Polska administracja prezydencka zaostrza stanowisko wobec Ukrainy w sporze o relacje i reformy
Wypowiedzi szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wpisują się w trwającą debatę o napięciach w relacjach polsko-ukraińskich oraz o warunkach dalszego zbliżenia Kijowa z Zachodem. Marcin Przydacz jednocześnie potępia agresję wobec ukraińskich uchodźców w Polsce i wzywa władze Ukrainy do zmiany podejścia w kwestiach historycznych oraz reform państwa.
Najważniejsze
- Wypowiedzi Marcina Przydacza wskazują na zaostrzenie stanowiska BBN wobec Ukrainy, krytykując brak wdzięczności i konieczność deeskalacji napięć w relacjach bilateralnych.
- Polska uzależnia dalszą integrację Ukrainy z Zachodem i wsparcie wojskowe od przeprowadzenia przez Kijów reform, zwalczania korupcji i zaprzestania gloryfikowania kolaborantów.
- BBN krytykuje wypowiedzi premiera Donalda Tuska o potencjalnym ataku Rosji na Polskę, domagając się formalnych informacji dla prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych.
Stanowisko BBN w sprawie relacji z Kijowem
Jak podaje Prezydent.pl, Marcin Przydacz w programie Polsat News komentuje zarówno incydent wobec dziewczynki ukraińskiego pochodzenia w autobusie w Bielsku-Białej, jak i szerszy stan relacji polsko-ukraińskich. Ocenił, że atak słowny na dziecko jest absolutnie nieakceptowalny i nie może być usprawiedliwiany, a akty agresji wobec kobiet i dzieci uciekających z Ukrainy zasługują na jednoznaczne potępienie.Szef BBN apeluje jednak, by strona ukraińska nie przenosiła tego incydentu na poziom relacji międzynarodowych. Podkreśla, że polskie służby powinny reagować na takie zdarzenia, ale spór polityczny wokół pojedynczego przypadku nie powinien obciążać stosunków między państwami.
W dalszej części wypowiedzi Przydacz ocenia, że po rosyjskim ataku na Ukrainę Polacy bardzo szybko zaoferowali pomoc, natomiast po stronie ukraińskiej nie widać wystarczającej wdzięczności ani chęci deeskalacji. Wzywa również Kijów do zakończenia gloryfikowania zbrodniarzy i wskazuje, że taki krok mógłby obniżyć napięcie oraz ograniczyć skuteczność antyukraińskich nastrojów w Polsce.
Warunki integracji z Zachodem i spór o wsparcie wojskowe
Przydacz zaznacza, że widzi Ukrainę w przyszłości w szeroko rozumianych strukturach Zachodu, ale pod określonymi warunkami. Według niego Kijów powinien przeprowadzić reformy we wszystkich sektorach państwa, zwalczyć korupcję i odejść od gloryfikacji nazistowskich kolaborantów, jeśli rzeczywiście chce wejść do Unii Europejskiej.W jego ocenie ukraińskie społeczeństwo chce reform i integracji europejskiej, jednak elity polityczne nie wykazują dostatecznej gotowości do zmian prowadzących do akcesji. Ten przekaz wzmacnia polityczny warunek, jaki część polskiej klasy rządzącej stawia dalszemu pogłębianiu współpracy z Kijowem.
Odnosząc się do pomocy wojskowej, Przydacz mówi, że Polska już wsparła Ukrainę w ogromnym stopniu, przekazując duże ilości sprzętu. Krytykuje też wypowiedzi premiera Donalda Tuska o zbliżającym się ataku Rosji na Polskę, argumentując, że jeśli rząd dysponuje tak poważnymi informacjami, powinien formalnie przedstawić je prezydentowi jako zwierzchnikowi sił zbrojnych.
W naszej wcześniejszej publikacji opisaliśmy spór wokół stanowiska PiS po obchodach rocznicy zbrodni wołyńskiej w Chełmie, gdzie Jarosław Kaczyński uzależniał poparcie dla akcesji Ukrainy do UE od zaprzestania gloryfikowania UPA oraz uregulowania kwestii ekshumacji i godnego pochówku polskich ofiar. Zwracaliśmy też uwagę na reakcję Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ostrzegał, że zaostrzenie retoryki może przełożyć się na wzrost agresji wobec obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce.