Bolesławiecka ceramika traci rentowność mimo silnego popytu i pełnych portfeli zamówień
Branża ceramiczna w Bolesławcu wciąż korzysta z mocnego popytu w Polsce i za granicą, ale coraz wyraźniej wchodzi w okres presji kosztowej i kadrowej. Najwięksi producenci działają przy niskiej rentowności lub stratach, a firmy wskazują na starzenie się załóg, brak następców i ograniczone możliwości zwiększania produkcji.
Najważniejsze
- Bolesławiecka ceramika notuje spadek rentowności mimo wysokiego popytu; Manufaktura w 2025 roku przychód 40 mln zł i zysk 3 mln zł wobec 6 mln zł zysku netto w 2015 roku.
- Branżę ogranicza niedobór kadr przy bezrobociu poniżej 2 proc., starzenie się załogi oraz rosnące koszty energii, gazu i wynagrodzeń, co prowadzi do strat i likwidacji mniejszych firm.
- Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec” wdrażają programy optymalizacyjne, renegocjują umowy na media (ponad 1 mln zł oszczędności rocznie), a poprawa rentowności wymaga inwestycji, eksportu i odbudowy kadrowej.
Presja kosztów i brak pracowników
Jak opisuje Forbes.pl, bolesławieccy producenci ceramiki mierzą się z paradoksem, w którym zamówień nie brakuje, ale podaż nie nadąża za popytem z powodu niedoboru pracowników, rosnących kosztów energii, gazu, materiałów i wynagrodzeń oraz problemów organizacyjnych.Paweł Zwierz, współwłaściciel i prezes Manufaktury w Bolesławcu, wskazuje, że średnia wieku w jego firmie wynosi 58 lat, a większość załogi stanowią kobiety, które w najbliższych latach mogą przejść na emeryturę. Manufaktura miała w 2025 roku 40 mln zł przychodu i 3 mln zł zysku, wobec 17 mln zł przychodu i 6 mln zł zysku netto w 2015 roku, co pokazuje spadek marż mimo wzrostu skali działalności.
W całym sektorze pracuje około 1,5 tys. osób, ale przy bezrobociu poniżej 2 proc. i odpływie młodszych mieszkańców do większych miast pozyskanie nowych kadr staje się coraz trudniejsze. Przedstawiciele branży podkreślają, że ręczne formowanie i zdobienie wymagają nie tylko sprawności manualnej, ale też wyczucia artystycznego, którego nie da się szybko odtworzyć.
Presję widać także w wynikach pozostałych dużych podmiotów. Spółdzielnia Ceramika Artystyczna miała w ubiegłym roku 61 mln zł przychodu i 1,2 mln zł zysku, choć audytor zastrzegł, że wynik powinien oznaczać stratę 0,8 mln zł. Państwowe Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec” osiągnęły w 2025 roku 51 mln zł przychodu i 0,4 mln zł straty, a część mniejszych prywatnych firm zakończyła działalność lub jest blisko likwidacji.
Modernizacja, eksport i walka o przyszłość branży
Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec”, którymi od jesieni 2024 roku kieruje Arkadiusz Grzesikowski, wdrażają działania naprawcze obejmujące reorganizację pracy, ograniczenie strat materiałowych oraz renegocjację umów na prąd i gaz. Według prezesa preferencyjne warunki dostaw mediów mają przynieść ponad 1 mln zł oszczędności rocznie przez trzy lata, a spółka w 2026 roku osiąga dodatni wynik finansowy.Firma rozwija także promocję i współprace komercyjne, w tym projekt z Coca-Colą, oraz planuje otwarcie sklepu stacjonarnego za granicą. Grzesikowski zaznacza jednocześnie, że największym ograniczeniem pozostają odlewnia i formownia, gdzie brakuje ludzi, a pełna automatyzacja jest kosztowna i nie może zastąpić ręcznego zdobienia, które stanowi o tożsamości produktu.
Prywatni producenci również szukają sposobów na poprawę wydajności. Manufaktura przygotowuje premierę naczyń ręcznie malowanych przy użyciu pistoletów natryskowych, które mają zwiększyć produktywność i docelowo odpowiadać za około 20 proc. sprzedaży, głównie zagranicznej. Jednocześnie część firm przesuwa akcent w stronę rynku krajowego, gdzie bezpośrednia sprzedaż daje wyższe marże i ogranicza ryzyko kursowe związane z dolarem.
Branża pozostaje silnie uzależniona od eksportu, zwłaszcza do U.S., gdzie „polish pottery” cieszy się dużą rozpoznawalnością. Producenci wskazują jednak, że poza demografią i kosztami zagrożeniem są także brak współpracy wewnątrz środowiska oraz napływ tanich kopii z Chin i lokalnych plagiatów. W ocenie rozmówców potencjał popytu nadal jest wysoki, ale utrzymanie rentowności wymaga inwestycji, lepszego zarządzania i odbudowy zaplecza kadrowego.
W naszym wcześniejszym materiale o wzmocnieniu dyplomacji gospodarczej przez polski rząd opisywaliśmy zapowiedzi ściślejszej współpracy administracji, biznesu i placówek zagranicznych, aby skuteczniej wspierać eksport oraz ekspansję polskich firm i przyciągać inwestycje. Zwracaliśmy uwagę, że w tym podejściu ważną rolę ma odgrywać koordynacja działań w ramach Team Poland oraz budowanie wizerunku Polski jako stabilnego i przewidywalnego centrum inwestycyjnego, także w obszarach nowych technologii i centrów danych.
Najnowsze wiadomości Coca‑Cola
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto