Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
W zeszłym tygodniu USDT firmy Tether na krótko wyprzedził ether (ETH) sieci Ethereum pod względem kapitalizacji rynkowej po raz pierwszy w historii, zanim ETH zdołało odzyskać drugie miejsce w rankingach kryptowalut. Chociaż ruch ten był tymczasowy, nie był przypadkowy i był przewidywany przez wielu. Nastąpił on po latach wzrostu scentralizowanych stablecoinów, które w coraz większym stopniu definiują praktyczne zastosowanie Ethereum i innych szyn kryptowalutowych skoncentrowanych na tak zwanych „zdecentralizowanych” finansach (DeFi).
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Według danych z DefiLlama, całkowita kapitalizacja rynkowa stablecoinów wzrosła z niecałych 5 miliardów dolarów w styczniu 2020 r. do nieco ponad 180 miliardów dolarów na początku 2022 r. W momencie pisania tego tekstu całkowita kapitalizacja rynkowa stablecoinów wynosi około 316 miliardów dolarów, z czego sam USDT odpowiada za około 59%.
Podczas gdy stablecoiny odnotowały ogromny wzrost, ETH znajduje się obecnie znacznie poniżej swojego historycznego szczytu w okolicach 4946 USD; obecnie jest notowany o około 66% poniżej tego poziomu. Oczywiście obraz tego, co naprawdę się dzieje, wygląda wyraźniej (i gorzej) w przeliczeniu na Bitcoina. Kurs wymiany ETH/BTC wynosi obecnie około 0,026, czyli znacznie poniżej poziomu 0,08, który osiągnął pod koniec 2021 r. podczas szczytu histerii wokół Ethereum DeFi. Co istotne, szczyt ETH/BTC z 2021 r. był również znacznie poniżej szczytu kursu wymiany osiągniętego w cyklu 2017 przed nim, co wskazuje na trend obejmujący wiele cykli.
To porównanie konkretnie do Bitcoina jest godne uwagi, ponieważ Ethereum miało być siecią, w której DeFi, niewymienialne tokeny (NFT) i ogólna aktywność web3 (wraz ze zmienioną polityką pieniężną) przekształcą jej natywną kryptowalutę w „ultrasound money” i ostatecznie rzucą wyzwanie premii monetarnej Bitcoina. Zamiast tego, największym i najtrwalszym obszarem wzrostu stały się centralnie emitowane dolary poruszające się po publicznych i półpublicznych bazach danych kryptowalut. W połączeniu z rozwojem infrastruktury blockchain, takiej jak Base od Coinbase i Arc od Circle, lekcja może być taka, że rynek nie dba tak bardzo o zdecentralizowaną warstwę bazową dla DeFi, jak zakładali zwolennicy Ethereum, zwłaszcza gdy wszystko i tak jest już scentralizowane wokół stablecoinów.
Podczas cyklu hype'u na web3 w 2021 r. Ethereum było głównym miejscem akcji. Sieć miała deweloperów, płynność, aplikacje i impet kulturowy. Opłaty za gaz były wysokie, ponieważ popyt na przestrzeń blokową był wysoki. EIP-1559 właśnie wprowadził spalanie opłat, a The Merge zostało przedstawione jako kolejny krok w kierunku bardziej monetarnego aktywa ether. „Flippening” Bitcoina również nie był tylko memem na krypto Twitterze. Mike McGlone z Bloomberg Intelligence napisał na X, że „wydaje się, że niewiele może powstrzymać proces flippeningu Ethereum”. Dodatkowo, Garry Tan, inwestor venture capital z Doliny Krzemowej, podzielił się swoim przekonaniem, że ETH to ultrasound money podczas wywiadu dla CNBC.
Jednak nawet w tamtym czasie duża część rzeczywistej aktywności na Ethereum opierała się na scentralizowanych stablecoinach, takich jak USDT firmy Tether i USDC firmy Circle. Nie są to aktywa zdecentralizowane. Są to zobowiązania firm, które działają w ramach tradycyjnego systemu finansowego, utrzymują rezerwy, współpracują z bankami i reagują na organy ścigania (o czym niedawno przekonał się irański reżim). W artykule dla Cryptonews z maja 2021 r. argumentowałem, że poleganie Ethereum na stablecoinach stworzyło problem tożsamości dla sieci. Jeśli głównym produktem są regulowane tokeny dolarowe, argument za korzystaniem z publicznego blockchaina staje się mniej oczywisty. Teoretycznie tańsi, bardziej scentralizowani konkurenci mogliby oferować to samo doświadczenie użytkownika końcowego przy mniejszej liczbie ograniczeń ideologicznych.
Byczy argument za Ethereum zakładał, że cała ta aktywność ze stablecoinów i innych tokenów stworzy strukturalny popyt na ETH. Jeśli jednak użytkownicy chcieli głównie używać dolarów na Ethereum, dla mnie i innych „toksycznych maksymalistów Bitcoina” nie było jasne, dlaczego ETH miałoby być długoterminowym zwycięzcą. I teraz ten byczy argument dla ETH wydaje się być podtrzymywany przy życiu na siłę, bez względu na to, ile ETH kupi Tom Lee dla firmy Bitmine zajmującej się skarbcem aktywów cyfrowych.
Ogólna teza postawiona przeze mnie i innych pięć lat temu sprawdziła się w dość prosty sposób. Zwolennicy Ethereum często odrzucali Solanę jako zbyt scentralizowaną na wczesnym etapie jej rozwoju, ale Solana nadal przyciąga uwagę rynku i aktywność handlową, szczególnie wokół memecoinów i aplikacji przyjaznych dla użytkowników detalicznych. Tron jest jeszcze bardziej niewygodnym przykładem dla byków Ethereum. Nie jest traktowany poważnie przez wiele osób w branży krypto ze względu na swoją centralizację i powiązania z kontrowersyjnym Justinem Sunem, jednak dane z The Block pokazują, że na Tronie wyemitowano więcej USDT niż na Ethereum. Dla prawdziwych użytkowników końcowych tańsze i szybsze transfery USDT są ważniejsze niż teatr decentralizacji. To powiedziawszy, około połowa większej kapitalizacji rynkowej stablecoinów jest nadal wdrożona na Ethereum.
Regulowane instytucje finansowe idą o krok dalej, budując infrastrukturę blockchain, która jest silnie powiązana i scentralizowana wokół konkretnych stablecoinów lub giełd kryptowalut. Coinbase zbiera wszystkie opłaty sekwencera z Base, swojej sieci warstwy drugiej Ethereum. Circle opracowało własny blockchain warstwy pierwszej, Arc, gdzie USDC jest kluczowe dla rozliczeń. Nie są to projekty typu cypherpunk próbujące zminimalizować zaufanych pośredników, jakie wyobrażali sobie entuzjaści Ethereum w początkowych dniach istnienia sieci. Są to regulowane firmy finansowe budujące infrastrukturę płatniczą i rozliczeniową wokół własnych produktów. Pod wieloma względami aspekty krypto inne niż Bitcoin przekształciły się w tradycyjny fintech.
Tether wyprzedzający Ethereum, nawet na krótko, jest czystym wyrazem tej zmiany w krypto. Nie jest też przypadkiem, że stało się to w tym samym okresie, w którym wieloletnie byki Ethereum zaczęły publicznie rewidować swoje poglądy. Na przykład współzałożyciel Bankless, David Hoffman, powiedział niedawno, że wyszedł ze swojej pozycji w etherze, argumentując, że Ethereum może odnieść sukces bez przechwytywania przez ether tak dużej wartości, jak pierwotnie oczekiwał.
Zamiast ETH stającego się ultrasound money i wyprzedzającego Bitcoina, użytkownicy Ethereum coraz częściej wybierali USDT i USDC jako preferowane waluty. Jednocześnie sam Bitcoin czerpie bardziej bezpośrednie korzyści ze wzrostu Tethera niż ETH, ponieważ Tether trzyma Bitcoina jako część swoich rezerw i regularnie dokupuje go więcej.
Pytanie dla tych, którzy wciąż są zdezorientowani obecną pozycją Ethereum, jest proste: jeśli Tether spędził lata budując na Ethereum i innych sieciach, dlaczego trzyma Bitcoina jako aktywo rezerwowe, a nie ETH lub jakikolwiek inny natywny token z łańcuchów, które obsługują jego ruch stablecoinów? Być może dlatego, że Tether, podobnie jak Circle z Arc, jest również zaangażowany w alternatywne blockchainy warstwy pierwszej skoncentrowane na USDT. Dlaczego Coinbase, jeden z najwcześniejszych i najsilniejszych zwolenników Ethereum, trzyma w swoim bilansie znacznie więcej Bitcoina niż ETH? Przemyślenie tych pytań powinno być pomocne w oddzieleniu sygnału od szumu w kontekście tego, co dzieje się obecnie w krypto.