Polska i Niemcy podpisują umowę obronną, spór o tryb i zakres współpracy narasta
Polska i Niemcy podpisują w Warszawie nową umowę obronną, która ma zaktualizować ramy współpracy wojskowej i zastąpić porozumienie obowiązujące od 2011 roku. Dokument wywołuje jednocześnie spór polityczny w kraju, ponieważ szef BBN Bartosz Grodecki kwestionuje jego symetrię i sposób procedowania.
Najważniejsze
- Polska i Niemcy podpisały nową umowę o współpracy obronnej, która obejmuje mobilność wojskową, logistykę, cyberbezpieczeństwo i przestrzeń kosmiczną, zastępując porozumienie z 2011 roku.
- Szef BBN Bartosz Grodecki podważa symetrię umowy i podkreśla, że zakres obowiązków jest nieadekwatny wobec Polski oraz dotyczy kompetencji prezydenta.
- Porozumienie rozszerza podstawy kooperacji w infrastrukturze, logistyce, technologiach wojskowych i bezpieczeństwie cyfrowym, co ma rosnące znaczenie dla sektora obronnego w regionie.
Zakres porozumienia i zastrzeżenia BBN
Jak poinformowała TVN24, podpisane w środę porozumienie stanowi nową podstawę prawną współpracy Polski i Niemiec w sprawach obronności. Umowę w siedzibie resortu w Warszawie podpisują ministrowie obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius.Nowe regulacje zastępują umowę ramową między rządami Polski i Niemiec, podpisaną w Warszawie w czerwcu 2011 roku. Obejmują przede wszystkim mobilność wojskową, rozwój infrastruktury wsparcia logistycznego, domenę morską, w tym współpracę na Morzu Bałtyckim, cyberbezpieczeństwo oraz przestrzeń kosmiczną.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki ocenia w Orzyszu, że porozumienie jest „dosyć niesymetryczne” i nakłada na Polskę obowiązki w sposób nieadekwatny. Wskazuje też, że jeden z artykułów budzi wątpliwości, ponieważ dotyczy, jak mówi, kompetencji prezydenta.
Grodecki zaznacza również, że gdyby dokument miał formę traktatu, prezydent byłby naturalnie włączony w proces jego zatwierdzania, implementacji i podpisania. Dodaje, że BBN występowało do Ministerstwa Obrony Narodowej o wcześniejsze przekazanie umowy, ale otrzymało ją dopiero dzień wcześniej.
Znaczenie dla współpracy wojskowej i spór polityczny
Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, odpowiada w TVN24, że zarzuty wobec umowy są „niepotrzebnym działaniem”. Podkreśla, że dokument jest negocjowany przez prawników, akceptowany przez resorty spraw zagranicznych i pozostaje w interesie Polski.Siemoniak kwestionuje także podstawy oceny o rzekomej asymetrii porozumienia. Jego wypowiedź wpisuje się w szerszy spór o sposób uzgadniania zobowiązań międzynarodowych, który wcześniej pojawił się również przy traktacie podpisanym 27 maja w Londynie przez premierów Polski i UK, Donalda Tuska oraz Keira Starmera.
Podpisanie nowej umowy polsko-niemieckiej zbiega się z 35. rocznicą zawarcia Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między oboma krajami. Z biznesowego i operacyjnego punktu widzenia porozumienie rozszerza podstawy współpracy w obszarach infrastruktury, logistyki, technologii wojskowych i bezpieczeństwa cyfrowego, które mają coraz większe znaczenie dla regionalnego sektora obronnego.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy podpisanie nowego porozumienia obronnego Polski i Niemiec, które ma zastąpić umowę ramową z 2011 r. i uporządkować współpracę w obszarach takich jak logistyka, mobilność wojskowa, cyberbezpieczeństwo, domena morska i przestrzeń kosmiczna. Zwracaliśmy też uwagę, że w tle pojawia się dyskusja o ewentualnie szerszym formacie porozumienia z elementami gwarancji bezpieczeństwa, na który po stronie Polski brakuje zgody politycznej.
Najnowsze wiadomości Retirement Policies
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto