Unijne regulacje wzmacniają konkurencyjność firm, wynika z analiz IMD i Banku Światowego
Debata o wpływie regulacji na konkurencyjność europejskiej gospodarki nasila się rok po raporcie Mario Draghiego, który wskazywał nadmiar przepisów jako jedną z barier rozwoju UE. Najnowsze zestawienia IMD oraz B-READY 2025 pokazują jednak, że silne ramy prawne i zdolność ich egzekwowania współistnieją z wysoką pozycją wielu państw unijnych w ocenach atrakcyjności dla biznesu.
Najważniejsze
- IMD World Competitiveness Ranking 2024 umieszcza Singapur na 1. miejscu, a w top 10 aż 8 państw Unii Europejskiej, w tym Polskę na 4. pozycji przed U.S.
- W raporcie Banku Światowego B-READY 2025 osiem z dziesięciu krajów najbardziej przyjaznych biznesowi to państwa UE, podkreślając znaczenie jakości, a nie liczby regulacji.
- Według Nilson Report w 2024 r. U.S. odpowiadają za 42 proc. światowych strat z tytułu fraudów kartowych przy 26 proc. wolumenu transakcji, co kontrastuje z bezpieczeństwem europejskiego sektora finansowego.
Rankingi pokazują rolę jakości regulacji
Jak wynika z opinii opublikowanej przez Forbes.pl, najnowsza edycja IMD World Competitiveness Ranking stawia na pierwszym miejscu Singapur, a w czołowej dziesiątce umieszcza także Danię, Irlandię, Holandię i Szwecję, co podważa prostą tezę, że konkurencyjność oznacza przede wszystkim brak barier regulacyjnych.W tekście wskazano, że metodologia IMD opiera się nie tylko na danych makroekonomicznych, ale też na pogłębionych wywiadach i ocenie kilku obszarów funkcjonowania gospodarki. W tym ujęciu przewaga konkurencyjna nie sprowadza się wyłącznie do szybkości zakładania firmy, lecz obejmuje także efektywność państwa i otoczenia biznesowego.
Podobny wniosek płynie z raportu Banku Światowego B-READY 2025, który zastąpił wcześniejsze zestawienie Doing Business. Wśród 10 państw z najbardziej przyjaznym biznesowi systemem prawnym znalazło się osiem krajów Unii Europejskiej, a Polska zajmuje czwarte miejsce, przed U.S.
Autor argumentuje, że znaczenie ma nie sama liczba regulacji, lecz ich jakość oraz zdolność instytucji do egzekwowania prawa. W obszarach takich jak compliance i AML bardziej rozbudowane ramy mają ograniczać ryzyko nadużyć, anomalii właścicielskich i kosztów przerzucanych na uczciwe firmy oraz instytucje finansowe.
Bezpieczeństwo prawne jako przewaga biznesowa
W artykule zestawiono także odmienne podejścia U.S. i UE po kryzysie finansowym z 2008 r. U.S. utrzymują bardziej reaktywny model interwencji, podczas gdy Unia Europejska rozwija regulacje dotyczące sektora finansowego, przeciwdziałania praniu pieniędzy, ochrony klientów i nadzoru nad produktami inwestycyjnymi.Według tej argumentacji koszt zgodności regulacyjnej działa dla europejskich firm jak polisa bezpieczeństwa, ograniczająca skutki gwałtownych szoków rynkowych i codziennych oszustw gospodarczych. Jako przykład podano wydarzenia z przełomu 2022 i 2023 r., gdy po upadku FTX i Silicon Valley Bank w U.S. dochodzi do kolejnych bankructw banków, podczas gdy po stronie europejskiej nie pojawia się porównywalna kaskada upadłości.
Tekst przywołuje też dane Nilson Report, według których na U.S. przypada 42 proc. globalnych strat z tytułu fraudów kartowych przy 26 proc. światowego wolumenu takich transakcji w 2024 r. W ocenie autora wspiera to tezę, że większa swoboda operacyjna może oznaczać również wyższe ryzyko biznesowe.
Dodatkowym efektem unijnych standardów ma być tak zwany efekt brukselski, czyli przenoszenie europejskich zasad poza UE. Jako przykład wskazano regulacje zbliżone do RODO, które z czasem wdrażają między innymi Brazylia, Japonia, Korea Południowa i stan Kalifornia.
W naszym wcześniejszym materiale o zatrzymaniach w sprawie nierzetelnych faktur VAT i prania pieniędzy opisywaliśmy działania służb wobec zorganizowanej grupy działającej na Mazowszu i w woj. łódzkim. Zwracaliśmy uwagę na skalę potencjalnych strat dla finansów publicznych oraz na to, że skuteczne egzekwowanie przepisów i zabezpieczanie dowodów (dokumentów, elektroniki, gotówki) jest kluczowe w ograniczaniu przestępczości gospodarczej.