Polska zabiega o stałą obecność wojsk U.S. po rozmowach z administracją U.S.
Przed zbliżającym się szczytem NATO polskie władze intensyfikują rozmowy z administracją U.S. na temat długoterminowej obecności wojskowej w kraju. Po spotkaniu w U.S. szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że sekretarz stanu Marco Rubio popiera zmianę formuły obecności amerykańskich sił z rotacyjnej na stałą.
Najważniejsze
- Marco Rubio poparł przekształcenie obecności wojsk U.S. w Polsce z rotacyjnej na stałą, a Biały Dom dał polityczne zielone światło dla tego rozwiązania.
- Marcin Przydacz podkreślił, że amerykańska deklaracja opiera się na strategii obecności U.S. w Europie oraz bliskich polsko-amerykańskich relacjach obronnych.
- Rubio potwierdził plan stacjonowania 5 tys. żołnierzy U.S. w Polsce zamiast wstrzymanej rotacyjnej brygady pancernej liczącej 4 tys., co ma znaczenie strategiczne.
Rozmowy o formule obecności wojsk
Jak poinformował TVN24, podczas godzinnej rozmowy Marco Rubio zadeklarował poparcie dla przekształcenia obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce z rotacyjnej na stałą. Marcin Przydacz ocenił, że z Białego Domu płynie polityczne zielone światło dla takiego rozwiązania, a kolejnym krokiem powinno być przełożenie tej deklaracji na konkretne ustalenia po stronie Pentagonu.Przydacz wskazał też, że sprawa była omawiana na środowym spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Celem rozmów było skonsolidowanie polskiego stanowiska przed nadchodzącym szczytem NATO.
Znaczenie dla relacji obronnych Polski
Według Przydacza stanowisko Białego Domu wynika zarówno z amerykańskiej strategii obecności w Europie, jak i z dobrych relacji polsko-amerykańskich. W jego ocenie znaczenie ma także postrzeganie Polski przez stronę U.S. jako modelowego sojusznika, który przeznacza odpowiednią część PKB na obronność oraz inwestuje w sprzęt i technologie wojskowe.Przydacz dodał, że Rubio podtrzymuje wcześniejszą deklarację prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu do Polski 5 tys. żołnierzy. Zaznaczył jednak, że mieliby oni trafić do kraju zamiast wstrzymanej rotacyjnej brygady pancernej liczącej 4 tys. żołnierzy, a nie dodatkowo ponad ten stan.
Prezydencki minister podkreślił, że kluczowe pozostają nie tylko liczby, ale również zdolności wojskowe i sam charakter obecności. Jego zdaniem przejście z modelu rotacyjnego na stały miałoby istotne znaczenie strategiczne jako sygnał odstraszający zarówno dla wschodu, jak i dla zachodnich sojuszników.
W naszej wcześniejszej publikacji o konsultacjach prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem przed szczytem NATO w Ankarze opisywaliśmy, jak władze pracują nad uzgodnieniem wspólnego stanowiska Polski na lipcowe rozmowy Sojuszu. Wskazywaliśmy też, że jednym z kluczowych wątków tych przygotowań jest kwestia stałej obecności wojsk U.S. w Polsce, choć szczegóły ustaleń nie były wówczas publicznie znane.
Najnowsze wiadomości Sveriges Riksbank
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto