Polska nie ma przestrzeni na podwyższenie progu podatkowego, ocenia Rada Fiskalna
Wysoki deficyt budżetowy i rosnący udział wydatków publicznych ograniczają dziś możliwość zmian obniżających obciążenia podatkowe w Polsce. Szef Rady Fiskalnej Sławomir Dudek wskazuje, że w takich warunkach nie ma także miejsca na zwiększenie kwoty wolnej od podatku.
Najważniejsze
- Polska ma najwyższy deficyt budżetowy w UE i nie ma przestrzeni na podniesienie drugiego progu PIT ani zwiększenie kwoty wolnej.
- Wydatki publiczne Polski na zdrowie, wojsko, policję i edukację przekroczyły 50 proc. PKB, wyprzedzając m.in. Szwecję i Niemcy.
- Rząd zobowiązał się do zamrożenia drugiego progu podatkowego do 2028 roku, mimo politycznych deklaracji podniesienia go z 120 tys. zł.
Presja fiskalna blokuje zmiany w PIT
Jak podał TVN24 Biznes, przewodniczący Rady Fiskalnej i prezes Instytutu Finansów Publicznych dr Sławomir Dudek powiedział w czwartek w „Rozmowie Piaseckiego”, że obecnie nie ma przestrzeni ani na podniesienie drugiego progu podatkowego, ani na zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Uzasadniał to tym, że w tym roku Polska ma najwyższy deficyt budżetu państwa w całej Unii Europejskiej.Dudek zaznaczył, że wydatki publiczne na ochronę zdrowia, wojsko, policję i edukację przekraczają już 50 proc. PKB, co plasuje Polskę na szóstym miejscu w Unii Europejskiej. Dodał, że kraj wyprzedził pod tym względem między innymi Szwecję, Niemcy, Danię i Grecję, a znaczną część obciążeń stanowią wydatki obronne, transfery socjalne, wzrost wynagrodzeń w budżetówce oraz koszty obsługi długu.
Zamrożony próg i polityczne obietnice
Dudek ocenił jednocześnie, że obecny model jest niesprawiedliwy, ponieważ ciężar konsolidacji finansów publicznych spoczywa dziś na pracownikach etatowych i klasie średniej. Jak wskazał, głównym działaniem rządu raportowanym do Brukseli w ramach redukcji deficytu pozostaje zamrożenie progu podatkowego.Według jego wypowiedzi rząd zobowiązał się w „Średniookresowym planie budżetowo-strukturalnym” do utrzymania zamrożenia progu podatkowego do 20228 roku. Obecna skala podatkowa w Polsce przewiduje stawkę 12 proc. dla dochodu do 120 tys. zł oraz 32 proc. dla nadwyżki ponad tę kwotę, a ostatnia podwyżka drugiego progu, z 85 528 zł, weszła w życie w 2022 roku.
Podniesienie drugiego progu pozostaje jednocześnie częstym elementem debat politycznych przed wyborami parlamentarnymi. Na początku czerwca Przemysław Czarnek zapowiedział podniesienie progu z 120 tys. zł do 180 tys. zł rocznie, jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, a wcześniej temat ten podnosiła także Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, której projekt przewiduje wzrost progu o 20 tys. zł.
W naszym wcześniejszym artykule o sporze wokół zmian w skali podatkowej PIT opisywaliśmy sejmowy projekt Polski 2050 zakładający podniesienie drugiego progu z 120 do 140 tys. zł rocznie oraz krytyczne stanowisko Lewicy. Zwracaliśmy uwagę, że Lewica postuluje szerszą, bardziej progresywną reformę – z większą liczbą progów i ograniczeniem ryczałtu – aby zmniejszyć różnice obciążeń między formami zatrudnienia i uprościć system.