnętrzną. Opisywaliśmy też trwające w Sejmie prace nad ulgami podatkowymi dla firm, które mogą poprawić warunki prowadzenia działalności, szczególnie w sektorze MŚP.