Kraków czeka na decyzję sądu w sprawie terminu przedterminowych wyborów
Procedura wyznaczenia przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa nadal się przeciąga, ponieważ postanowienie oddalające protest wobec ważności majowego referendum wciąż nie jest prawomocne. Autor protestu ma siedem dni na złożenie zażalenia, a do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia miastem kieruje komisarz wyznaczony przez premiera.
Najważniejsze
- Krakowski Sąd Okręgowy oddalił protest Edwarda Nowaka dotyczący ważności referendum z 24 maja, uzasadniając brak dowodów na wpływ agitacji w internecie na wynik głosowania.
- Jeśli Nowak wniesie zażalenie do poniedziałku, premier Donald Tusk będzie musiał poczekać na decyzję sądu apelacyjnego, która zapadnie w ciągu 30 dni i będzie ostateczna.
- Zgodnie z kodeksem wyborczym przedterminowe wybory prezydenta Krakowa powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum, najprawdopodobniej we wrześniu.
Harmonogram decyzji i ścieżka odwoławcza
Jak poinformowała TVN24, powołując się na biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie, Edward Nowak odebrał uzasadnienie postanowienia oddalającego jego protest dotyczący ważności referendum z 24 maja. Do poniedziałku włącznie ma czas na wniesienie zażalenia, a jeśli z tego prawa skorzysta, premier będzie musiał poczekać z wyznaczeniem daty przedterminowych wyborów do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd apelacyjny.Jeżeli zażalenie wpłynie, sąd apelacyjny powinien rozpoznać sprawę w ciągu 30 dni, a jego decyzja będzie ostateczna. Jeśli natomiast Nowak nie złoży zażalenia, otworzy to drogę do wyznaczenia terminu wyborów przez premiera.
Aleksander Miszalski z KO zostaje odwołany z urzędu prezydenta Krakowa w referendum z 24 maja. Zgodnie z Kodeksem wyborczym przedterminowe wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum, a premier Donald Tusk 9 czerwca wskazuje, że z uwagi na konieczność rozpatrzenia protestów termin prawdopodobnie przypada na wrzesień.
Sytuacja w mieście i spór o referendum
Do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowem zarządza komisarz wskazany przez premiera, Stanisław Kracik, wcześniej odwołany z funkcji wiceprezydenta miasta.Protest Edwarda Nowaka dotyczy domniemanego łamania ciszy referendalnej 23 i 24 maja. Wnioskodawca utrzymuje, że agitacja w internecie miała wpływ na przekroczenie progu frekwencyjnego, a jako dowody przedstawia materiały z mediów społecznościowych i innych mediów, w tym wskazania o około 3,8 mln wyświetleń treści na platformie X i około 430 tys. wyświetleń na YouTube.
Sąd ocenia jednak, że choć część materiałów ma charakter agitacyjny, wnioskodawca nie udowadnia ich wpływu na wynik referendum. W ocenie sądu część dowodów nie ma charakteru agitacyjnego, część jest wieloznaczna, a przy części materiałów nie można ustalić momentu publikacji, przy czym niektóre wpisy pojawiają się jeszcze przed rozpoczęciem ciszy referendalnej.
O oddalenie protestu jako bezzasadnego wnosi także komisarz wyborcza w Krakowie Dagmara Daniec-Cisło. Protest Nowaka jest jednym z czterech, które wpływają do sądu, ale jako jedyny zostaje rozpatrzony, podczas gdy pozostałe nie otrzymują biegu z powodów formalnych, między innymi z powodu wniesienia po terminie.
W naszym wcześniejszym materiale opisywaliśmy, że procedura wyznaczenia przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa pozostaje wstrzymana, ponieważ orzeczenie oddalające protest Edwarda Nowaka przeciw ważności referendum z 24 maja nie jest jeszcze prawomocne. Wyjaśnialiśmy, że autor protestu ma czas na złożenie zażalenia, a do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia miastem kieruje komisarz wyznaczony przez premiera. Zwracaliśmy też uwagę, że sąd nie dopatrzył się przekonujących dowodów, by domniemane naruszenia ciszy referendalnej miały wpływ na wynik referendum, co przekłada się na możliwy termin głosowania.
Najnowsze wiadomości Sveriges Riksbank
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto