Dukaj Games przyspiesza prace nad „Katedrą”, spółka celuje w globalny rynek gier opartych na polskiej literaturze
Twórcy Dukaj Games zapowiadają przejście od domykania scenariusza do fazy produkcji swojej pierwszej gry w drugim kwartale, wynika z rozmowy opublikowanej 9 marca 2026 r. na Forbes.pl. Zespół chce budować biznes na IP polskiej fantastyki, kierując projekty do odbiorców poza Europą Wschodnią i korzystając z doświadczeń z rynku filmowo-serialowego oraz inwestycyjnego. W tle rozmowy pojawia się też teza, że sektor kreatywny może być dla Polski sposobem na odejście od roli „montowni” na rzecz tworzenia globalnych marek rozrywkowych.
Najważniejsze
- Dukaj Games finalizuje scenariusz i identyfikację wizualną „Katedry”, rozpoczynając produkcję w II kwartale przy budżecie 6–8 mln zł.
- Jacek Świgost, twórca Displate, zainwestował 0,5 mln zł w spółkę, warunkując inwestycję rozpoczęciem działalności od globalnie rozpoznawalnej „Katedry”.
- Zespół szacuje, że gry oferują niższe ryzyko niż wysokobudżetowe filmy, wskazując na 3,75 bln dol. wartość globalnego rynku rozrywki i sukces Bloober Team jako wzorzec.
Model biznesowy i harmonogram produkcji
Zgodnie z informacjami podanymi w Forbes Polska, Dukaj Games ma koncentrować się na opowiadaniu historii zakorzenionych w polskim kręgu kulturowym, ale projektowanych tak, by były zrozumiałe i atrakcyjne dla globalnego odbiorcy. Zgodnie z deklaracjami w wywiadzie, Paweł Sugalski odpowiada za stronę biznesową, w tym pozyskiwanie finansowania, ustawianie pipeline’u produkcji oraz dobór partnerów wykonawczych. Tomasz Bagiński ma pilnować wizji artystycznej, a Jacek Dukaj wnosi pomysły i uniwersa literackie oraz współdecyduje o wyborze materiału do adaptacji. Spółka akcentuje, że kluczowe ma być IP, a nie jedno medium, z możliwością rozwijania historii także poza grami.W przypadku pierwszego tytułu, „Katedry”, zespół deklaruje, że domyka scenariusz i identyfikację wizualną, a od drugiego kwartału ma rozpocząć produkcję. Gra ma być narracyjną pozycją logiczno-zręcznościową z ograniczoną liczbą dialogów, projektowaną jako doświadczenie „na weekend”, do ukończenia w około pięć godzin. Ze względów budżetowych projekt ma być realizowany w 2,5D, z naciskiem na perspektywę, pracę kamery i bogate tło. Według rozmowy, planowany budżet „Katedry” to 6–8 mln zł, a kolejne gry mają powstawać w widełkach 10–25 mln zł.
Finansowanie i strategia portfela gier
W rozmowie wskazano, że pomysłodawcą powołania Dukaj Games był Sugalski, który zainwestował w przedsięwzięcie własne środki i miał współtworzyć strukturę odporną na problemy, które wcześniej pojawiły się w innym projekcie związanym z IP Dukaja. Jako pierwszy zewnętrzny inwestor wymieniony został Jacek Świgost, twórca Displate, który wraz z żoną miał zainwestować w spółkę 0,5 mln zł. Jednym z warunków tej inwestycji miało być rozpoczęcie działalności od „Katedry”, określanej w rozmowie jako najbardziej rozpoznawalna globalnie marka z IP Dukaja. Zespół podkreśla też, że „Katedra” ma być pomostem do włączenia do projektu Bagińskiego i wykorzystania rozpoznawalności związanej z wcześniejszą animacją.Strategia portfelowa zakłada różne gatunki i skalę ryzyka. Wśród kolejnych projektów wymieniono „Projekt D”, inspirowany fragmentem „Linii oporu”, jako humorystyczne fantasy z mechaniką izometrycznego RPG, przy którym pojawia się informacja o świeżym wsparciu finansowym Instytutu Przemysłów Kreatywnych. Wspomniano też o grze w „lemowskiej” estetyce lat 50., gdzie nacisk ma być położony na eksplorację i tajemnicę oraz prototypowanie mechanik, m.in. związanych z grawitacją. Jednocześnie twórcy deklarują selekcję materiału literackiego pod kątem wykonalności i „przekładalności” na atrakcyjną rozgrywkę, a nie odwrotnie.
Znaczenie dla rynku kreatywnego w Polsce
Rozmówcy argumentują, że gry mogą być tańsze i mniej ryzykowne od wysokobudżetowych produkcji filmowo-serialowych, a jednocześnie skutecznie przenosić idee i światy literackie na masowego odbiorcę. W wywiadzie pada szacunek, że globalny rynek szeroko rozumianej rozrywki jest wart 3,75 bln dol., a jako punkt odniesienia wskazano sukcesy polskich firm takich jak CD Projekt i Techland. Zespół przywołuje też przykład Bloober Team jako spółki, która dzięki działaniu w wybranej niszy miała zbudować biznes wyceniany na ok. 0,5 mld zł, co ma obrazować potencjał strategii „globalnego produktu z Polski”. Jednocześnie rozmówcy zaznaczają, że w Polsce nadal brakuje pracy w „trybie hollywoodzkim”, czyli dojrzałych struktur prowadzenia zespołów i produkcji na dużą skalę.Wątek międzynarodowej konkurencji i barier wejścia pojawia się w opisie wcześniejszych doświadczeń Bagińskiego i Dukaja z próbami projektów filmowych oraz realiami platform streamingowych. Z perspektywy Dukaj Games ma to wspierać decyzję o postawieniu na gry, które pozwalają testować koncepcje i budować franczyzy wokół IP. Wypowiedzi sugerują też ambicję wzmocnienia wizerunku Polski jako eksportera własnych treści i marek kreatywnych, zamiast podwykonawcy w innych branżach. Całość wywiadu pozycjonuje Dukaj Games jako próbę biznesowego uporządkowania współpracy twórców literatury, filmu i inwestycji w ramach jednego studia gier.
Wcześniej informowaliśmy o planach rządu dotyczących wzmocnienia dyplomacji gospodarczej i budowy „one stop shop” dla firm wchodzących na rynki zagraniczne. Opisywaliśmy m.in. mechanizm Team Poland (narzędzia finansowe i doradcze, w tym gwarancje) oraz zapowiedzi zwiększenia środków na finansowanie innowacyjnych spółek w ramach programu Innovate Poland.
Najnowsze wiadomości Cryptomus
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto