Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Potencjalne zagrożenie, jakie obliczenia kwantowe stanowią dla Bitcoina, pojawiło się ostatnio w wielu nagłówkach, a główni inwestorzy twierdzą, że kwestia ta powstrzymuje więcej pieniędzy przed znalezieniem drogi do aktywów kryptograficznych.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Podczas gdy tak zwany Q-Day stał się narzędziem marketingowym wykorzystywanym przez promotorów altcoinów do wyjaśnienia, dlaczego ich moneta jest bezpieczniejsza niż Bitcoin, w rzeczywistości nie ma bezpośredniego zagrożenia, które powinno budzić poważne obawy. Ponadto deweloperzy Bitcoina już pracują nad kwestią bezpieczeństwa kwantowego na wypadek, gdyby z czasem stało się to bardziej praktycznym zagrożeniem.
FUD wokół komputerów kwantowych jest również następstwem około roku zwiększonego zaniepokojenia spamem i potencjalnie nielegalnymi treściami znajdującymi się w łańcuchu bloków Bitcoin, chociaż wydaje się, że kwestia kwantowa przyciąga obecnie większość uwagi po tym, jak argumenty prawne nie wytrzymały zwiększonej kontroli, a brak wsparcia ekonomicznego dla zmian protokołów związanych ze spamem stał się bardziej oczywisty.
Jeśli więc obawy związane zarówno ze spamem, jak i komputerami kwantowymi są przesadzone, co jest obecnie prawdziwym, najpilniejszym zagrożeniem dla Bitcoina?
Najczęściej kluczową obawą, którą deweloperzy wciąż podnoszą, jest centralizacja wydobycia. Jak ujął to niedawno były współtwórca Bitcoin Core, Jonas Schnelli: "Jeśli zależy ci na Bitcoinie w dłuższej perspektywie, [priorytetem numer jeden] jest centralizacja wydobycia".
Pomimo bycia po różnych stronach ostatnich debat na temat spamu, różni współtwórcy Bitcoin Core i opiekun Bitcoin Knots Luke Dashjr jasno stwierdzili, że postrzegają centralizację wydobycia jako główny problem. Wielu współtwórców Bitcoin Core odnosiło się do obaw związanych z centralizacją wydobycia jako bardziej naglących niż spam, a Dashjr napisał o centralizacji wydobycia: "To nie jest jakieś przyszłe ryzyko, ale obecna rzeczywistość i nie jest to zrównoważone, jeśli Bitcoin ma pozostać walutą bez zezwoleń".
Co więcej, choć niekoniecznie jest to bezpośrednio związane z kwestią centralizacji wydobycia, pseudonim Hunter Beast, który jest jednym z autorów propozycji ulepszenia Bitcoina (BIP) skoncentrowanej na kwestii obliczeń kwantowych, również wskazał, że postrzega zatrute bloki jako większe zagrożenie dla Bitcoina niż obecnie obliczenia kwantowe.
Powodem, dla którego istnieje tak wiele obaw związanych z kwestią centralizacji wydobycia, jest to, że propozycja wartości Bitcoina jest bezpośrednio związana z poziomem decentralizacji występującym w sieci. Jednym z kluczowych aspektów tej decentralizacji, przynajmniej jeśli chodzi o zapewnienie odporności na cenzurę transakcji, jest poziom decentralizacji występujący w procesie wydobywania.
Aspekt przetwarzania płatności w sieci Bitcoin zaczyna wyglądać bardziej jak tradycyjny bank, gdy 51% sieci jest wystarczająco scentralizowane i możliwe do zidentyfikowania, jak niedawno zauważył długoletni deweloper Bitcoina Matt Carollo na X: "[W] bez pewnego sukcesu w wysiłkach na rzecz decentralizacji wydobycia w nadchodzących latach, naprawdę nie jestem pewien, do czego służy Bitcoin - jeśli trzy firmy razem kontrolują to, co dostaje się do łańcucha, jaki jest tego sens?".
Różne ataki są możliwe, gdy pojedynczy podmiot lub kartel kontroluje co najmniej 51% hashrate sieci. Oprócz możliwości ataków polegających na podwójnym wydawaniu środków, górnicy ci mogliby skutecznie wprowadzać zmiany w sieci poprzez "wymuszone soft forki", które mogłyby być szkodliwe dla podstawowej propozycji wartości systemu polegającej na bezprawnej i nieuregulowanej działalności finansowej.
Jedynym sposobem ochrony węzłów przed tymi zmianami byłby bunt poprzez hard fork, ale górnicy atakujący sieć w ogóle mogliby łatwo doprowadzić do sytuacji, w której eksperyment Bitcoin zostałby uznany za nieudany. Należy jednak również zauważyć, że atakujący górnik szkodziłby również własnej firmie, dlatego też użycie siły rządowej jest zwykle uwzględniane w tych hipotetycznych scenariuszach z udziałem złych górników.
Określone adresy lub typy transakcji mogłyby zostać umieszczone na czarnej liście za pośrednictwem jednego z takich wymuszonych forków. I nie jest to całkowicie teoretyczna kwestia, ponieważ zarówno Marathon, jak i F2Pool już wcześniej umieszczały adresy na czarnej liście, chociaż Marathon szybko wycofał się z tej polityki po reakcjach opinii publicznej. Co więcej, MIT przeprowadził kiedyś kontrowersyjne badania nad tym, w jaki sposób górnicy mogliby być zachęcani do cenzurowania transakcji bez powiązanej z nimi tożsamości w świecie rzeczywistym.
Oprócz potencjalnych kwestii związanych z cenzurą w warstwie podstawowej, centralizacja wydobycia może również negatywnie wpływać na bezpieczeństwo i niezawodność różnych sieci warstwy drugiej, które mają na celu włączenie dodatkowych funkcji i pomoc w skalowaniu systemu do ogromnej liczby użytkowników w miarę upływu czasu. Najbardziej znanym i notorycznym tego przykładem jest łańcuch boczny, jak opisano w białej księdze związanej z innowacją.
Istnieje wiele wektorów centralizacji w wydobywaniu Bitcoinów, w tym kontrola nad produkcją sprzętu, pulami wydobywczymi i fizycznymi lokalizacjami urządzeń sprzętowych.
Najczęściej omawianym obszarem centralizacji wydobycia są pule wydobywcze, ponieważ jest on również najbardziej oczywisty i przejrzysty. W chwili pisania tego tekstu, tylko trzy pule wydobywcze odpowiadają za ponad 50% hashrate sieci, zgodnie z Mempool.space. Oznacza to, że wspomniane wyżej ataki mogłyby teoretycznie zostać przeprowadzone, gdyby te trzy pule były w zmowie. Oczywiście właściciele rzeczywistego sprzętu skierowanego na te pule mieliby również możliwość skierowania swojego hashrate'u do alternatywnych pul, które działają prawidłowo, aby udaremnić wszelkie ataki.

Źródło: Mempool.space
Według wcześniejszych badań przeprowadzonych przez pseudonimowego dewelopera Bitcoin B10c, rzeczywistość centralizacji puli wydobywczych jest również gorsza niż się wydaje na pierwszy rzut oka, ponieważ niektóre mniejsze pule wykorzystują szablon transakcji generowany przez Antpool zamiast tworzyć własny.
Dodatkowe, podstawowe siły centralizujące geograficzne lokalizacje rzeczywistego sprzętu górniczego i 80% udział Bitmain w produkcji sprzętu bitcoinowego wykraczają poza zakres tego artykułu, ale biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty centralizacji w branży wydobywczej bitcoinów, nic dziwnego, że jest to coś, na co deweloperzy nieustannie wskazują jako poważny problem.
Środki mające na celu ograniczenie centralizacji wydobycia
Opracowano wiele nowych protokołów wydobywczych, takich jak Stratum V2, które pozwoliłyby górnikom nadal łączyć swoją moc obliczeniową z innymi, zachowując jednocześnie kontrolę nad wyborem transakcji, ale te ulepszenia nie zostały jeszcze powszechnie przyjęte. To powiedziawszy, rzeczy nie mają tendencji do poruszania się w Bitcoinie, dopóki nie nastąpi kryzys, jak to zaobserwowano w przypadku giełd Bitcoin wstrzymujących się z wdrażaniem aktualizacji sieci, dopóki opłaty nie zaczną rosnąć. Poszczególni górnicy mogą więc po prostu nie wprowadzać zmian, dopóki nie zostaną do tego skutecznie zmuszeni.
Zwiększona prywatność w warstwie podstawowej może być również pomocna pod względem utrudniania górnikom blokowania określonych użytkowników lub typów transakcji, ale nie pomaga w sytuacjach, w których górnicy chcą po prostu przeprowadzić atak typu "odmowa usługi" na sieć.
Jeśli chodzi o decentralizację produkcji sprzętu górniczego, Block (dawniej Square) angażuje się teraz w biznes, aby zapewnić alternatywę z siedzibą w USA, i istnieje nadzieja, że integracja sprzętu górniczego z systemami grzewczymi może pomóc zdecentralizować część hashrate pod względem jego fizycznej lokalizacji.
Oczywiście więcej kwestii związanych z centralizacją wydobycia, takich jak rozwój MEVil lub potencjalne problemy związane z malejącą dotacją blokową, może w końcu pojawić się również w dłuższej perspektywie, więc jest to coś, co musi być uważnie obserwowane przez każdego posiadacza bitcoina.