Apple cofa się z rekordowych poziomów, gdy ryzyko wyników i szok naftowy testują byczą dynamikę
Akcje Apple cofnęły się w stronę obszaru 321–322 USD po tym, jak ostatni rajd wyhamował w pobliżu 334–335 USD. Wykres godzinowy pokazuje, że kupujący pozostają aktywni przy spadkach, ale dynamika osłabła po wielokrotnych nieudanych próbach przedłużenia wybicia.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.

Akcje testują obecnie ważną krótkoterminową strefę wsparcia w okolicach 320–322 USD, podczas gdy szersza struktura techniczna pozostaje konstruktywna powyżej rosnących średnich kroczących średnio- i długoterminowych. Podczas czwartkowej sesji Apple oscylowało w granicach 321 USD po otwarciu na poziomie około 321,77 USD.
Odliczanie do wyników przesuwa uwagę na realizację strategii
Uwaga inwestorów coraz bardziej skupia się na wynikach Apple za trzeci kwartał fiskalny, których publikację zaplanowano na 30 lipca. Spółka przystępuje do raportu z silną bazą fundamentalną po odnotowaniu w drugim kwartale fiskalnym przychodów w wysokości 111,2 mld USD (wzrost o 17% rok do roku), podczas gdy rozwodniony zysk na akcję wzrósł o 22% do 2,01 USD. Kolejny raport będzie oceniany nie tylko pod kątem wyników iPhone'a i usług, ale także prognoz zarządu dotyczących marż, popytu na produkty oraz komercyjnego wdrożenia Apple Intelligence.
Dane z USA komplikują oczekiwania co do stóp procentowych
Tło makroekonomiczne stało się mniej sprzyjające dla wysoko wycenianych spółek technologicznych. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych nieoczekiwanie spadła do 187 000, co jest najniższym poziomem od 1969 roku i wskazuje, że rynek pracy pozostaje odporny, mimo że wzrost zatrudnienia w czerwcu spowolnił do 57 000. Jednocześnie inflacja zasadnicza w czerwcu wyniosła 3,5%, a ponowny wzrost cen energii zwiększa ryzyko, że Rezerwa Federalna utrzyma restrykcyjną politykę przez dłuższy czas. Wyższe rentowności obligacji skarbowych mogą wywrzeć dodatkową presję na wygórowaną wycenę Apple przed publikacją wyników.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie zwiększa ryzyko inflacji i popytu
Rozszerzający się konflikt na Bliskim Wschodzie dodał kolejną warstwę niepewności. Ropa Brent przekroczyła poziom 100 USD za baryłkę po atakach na tankowce powiązane z Arabią Saudyjską, co nasiliło obawy o żeglugę przez Morze Czerwone i Bab el-Mandeb. Rosnące koszty energii i transportu mogą spowolnić wydatki konsumenckie, zwiększyć koszty łańcucha dostaw i zmniejszyć apetyt inwestorów na akcje wzrostowe. Szerszy indeks Nasdaq również znalazł się pod presją, ponieważ szok naftowy ożywił obawy o inflację i możliwość zaostrzenia polityki Fed.
Perspektywa techniczna pozostaje konstruktywna powyżej 320 USD
Cofnięcie z obszaru oporu 334–335 USD sugeruje, że traderzy realizują zyski po ostatnim wzroście. Utrzymanie się powyżej 320 USD zachowałoby możliwość kolejnego odbicia w stronę 326–328 USD, a następnie ostatnich szczytów. Potwierdzone wybicie powyżej 335 USD mogłoby otworzyć drogę w kierunku 340 USD i 345 USD. Jednak niepowodzenie w obronie poziomu 320 USD odsłoniłoby rosnące wsparcie w okolicach 315–312 USD. Jak ostrzegałem w Apple pauzuje poniżej rekordowych szczytów, gdy rajd chłodzi się przed wynikami, głębszy spadek w stronę 305–300 USD osłabiłby strukturę krótkoterminową, choć taka korekta mogłaby przyciągnąć nowy popyt przed publikacją wyników Apple.