Bank Pekao ostrzega, że ewentualny zakaz eksportu ropy z U.S. zwiększa ryzyko niedoborów paliw w Europie

Bank Pekao ostrzega, że ewentualny zakaz eksportu ropy z U.S. zwiększa ryzyko niedoborów paliw w Europie
Ryzyko braku paliw w Europie

Przedłużające się zakłócenia dostaw surowców z Zatoki Perskiej podnoszą ryzyko głębszego wstrząsu na rynku energii w tym roku. Ekonomiści Banku Pekao oceniają, że szczególnie dotkliwym scenariuszem dla Europy byłoby ewentualne ograniczenie lub całkowity zakaz eksportu ropy i paliw z U.S.

Najważniejsze

  • Bank Pekao wskazuje, że zakaz eksportu ropy z U.S. mógłby usunąć 7 proc. globalnej podaży paliw i podnieść cenę ropy Brent do 130–200 dol. za baryłkę.
  • Unia Europejska, importująca obecnie 14 proc. ropy z U.S., byłaby najbardziej dotknięta, co mogłoby wywołać zarówno fizyczne braki paliw, jak i naciski na zniesienie sankcji wobec Rosji.
  • Bank Pekao ocenia, że embargo ze strony U.S. jest mało prawdopodobne ze względu na złożoną strukturę importu-eksportu oraz groźbę lokalnych nadwyżek i ujemny bilans ekonomiczny.

Scenariusz raportu i skala ryzyka

Jak podaje TVN24 Biznes, w najnowszym raporcie ekonomiści Banku Pekao wskazują, że mimo trwającego od blisko miesiąca rozejmu między U.S. a Iranem cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta i nie widać szybkiej perspektywy zmiany tej sytuacji. Według autorów opracowania oznacza to, że ropa i gaz z Zatoki Perskiej mogą nie płynąć jeszcze przez dłuższy czas, nawet do jesieni, ale jeszcze poważniejsze skutki dla globalnej gospodarki mógłby przynieść ruch podjęty w samych Stanach Zjednoczonych.

Ekonomiści zwracają uwagę, że wysokie ceny paliw stają się problemem politycznym dla władz w U.S., ponieważ od początku roku przeciętne ceny benzyny na tamtejszych stacjach rosną o 50 proc., a oleju napędowego o 60 proc. W takiej sytuacji Biały Dom mógłby próbować zwiększyć podaż na rynku wewnętrznym poprzez ograniczenie lub nawet całkowity zakaz eksportu ropy naftowej i paliw.

Raport wskazuje, że U.S. eksportują obecnie około 4,3 mln baryłek ropy dziennie oraz 3 mln baryłek paliw gotowych. To mniej niż typowy eksport z Zatoki Perskiej, ale jednocześnie odpowiada mniej więcej połowie obecnie utraconej globalnej podaży, co oznacza, że taki ruch mógłby silnie zaburzyć światowy rynek.

Autorzy szacują, że przy embargu mogłoby zniknąć około 7 proc. globalnej podaży paliw. W ich ocenie teoretycznie przekładałoby się to na wzrost cen ropy o 21 proc., do około 130 dol. za baryłkę Brent, lecz przy tak dużym szoku ceny mogłyby rosnąć mocniej, nawet w kierunku 200 dol. za baryłkę, jeśli inwestorzy zaczęliby wyceniać szerszą zapaść rynku i podobne działania ochronne innych państw.

Największe skutki dla Europy i ograniczenia po stronie U.S.

Według raportu skutki ewentualnego embarga z U.S. różniłyby się od następstw zamknięcia cieśniny Ormuz, ponieważ najmocniej uderzyłyby w odbiorców w Europie. Unia Europejska pozyskuje w ten sposób 14 proc. swojego zużycia ropy, dlatego ograniczenie dostaw mogłoby prowadzić nie tylko do wzrostu cen, ale także do fizycznych braków paliw.

Ekonomiści Pekao oceniają, że w takim wariancie mogłaby powrócić presja na zniesienie sankcji na import surowców energetycznych z Rosji. Taki krok mógłby ograniczyć niedobory, ponieważ przed 2022 rokiem Rosja odpowiada za 30 proc. dostaw ropy do UE, ale oznaczałby dostęp do bardzo drogiego surowca i dalsze napięcia na rynku.

Raport zaznacza jednocześnie, że pełne embargo eksportowe ze strony U.S. pozostaje mało prawdopodobne. Wynika to z faktu, że kraj ten jest nie tylko dużym eksporterem, ale też znaczącym importerem ropy i paliw, głównie z Kanady, a także częściowo z Europy i Azji, ponieważ braki infrastruktury przesyłowej utrudniają zaopatrywanie wschodnich i zachodnich stanów z rejonu Zatoki Meksykańskiej.

W ocenie autorów taki zakaz oznaczałby nadwyżkę ropy na południu U.S., presję na spadek lokalnych cen i ograniczenie wydobycia, podczas gdy ceny paliw na obu wybrzeżach oraz w regionie Wielkich Jezior rosłyby jeszcze mocniej. Dlatego bilans ekonomiczny takiej polityki byłby najpewniej ujemny, choć częściowe ograniczenie eksportu z Zatoki Meksykańskiej nadal pozostaje możliwym scenariuszem, który również przede wszystkim obciążałby Europę i mógłby wywołać panikę rynkową.

W naszym wcześniejszym materiale opisaliśmy gwałtowny spadek cen ropy Brent i WTI po sygnałach, że Stany Zjednoczone są bliskie porozumienia ramowego z Iranem, co rynek odczytał jako szansę na złagodzenie napięć. Wskazywaliśmy, że wcześniejsze wzrosty były napędzane zakłóceniami w żegludze przez Cieśninę Ormuz, a sama perspektywa przełomu dyplomatycznego uruchomiła realizację zysków i podbiła zmienność notowań.

Ten materiał może zawierać opinie osób trzecich, żadne dane ani informacje na tej stronie nie stanowią porady inwestycyjnej zgodnie z naszym Zastrzeżeniem. Chociaż przestrzegamy surowych Zasad Redakcyjnych, ten post może zawierać odniesienia do produktów naszych partnerów.
Tygodniowe najlepsze bonusy
do 50%
Zwiększ swój kapitał handlowy!
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
50% (do 200 USD)
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
do 8000 USDT
Zacznij od założenia konta!
KLIKNIJ BONUS
Twój kapitał jest zagrożony.
Dla tych, którzy kochają ryzyko!
Wypróbuj opcje binarne.
Podwój swoje pieniądze w kilka minut.
Pocket Option
Wypróbuj
Ostrzeżenie! Reklamodawca nie podlega regulacjom w Twoim kraju. Wysokie ryzyko utraty całego kapitału. Handluj tym, co chcesz stracić. To nie jest porada inwestycyjna.