Akcje Tesli wzrosły o 2,2% pomimo wątpliwości analityków co do rentowności robotaksówek.
Od 12 stycznia kurs akcji Tesli wynosi 445,61 USD, co oznacza wzrost o 2,2% w ciągu ostatnich 24 godzin. Wzrost ten ma miejsce w ramach szerszego odbicia akcji spółek technologicznych, chociaż nadal pojawiają się pytania dotyczące napiętej wyceny Tesli i niepewnych krótkoterminowych perspektyw wzrostu.
Najważniejsze
- Akcje Tesli wzrosły o 2,2% do 445,61 USD pomimo rosnących obaw analityków o długoterminową rentowność działalności robotaxi.
- Główny inwestor Daniel Sparks ostrzegł, że wysokie nakłady inwestycyjne i intensywna konkurencja mogą przekształcić autonomię w niskomarżową, utowarowioną usługę.
- Zbliżające się wyniki finansowe za czwarty kwartał, które zostaną opublikowane 28 stycznia, będą kluczowym sprawdzianem tego, czy ostatnie wzrosty mogą być kontynuowane.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Z technicznego punktu widzenia Tesla pozostaje w trendzie wzrostowym, który rozpoczął się pod koniec września 2025 roku. Akcje przebiły teraz 50-dniową i 200-dniową średnią kroczącą, sygnalizując zwyżkową dynamikę. Natychmiastowe wsparcie znajduje się w pobliżu 428 USD, poprzedniego poziomu wybicia z początku stycznia. Opór znajduje się na poziomie 466 USD, krótkoterminowym maksimum z końca grudnia.
Wskaźnik siły względnej (RSI) zbliża się do 65, wskazując na warunki bliskie wykupienia, ale nie ekstremalne poziomy, które sugerowałyby zbliżającą się korektę. Wolumen był stosunkowo stabilny w ciągu ostatnich dwóch tygodni, nie wykazując ani agresywnej akumulacji, ani dystrybucji. Ogólnie rzecz biorąc, krótkoterminowe wskaźniki techniczne pozostają konstruktywne, ale z pewną ostrożnością, biorąc pod uwagę szybki ruch z 400 USD do 445 USD w mniej niż dwa tygodnie.

Dynamika cen akcji Tesli (listopad 2025 - styczeń 2025). Źródło: TradingView
Aktywność na rynku opcji również odzwierciedla rosnące zainteresowanie ekspozycją na wzrosty. Wolumen opcji kupna przewyższył wolumen opcji sprzedaży w ostatnich sesjach, szczególnie w okolicach poziomów wykonania 460 USD i 480 USD wygasających w styczniu, co sugeruje, że inwestorzy pozycjonują się na potencjalne wybicie. Zmienność implikowana wzrosła nieznacznie, ale pozostaje poniżej historycznych szczytów, wskazując, że rynek przewiduje ruch bez wyceny skrajnego ryzyka.
Optymizm związany z robotaxi zderza się z ryzykiem związanym z kosztami i marżą
Sceptycyzm inwestorów wobec Tesli w coraz większym stopniu koncentruje się na ekonomice ambicji robotaxi, a nie na samej technologii. Według TipRanks, inwestor Daniel Sparks twierdzi, że chociaż autonomia pozostaje ekscytującą narracją, rzeczywistość finansowa może być znacznie mniej przekonująca dla akcjonariuszy. Jego główną obawą jest to, że inwestorzy ekstrapolują wysoce dochodową przyszłość bez pełnego uwzględnienia kosztów i dynamiki konkurencji, które mogą podważyć zwroty.
Pierwszą czerwoną flagą, na którą zwraca uwagę Sparks, jest kapitałochłonność. Nakłady inwestycyjne Tesli osiągnęły prawie 9 miliardów dolarów w 2025 roku, a kierownictwo już zasygnalizowało, że wydatki gwałtownie wzrosną w 2026 roku. Dyrektor finansowy firmy stwierdził niedawno, że oczekuje się "znacznego wzrostu nakładów inwestycyjnych", co odzwierciedla duże inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji, sprzęt autonomiczny i moce produkcyjne. Sparks obawia się, że nakłady te mogą rosnąć szybciej niż wzrost przychodów, wywierając presję na wolne przepływy pieniężne i zmniejszając zyski z operacji robotaxi, zwłaszcza jeśli komercjalizacja potrwa dłużej niż oczekiwano.
Drugą, bardziej strukturalną kwestią jest rentowność. Sparks argumentuje, że robotaxi prawdopodobnie będą działać na wysoce konkurencyjnym, wrażliwym na ceny rynku, a nie w wysokomarżowej niszy technologicznej. Wskazuje on na konkurencję nie tylko ze strony producentów pojazdów elektrycznych, takich jak BYD, Rivian i Lucid, ale także ze strony gigantów technologicznych, takich jak Alphabet i Amazon, a także uznanych platform przewozowych Uber i Lyft. W takim środowisku zróżnicowanie może być ograniczone, zmuszając dostawców do konkurowania przede wszystkim ceną. Sparks ostrzega, że może to przekształcić autonomiczne usługi przewozowe w usługę towarową o niskich marżach, pozostawiając niewielki wzrost dla inwestorów przy obecnych wycenach.
Katalizator zysków może wywołać wybicie lub cofnięcie
Tesla ma opublikować wyniki za IV kwartał 28 stycznia, a wyniki te będą miały kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy niedawny rajd ma nogi. Analitycy spodziewają się niewielkiego wzrostu EPS ze względu na płaskie dostawy pojazdów i podwyższone koszty operacyjne wynikające z inwestycji w sztuczną inteligencję i robotykę. Jeśli Tesla może przekroczyć oczekiwania i wykazać wyraźny postęp w zakresie wdrażania lub monetyzacji FSD, akcje mogą przebić opór 466 USD i osiągnąć 500 USD w pierwszym kwartale.
Jeśli jednak zyski rozczarują lub spółka przedstawi ostrożne prognozy na przyszłość, akcje mogą ponownie przetestować poziomy wsparcia w pobliżu 400 USD. W bardziej niedźwiedzim scenariuszu może dojść do cofnięcia do strefy 360-370 USD, zwłaszcza jeśli warunki makro zaostrzą się lub nastroje inwestorów przesuną się w kierunku rentowności zamiast wzrostu.
Odnowiony optymizm analityków związany z ambicjami Tesli w zakresie w pełni autonomicznej jazdy napędził niedawne zwyżkowe nastroje. New Street Research postrzega Teslę jako "wyjątkową pozycję" do przewodzenia na rynku robotaxi, przypisując docelową wartość 600 USD w oparciu o przewagę danych i skalowalną infrastrukturę.