Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Proces dewelopera Tornado Cash, Romana Storma, został częściowo oddalony, a oskarżony został zwolniony z aresztu po tym, jak przysięgli nie osiągnęli jednomyślnego werdyktu w sprawie dwóch kluczowych zarzutów.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Podczas rozprawy 6 sierpnia Storm został uznany za winnego prowadzenia nielicencjonowanej działalności związanej z przesyłaniem pieniędzy. Ława przysięgłych nie mogła jednak dojść do porozumienia w sprawie poważniejszych zarzutów zmowy w celu prania brudnych pieniędzy i naruszenia amerykańskich sankcji, co doprowadziło do częściowego unieważnienia procesu.
Wcześniej Stormowi - oskarżonemu w sierpniu 2023 r. - groziło do 40 lat więzienia za te dwa ostatnie zarzuty. Teraz grozi mu do 5 lat za skazanie za nielicencjonowany transfer pieniędzy.
.
Według Inner City Press, prokuratorzy federalni oświadczyli, że zamierzają "powrócić do sądu", aby ubiegać się o ponowne rozpatrzenie zarzutów, które doprowadziły do zawieszenia ławy przysięgłych.
Po ogłoszeniu werdyktu sędzia Katherine Polk Failla orzekła, że Storm nie wróci do aresztu, stwierdzając, że ma "wszelkie powody, by zostać i walczyć".
"Biorąc pod uwagę wysokość kaucji, nie stanowi on zagrożenia ucieczką" - powiedziała Failla cytowana przez Inner City Press.
Mimo to sędzia dodał: "W tej sprawie pozostało jeszcze wiele walki" i powiedział: "Pan Storm pozostaje na haku".
Data wyroku nie została jeszcze ustalona, a częściowe unieważnienie procesu pozostawia otwarte drzwi do dalszego ścigania w sprawie nierozwiązanych zarzutów.
Jak pisaliśmy, Fundacja Ethereum obiecuje 500 tysięcy dolarów na obronę dewelopera Tornado Cash