Polska staje się polem testowym chińskiej ekspansji w Europie
Nasilająca się rywalizacja handlowa między U.S. i Chinami coraz mocniej przekłada się na sytuację polskich firm oraz całych branż przemysłowych. Polska nie jest już rynkiem, który globalni gracze mogą pomijać, ale wciąż pozostaje zbyt mała, by skutecznie odpierać presję konkurencyjną największych chińskich eksporterów.
Najważniejsze
- Import chińskich towarów do UE wzrósł między listopadem 2024 a 2025 rokiem o blisko 15 proc., zwiększając presję na polskich producentów.
- Już co siódma złotówka wydana online w Polsce trafia do chińskich firm, podczas gdy trzy lata temu udział ten wynosił mniej niż 1 proc.
- W 2024 roku z polskiego rynku zniknęło około 500 firm odzieżowych i ponad tysiąc meblarskich, a chińscy producenci omijają pośredników, pogłębiając presję na lokalnych wytwórców.
Rosnąca presja na polski rynek i przemysł
Jak opisuje Forbes.pl, ograniczenie dostępu Chin do rynku U.S. kieruje nadwyżki eksportowe do Europy, a Polska znajduje się wśród państw szczególnie narażonych na skutki tego procesu. W materiale wskazano, że między listopadem 2024 roku a 2025 rokiem import chińskich towarów do UE wzrósł o blisko 15 proc., co wzmacnia presję na lokalnych producentów i sprzedawców.W ocenie Alicii Garcia Herrero, głównej ekonomistki Natixis ds. regionu Azji i Pacyfiku, Unia Europejska staje się odbiorcą systemowej nadprodukcji Chin, której nie wchłania już rynek amerykański. Polska zajmuje w tym układzie szczególne miejsce, ponieważ zbudowała silny lokalny ekosystem e-commerce i zaplecze produkcyjne w takich sektorach jak meble, AGD, motoryzacja czy baterie do pojazdów elektrycznych.
To właśnie skala polskiej gospodarki sprawia, że kraj staje się dogodnym rynkiem testowym dla chińskich firm planujących ekspansję w Europie. Jednocześnie polskie przedsiębiorstwa wchodzą w okres ostrzejszej konkurencji bez wcześniejszego doświadczenia w agresywnej obronie swojej pozycji przed globalną nadpodażą i ofensywą cenową.
Skutki dla e-commerce, produkcji i elektromobilności
Najmocniej presja jest widoczna w handlu internetowym, gdzie według materiału już co siódma złotówka wydawana online w Polsce trafia do chińskich firm, podczas gdy trzy lata wcześniej udział ten wynosił mniej niż 1 proc. Forbes wskazuje, że szybki wzrost platform takich jak Temu i Shein oznacza przejmowanie segmentów rynku rozwijanych przez polskie firmy przez ostatnie dwie dekady.Podobne zjawisko dotyczy branży odzieżowej i meblarskiej. W tekście podano, że w samym 2024 roku z polskiego rynku zniknęło około 500 firm odzieżowych, a w meblarstwie ponad tysiąc podmiotów. Chińscy producenci coraz częściej omijają tradycyjnych pośredników i docierają bezpośrednio do klienta, co zwiększa presję na marże i ogranicza przewagi kosztowe polskich wytwórców.
Ryzyko rośnie także w AGD, motoryzacji i elektromobilności. Na polskim rynku coraz intensywniej promują się chińskie marki samochodowe, a równolegle zagrożone są sektory, w których Polska zbudowała mocną pozycję produkcyjną, w tym baterie, autobusy elektryczne, ładowarki i infrastrukturę ładowania. To oznacza, że konkurencja z Chin dotyczy już nie tylko sprzedaży konsumenckiej, ale również kluczowych obszarów krajowego przemysłu i inwestycji.
W naszej wcześniejszej analizie wypowiedzi Darona Acemoglu na Impact’26 zwracaliśmy uwagę, że długofalowy wzrost gospodarczy opiera się na silnych instytucjach, wolnej konkurencji i ochronie praw własności — elementach, które w ostatnich dekadach wspierały sukces Polski. Jednocześnie podkreślaliśmy jego ostrzeżenia dotyczące ewolucji chińskiego modelu w kierunku „kapitalizmu inwigilacji” oraz ryzyk, jakie niesie presja na redukcję kosztów poprzez automatyzację i AI dla dobrobytu społecznego.
Najnowsze wiadomości China Mobile
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto