Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
W krajach o chronicznej inflacji i kontroli walutowej stablecoiny stopniowo wykraczają poza rynek kryptowalut i stają się narzędziem przetrwania. Tam, gdzie waluta krajowa szybko traci siłę nabywczą, a dostęp do dolarów w gotówce jest ograniczony, aktywa cyfrowe służą jako alternatywna infrastruktura płatności i oszczędności.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Teoretycznie dolary w gotówce służą temu samemu celowi, ale w praktyce dostęp do nich jest ograniczony w wielu krajach. Kontrola kapitału, limity wypłat, niedobory gotówki i wielopoziomowe kursy wymiany sprawiają, że fizyczne dolary są drogie i niewygodne. W niektórych jurysdykcjach oficjalny kurs wymiany znacznie różni się od kursu rynkowego, a transakcje gotówkowe często trafiają do szarej strefy.
Stablecoiny usuwają część tych ograniczeń. Nie wymagają one posiadania konta bankowego, można je łatwo przesyłać za pomocą smartfona i działają w globalnej sieci bez powiązania z lokalną infrastrukturą finansową. Dla użytkowników oznacza to możliwość przechowywania wartości w dolarach i dokonywania płatności nawet tam, gdzie system bankowy nie spełnia swoich podstawowych funkcji.
W 2025 r. łączna kapitalizacja rynkowa stablecoinów zbliżyła się do 300 mld USD, co wskazuje, że są one wykorzystywane daleko poza handlem. Analitycy szacują, że stablecoiny stanowią około 30% wszystkich transakcji kryptowalutowych, a znaczna część tego wolumenu jest generowana właśnie w krajach o niestabilnej walucie. W takich warunkach cyfrowe dolary nie są alternatywną inwestycją, ale technicznym rozwiązaniem problemu dostępu do stabilnego pieniądza.
W Wenezueli stablecoiny są wykorzystywane do wypłacania wynagrodzeń, rozliczania transakcji między małymi firmami i otrzymywania przekazów pieniężnych z zagranicy. Lokalni sprzedawcy coraz częściej akceptują USDT jako alternatywę dla waluty krajowej, ponieważ system bankowy jest zawodny, a dostęp do dolarów w gotówce jest ograniczony. W efekcie cyfrowe dolary funkcjonują jako równoległy system płatności, który nie zależy od krajowej infrastruktury finansowej.
W Argentynie cyfrowe dolary stały się odpowiedzią na kontrolę kapitału i chroniczną dewaluację peso. Według różnych szacunków około 18% populacji korzysta z kryptowalut, co jest jednym z najwyższych wskaźników w regionie. W tym kontekście pojawił się dojrzały ekosystem fintech: lokalne platformy integrują stablecoiny z usługami płatniczymi, handlem elektronicznym i produktami oszczędnościowymi, podczas gdy użytkownicy traktują je raczej jako zabezpieczenie przed inflacją niż narzędzie spekulacyjne.
Kolejnym wyznacznikiem pragmatycznego popytu jest zestaw zakupów: w krajach o chronicznej dewaluacji znaczna część detalicznej działalności kryptowalutowej koncentruje się na stablecoinach, a nie na BTC. Jest to wzmocnione przez dwa strukturalne czynniki regionalne: dużą populację nieubankowioną i wysokie opłaty za przelewy międzynarodowe.
Zainteresowanie rynkiem argentyńskim rozszerza się również na skalę międzynarodową. Kraj ten jest coraz częściej postrzegany jako regionalne centrum finansowania kryptowalut w Ameryce Łacińskiej, co znajduje odzwierciedlenie w przepływach inwestycyjnych oraz działalności w zakresie fuzji i przejęć w sektorze cyfrowych usług finansowych.
W Nigerii historia potoczyła się innym torem. W kontekście ograniczonej skuteczności wspieranej przez państwo waluty cyfrowej eNaira, która nigdy nie stała się głównym instrumentem płatniczym, w kraju tym pojawił się regulowany prywatny stablecoin, cNGN, powiązany z nairą. Jego uruchomienie pod nadzorem organów nadzoru finansowego było próbą zbudowania alternatywnej warstwy płatności opartej na blockchainie - bardziej elastycznej i bliższej rzeczywistym potrzebom firm i użytkowników.
Przypadek ten pokazuje, że nawet w jurysdykcjach o ścisłym otoczeniu regulacyjnym stablecoiny mogą być postrzegane nie jako zagrożenie, ale jako narzędzie modernizacji infrastruktury płatniczej - zwłaszcza tam, gdzie tradycyjne rozwiązania nie zapewniają podstawowej funkcjonalności.
Jednocześnie kształtuje się nowa warstwa infrastruktury: karty płatnicze powiązane ze stablecoinami, partnerstwa z globalnymi sieciami płatniczymi oraz usługi natychmiastowych przelewów transgranicznych z minimalnymi opłatami. Stopniowo zaciera to granicę między tradycyjnymi finansami a blockchainem.
Ostatecznie w gospodarkach hiperinflacyjnych stablecoiny stają się najmniej ryzykowną opcją w systemie, w którym waluta krajowa nie spełnia już podstawowych funkcji pieniądza.