Spór o kształt zmian w systemie podatkowym wraca do debaty w koalicji rządzącej wraz z rosnącą liczbą osób wpadających w wyższą stawkę PIT. Polska 2050 utrzymuje, że drugi próg podatkowy powinien wzrosnąć z 120 tys. zł do 140 tys. zł, wskazując na presję dla klasy średniej.
Najważniejsze
- Polska 2050 proponuje podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 tys. zł do 140 tys. zł, argumentując niesprawiedliwość obecnego systemu.
- Liczba podatników przekraczających drugi próg podatkowy wzrosła w 2025 roku do 2 mln 411 tys., czyli niemal o jedną czwartą rok do roku.
- Propozycje zmian obejmują także modyfikację ryczałtu oraz wprowadzenie podatku cyfrowego dla zagranicznych korporacji technologicznych uzyskujących przychody w Polsce.
Propozycja zmian i spór w koalicji
Jak podał TVN24 Biznes, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ponownie opowiada się za podniesieniem drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł. W rozmowie w programie „Kropka nad i” ocenia, że obecny system podatkowy w Polsce jest „ogromnie niesprawiedliwy”, a utrzymanie progu na poziomie 120 tys. zł określa jako dużą niesprawiedliwość.Pełczyńska-Nałęcz mówi o takiej zmianie co najmniej od początku roku, ale minister finansów Andrzej Domański twierdzi, że propozycja nie trafia do niego oficjalnie w ramach rozmów koalicyjnych. Szef resortu finansów zaznacza, że pomysł funkcjonuje na razie jedynie w przestrzeni medialnej.
Pytana o te rozbieżności ministra odpowiada, że proponowała takie rozmowy, lecz ich zwołanie należy do premiera. Dodaje też, że partie koalicyjne powinny przedstawiać całościowe pomysły dotyczące polityki gospodarczej państwa.
Presja na system podatkowy i szersze postulaty
Obecnie stawka 12 proc. obejmuje dochody do 120 tys. zł, a nadwyżka ponad ten poziom jest objęta stawką 32 proc. Z danych resortu finansów wynika, że liczba podatników, którzy przekroczyli drugi próg podatkowy w 2025 roku, sięgnęła 2 mln 411 tys., czyli prawie o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej.W ocenie Polski 2050 to argument za korektą progu, która miałaby odciążyć klasę średnią. Pełczyńska-Nałęcz odnosi się także do propozycji Przemysława Czarnka, kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera, który proponuje podniesienie progu do 180 tys. zł rocznie, a przy wspólnym rozliczeniu małżonków do 360 tys. zł od 1 stycznia 2028 roku.
Ministra wskazuje, że szersza zmiana powinna obejmować nie tylko sam próg podatkowy, ale także modyfikację ryczałtu oraz wprowadzenie podatku cyfrowego dla korporacji technologicznych, które czerpią przychody z aktywności polskich użytkowników, nie rozliczając się w kraju.
We wcześniejszym materiale pisaliśmy o rosnącej liczbie osób wpadających w drugi próg PIT przy niezmienionym od 2022 r. limicie 120 tys. zł oraz o presji płacowej, która nasila tzw. pełzanie podatkowe. Zwracaliśmy też uwagę na propozycje podniesienia progu (m.in. do 180 tys. zł od 2028 r.) i na argument ekspertów, że bardziej trwałym rozwiązaniem mogłaby być coroczna automatyczna waloryzacja progów oraz kwoty wolnej o inflację.