Polska uchwala przepisy o blokowaniu nielegalnych treści, by wdrożyć Akt o usługach cyfrowych
Polska przyjmuje ustawę, która ma umożliwić blokowanie nielegalnych treści w internecie i domknąć krajowe wdrożenie unijnego Aktu o usługach cyfrowych. Rząd wskazuje, że brak takich przepisów naraża kraj na wysokie kary finansowe, a nowe regulacje obejmują terminy usuwania treści związanych także z najpoważniejszymi przestępstwami.
Najważniejsze
- Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, by dostosować polskie prawo do unijnych wymogów Aktu o usługach cyfrowych.
- Od początku roku w UE zablokowano 6 miliardów 233 miliony 838 tysięcy nielegalnych treści, z czego 98 procent blokad wprowadziły same platformy cyfrowe.
- Nowe przepisy obejmują szybkie usuwanie najcięższych przestępstw i mają ograniczyć ryzyko sankcji finansowych wobec Polski oraz poprawić bezpieczeństwo cyfrowe.
Zakres ustawy i unijne tło regulacyjne
Jak podaje TVN24 Biznes, Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw po tym, gdy wcześniejszą wersję przepisów w styczniu zawetował prezydent.Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski przekazał, że od początku roku w krajach Unii Europejskiej, które wdrożyły Akt o usługach cyfrowych, zablokowano 6 miliardów 233 miliony 838 tysięcy nielegalnych treści. Dodał, że 98 procent tych blokad platformy cyfrowe wprowadzają z własnej inicjatywy na podstawie przepisów DSA, coraz częściej usuwając materiały w ciągu minut i jeszcze przed interwencją organów.
Obecnie w polskim systemie prawnym, według przedstawicieli resortu cyfryzacji, brakuje rozwiązań dotyczących blokowania nielegalnych treści w internecie. Nowe przepisy mają wypełnić tę lukę i dostosować krajowe regulacje do unijnych wymogów.
Ryzyko kar i znaczenie dla bezpieczeństwa
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że poprawki dodane do nowelizacji dotyczą w szczególności najcięższych przestępstw, takich jak zlecenia zabójstw czy groźby, oraz ustalają terminy usuwania treści.Gawkowski zaznacza także, że brak podpisu pod ustawą będzie oznaczać odpowiedzialność prezydenta za to, że w internecie pojawiają się nielegalne treści. Z perspektywy rynku cyfrowego i administracji publicznej przyjęcie ustawy ma ograniczyć ryzyko sankcji finansowych wobec Polski oraz wzmocnić ramy bezpieczeństwa dla użytkowników internetu.
W naszym wcześniejszym materiale o opóźnieniach we wdrożeniu Aktu o usługach cyfrowych (DSA) wyjaśnialiśmy, że Polska jako ostatni kraj UE pozostaje bez pełnej implementacji tych regulacji, co zwiększa presję na przyjęcie nowelizacji. Opisywaliśmy też, że zwłoka po prezydenckim wecie może przełożyć się na ryzyko wysokich kar finansowych oraz spór o to, kto ponosi odpowiedzialność za skuteczne zwalczanie nielegalnych treści w sieci.