Współzałożyciel Allbridge: Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że korzysta z mostów krypto

Współzałożyciel Allbridge: Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że korzysta z mostów krypto
Wywiad z Andriyem Velykyyem

​Mosty kryptowalutowe pozostają jednym z najważniejszych i jednocześnie najbardziej podatnych na ataki elementów gospodarki cyfrowej. Współzałożyciel Allbridge, Andriy Velykyy, wyjaśnił, w jaki sposób różne wyzwania zmieniają architekturę takich projektów, dlaczego AI nie stało się jeszcze głównym zagrożeniem dla branży krypto oraz w jakim kierunku zmierzają DeFi i stablecoiny. W wywiadzie dla Traders Union omówił również, dlaczego mosty mogą wkrótce stać się niewidoczne dla użytkowników i czy Bitcoin może osiągnąć poziom 200 000 USD.

Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.

Mosty cross-chain powstały jako odpowiedź na jeden z największych problemów rynku krypto: blockchainy działają równolegle i nie mogą bezpośrednio wymieniać aktywów ani danych. Bez tej infrastruktury użytkownicy musieliby za każdym razem wypłacać środki na giełdę, konwertować je i ponownie przesyłać do wymaganej sieci. Wygoda ma jednak swoją cenę: mosty łączą różne ekosystemy, przez co pozostają jednymi z najatrakcyjniejszych celów dla hakerów.

Niedawny atak na Allbridge posłużył jako kolejne przypomnienie o tych ryzykach. Incydent miał miejsce w czasie, gdy sam model transferów cross-chain gwałtownie się zmienia: projekty odchodzą od własnych pul płynności, stablecoiny stają się częścią tradycyjnych systemów płatniczych, a regulacje zmuszają firmy krypto do ponownego przemyślenia swoich strategii.

Atak hakerski, który zmienił strategię Allbridge

– Allbridge padło niedawno ofiarą ataku hakerskiego. Co dokładnie się stało, jakie były rzeczywiste straty i jakie kroki podjęliście po tym incydencie?

– Atakujący znalazł kombinację operacji, która umożliwiła zniekształcenie stanu jednej z pul płynności Solana i wypłatę około 1,66 miliona dolarów. Dotyczyło to dwóch pul płynności z udziałem USDC i USDT.

Ważne jest, aby odróżnić infrastrukturę mostu od samych pul. Portfele użytkowników, klucze prywatne i trasy cross-chain nie zostały naruszone. Problem dotyczył wyłącznie mechanizmu wymiany działającego poprzez pule płynności.

Haker wykorzystał pożyczkę błyskawiczną (flash loan), wykonał całą sekwencję działań w ramach jednej transakcji atomowej, spłacił pożyczkę i zachował różnicę. Atakujący nie potrzebował praktycznie żadnego własnego kapitału.

Po wykryciu ataku szybko zawiesiliśmy funkcje, których on dotyczył, przywróciliśmy bezpieczne trasy, rozpoczęliśmy dochodzenie wraz z naszymi partnerami i zdołaliśmy namierzyć większość skradzionych środków.

Główny wniosek miał jednak charakter strategiczny. W ciągu ostatnich kilku lat branża stopniowo odchodziła od mostów z własnymi pulami płynności w stronę rozwiązań natywnych, takich jak CCTP, OFT i inne protokoły przesyłania wiadomości cross-chain. Już wcześniej zmierzaliśmy w tym kierunku, a incydent ostatecznie potwierdził, że był to właściwy wybór. Allbridge stopniowo rezygnuje teraz z architektury opartej na pulach i koncentruje się na tych technologiach.

– Wraz z rozwojem AI ataki hakerskie stają się coraz bardziej wyrafinowane: przestępcy wykorzystują deepfake'i, automatyczne wykrywanie luk w zabezpieczeniach i socjotechnikę. Jak projekty krypto mogą radzić sobie z tymi zagrożeniami?

– AI wzmacnia nie tylko atakujących, ale także obrońców. Już teraz możliwa jest automatyzacja poszukiwania potencjalnych luk, generowanie przekonujących wiadomości phishingowych oraz wykorzystywanie deepfake'ów w inżynierii społecznej.

Jednak większość największych hacków w branży krypto wciąż nie dzieje się z powodu sztucznej inteligencji, lecz z powodu błędów w architekturze, logice smart kontraktów lub procesach wewnętrznych.

Główna odpowiedź pozostaje zatem taka sama. Systemy muszą być projektowane tak, aby nawet udany atak miał ograniczone konsekwencje. Zasada minimalnego zaufania, niezależne audyty, programy bug bounty, ciągły monitoring i możliwość szybkiego odizolowania problemu pozostają znacznie ważniejsze niż jakiekolwiek modne narzędzie.

AI staje się kolejnym instrumentem w tym wyścigu, ale nie zmienia reguł gry.

Dlaczego użytkownicy nie zauważają mostów krypto

– Mówiąc prościej, jak działają mosty cross-chain? Kto korzysta z nich najczęściej: firmy, traderzy czy zwykli posiadacze kryptowalut? Jakie aktywa są za ich pośrednictwem przesyłane najczęściej?

– Najprostszą analogią jest międzynarodowy przelew bankowy.

Masz pieniądze w jednym kraju, ale potrzebujesz ich w innym. Most robi mniej więcej to samo, tyle że między blockchainami.

Na przykład użytkownik posiada USDC na Ethereum, ale musi dokonać płatności na Solana. Zamiast sprzedawać aktywo, wypłacać je na giełdę i wykonywać kilka operacji pośrednich, most umożliwia zrobienie tego niemal w jednej transakcji.

Dziś z mostów korzystają nie tylko traderzy. Wśród ich użytkowników są protokoły DeFi, usługi płatnicze, skarbce korporacyjne, animatorzy rynku, portfele kryptowalutowe i zwykli użytkownicy. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że korzysta z mostów krypto. Dla nich to po prostu przycisk „Wyślij”. Cała trasa cross-chain jest już wykonywana automatycznie wewnątrz aplikacji. Stablecoiny odpowiadają obecnie za większość wolumenu.

– Jak duży jest popyt na mosty krypto? Czy stały się one już kluczową infrastrukturą rynku krypto, czy wciąż są stosunkowo niszowym produktem?

– Jeśli spojrzeć tylko na strony internetowe mostów, rynek może wydawać się dość niszowy. Jednak z szerszej perspektywy transfery cross-chain stały się już kluczową infrastrukturą.

Istnieje wiele blockchainów i każdy z nich służy własnemu celowi. Użytkownicy nie chcą zastanawiać się nad tym, gdzie dokładnie znajdują się ich aktywa. Chcą po prostu przesyłać pieniądze. Wierzę, że za kilka lat samo słowo „most” stanie się mniej widoczne. Tak jak nikt nie myśli dziś o tym, jakie protokoły napędzają internet, tak przenoszenie aktywów między sieciami stanie się standardową funkcją infrastrukturalną.

Regulacje podzielą rynek stablecoinów

– Branża kryptowalut stopniowo przechodzi do środowiska regulowanego. Niektóre firmy aktywnie pozyskują licencje i dostosowują się do nowych wymogów, jak w przypadku USDC, podczas gdy inne starają się zachować bardziej zdecentralizowany model, jak USDT. W którym kierunku zmierza Allbridge i szerszy rynek mostów międzyłańcuchowych?

– Zawsze budowaliśmy infrastrukturę, więc ważne jest dla nas wspieranie ekosystemu niezależnie od tego, jakie aktywo wybierze użytkownik. Jednocześnie jasne jest, że regulacje stopniowo stają się częścią rynku. Duże firmy, banki i gracze instytucjonalni po prostu nie będą mogli funkcjonować bez jasnych zasad.

Nie sądzę, aby w przyszłości wyłonił się jeden zwycięzca. Rynek prawdopodobnie będzie stawał się coraz bardziej segmentowany. W niektórych obszarach będą wykorzystywane w pełni regulowane stablecoiny, podczas gdy w innych pozostaną rozwiązania mniej regulowane. Infrastruktura musi być w stanie wspierać oba scenariusze.

– Co sądzisz o europejskich regulacjach w ramach MiCA oraz amerykańskich inicjatywach ustawodawczych, w tym o ustawie GENIUS Act? Który model regulacyjny wydaje się bardziej skuteczny dla rozwoju branży kryptowalut? Czy Europa i Stany Zjednoczone pozostaną atrakcyjne dla firm krypto, czy też biznesy przeniosą się do Dubaju i innych jurysdykcji bardziej przyjaznych kryptowalutom?

– Europa tradycyjnie zaczyna od regulacji i kontroli. Stany Zjednoczone częściej pozostawiają miejsce na innowacje i konkurencję. Moim zdaniem idealny model leży gdzieś pośrodku. Regulacje powinny chronić użytkowników, nie zabijając nowych technologii, zanim zdążą się one rozwinąć.

Konkurencja między jurysdykcjami będzie trwała. Dubaj, Singapur i Hongkong będą aktywnie rywalizować o firmy z branży krypto. Jednak Europa i Stany Zjednoczone nigdzie nie znikną. Są po prostu zbyt duże i dysponują zbyt wielkim kapitałem.

Czym musi stać się DeFi

– Mosty międzyłańcuchowe są ważną częścią DeFi. Jak oceniasz obecny stan tego sektora? Czy branży udało się zrealizować pierwotną ideę zdecentralizowanych finansów?

– Uważam, że branża stała się znacznie bardziej dojrzała. Kilka lat temu wydawało się, że DeFi bardzo szybko zastąpi tradycyjne finanse. Technologia rzeczywiście udowodniła swoją żywotność. Przez DeFi przepływają obecnie miliardy dolarów, a rynki pożyczkowe, zdecentralizowane giełdy, stablecoiny i wiele innych usług już funkcjonuje.

Jednak zwykli użytkownicy wciąż borykają się ze zbyt złożonymi interfejsami, zbyt dużą liczbą sieci i wygórowanymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa.

Kolejnym etapem rozwoju DeFi jest sprawienie, by użytkownicy w ogóle nie musieli myśleć o blockchainach, tak jak nikt dzisiaj nie myśli o protokołach działających wewnątrz internetu.

– Wielu analityków opisuje stablecoiny, rynki prognostyczne i tokenizację jako główne obszary wzrostu branży krypto w nadchodzących latach. Czy zgadzasz się z tą listą? Jaki trend byś dodał lub usunął?

– Zgadzam się, że stablecoiny i tokenizacja pozostaną jednymi z głównych motorów napędowych. Rynki prognostyczne również są interesujące, choć na razie stanowią raczej osobną niszę. Gdybym miał dodać jeden trend, wskazałbym na infrastrukturę stablecoinów.

Kiedy ludzie dyskutują o stablecoinach, zazwyczaj skupiają się na samych aktywach. Jednak za nimi kryje się ogromna warstwa technologiczna: płatności transgraniczne, rozliczenia korporacyjne, zarządzanie płynnością, automatyczny wybór blockchaina oraz przesyłanie komunikatów między sieciami. Ta infrastruktura rozwija się bardzo szybko.

Co może wywindować Bitcoina do 200 000 USD

– Infrastruktura jest z pewnością ważna, ale uwaga większości uczestników rynku krypto pozostaje skupiona na Bitcoinie. Napięcia geopolityczne, konflikty handlowe i niepewność makroekonomiczna nadal wpływają na jego cenę. Jak realistyczne są prognozy, że Bitcoin może wzrosnąć do 200 000 USD lub wyżej? Co musiałoby się zmienić na rynku i w globalnej gospodarce, aby takie poziomy stały się osiągalne?

– Taki scenariusz jest całkowicie możliwy, ale nie przywiązywałbym się do konkretnej liczby czy ram czasowych.

Cena Bitcoina zależy nie tylko od samej branży krypto. Główną rolę odgrywają stopy procentowe, globalna płynność, polityka banków centralnych, popyt instytucjonalny oraz stan światowej gospodarki.

Jeśli kapitał nadal będzie napływał przez fundusze ETF, adopcja instytucjonalna będzie postępować i nie wystąpią żadne poważne wstrząsy makroekonomiczne, nowe historyczne szczyty wyglądają na całkowicie realistyczne.

Jednak sama cena nie jest najważniejszym czynnikiem. O wiele ciekawsze jest to, że Bitcoin stopniowo ewoluuje z aktywa spekulacyjnego w pełnoprawną część globalnego systemu finansowego.

Ten materiał może zawierać opinie osób trzecich, żadne dane ani informacje na tej stronie nie stanowią porady inwestycyjnej zgodnie z naszym Zastrzeżeniem. Chociaż przestrzegamy surowych Zasad Redakcyjnych, ten post może zawierać odniesienia do produktów naszych partnerów.
Tygodniowe najlepsze bonusy
50% (do 200 USD)
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
do 50%
Zwiększ swój kapitał handlowy!
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
do 8000 USDT
Zacznij od założenia konta!
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
Nie dla każdego. Tylko dla tych, którzy grają na krawędzi.
Opcje binarne. Adrenalina. Szybkie zyski. Lub całkowita strata.
Pocket Option
Podejmij ryzyko już teraz
Ostrzeżenie! Reklamodawca nie podlega regulacjom w Twoim kraju. Wysokie ryzyko utraty całego kapitału. Handluj tym, co chcesz stracić. To nie jest porada inwestycyjna.