S&P 500 spada, ponieważ wyprzedaż megakapitału technologicznego testuje odporność rocznego trendu wzrostowego
S&P 500 gwałtownie spadł w czwartek, przesuwając się w kierunku środkowej linii kanału wzrostowego, gdy fala wyprzedaży megakapitałów technologicznych doprowadziła rynek do najbardziej gwałtownego spadku w ciągu jednego dnia od 10 października. Indeks zakończył sesję w pobliżu 6 737 pkt, oddając kilka tygodni stopniowych wzrostów, ponieważ obawy o rozciągnięte wyceny związane ze sztuczną inteligencją i zmieniające się oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej przyćmiły tymczasowy wzrost nastrojów związany z ponownym otwarciem rządu USA.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Najważniejsze wydarzenia
- S&P 500 zamyka się w pobliżu 6,737, co jest najostrzejszym jednodniowym spadkiem od 10 października.
- Megacap technologiczny prowadzi do spadków w miarę eskalacji obaw o wydatki na sztuczną inteligencję.
- Indeks testuje wsparcie w pobliżu 6,685, z głębszym wsparciem w okolicach 6,515.
Odwrót oznacza znaczącą zmianę dla indeksu, który spędził większość roku wspinając się w stałym kanale wzrostowym. S&P 500 ześlizgnął się z górnej części tego kanału w kierunku przerywanej linii środkowej, obszaru, który wielokrotnie działał jako punkt zwrotny podczas wcześniejszych korekt. Ruch ten nastąpił również po wielotygodniowej fazie konsolidacji, która już wcześniej wskazywała na słabnącą dynamikę pod powierzchnią.

Dynamika cen S&P 500 (Źródło: TradingView)
Struktura techniczna pokazuje, że indeks nadal znajduje się powyżej wszystkich głównych średnich kroczących, chociaż poduszka znacznie się zmniejszyła. S&P 500 znajduje się tuż powyżej 50-dniowej EMA na poziomie 6 685, poziomu, którego inwestorzy wielokrotnie bronili przez cały rok. Długoterminowe 100- i 200-dniowe średnie EMA pozostają mocno nachylone w górę, odzwierciedlając wciąż nienaruszony trend główny. Jednak szybkość i zasięg czwartkowej wyprzedaży sygnalizowały, że sprzedający stają się coraz bardziej pewni siebie w podważaniu tych stref, zamiast wycofywać się po płytkich cofnięciach.
Wskaźniki momentum wskazują na ochłodzenie nastrojów. RSI obniżył się do 48, wzmacniając przekonanie, że rynek wchodzi w bardziej zrównoważoną fazę, a nie sygnalizuje warunków wyprzedania. Łagodna negatywna dywergencja, która zaczęła się formować we wrześniu, wydaje się teraz materializować, a cena osiąga kolejne szczyty, podczas gdy dynamika nie podąża za nią.
Oczekiwania Fed i wyceny sztucznej inteligencji wpływają na nastroje
Wydarzenia makroekonomiczne zaostrzyły spadkową reakcję rynku. Inwestorzy szybko przekalibrowali oczekiwania dotyczące grudniowej obniżki stóp procentowych, a szanse spadły z 95% miesiąc temu do około 50% po tym, jak kilku urzędników Rezerwy Federalnej podkreśliło ostrożność. Nierówne tempo napływających danych gospodarczych po zamknięciu rządu dodało kolejną warstwę niepewności do perspektyw banku centralnego, zachęcając inwestorów do ponownej oceny apetytu na ryzyko.
Na poziomie sektorowym wyprzedaż koncentrowała się na spółkach technologicznych o dużej kapitalizacji, które przyczyniły się do znacznego wzrostu indeksu w tym roku. Akcje spółek Nvidia, AMD, Broadcom, Tesla, Palantir i Oracle spadły od 3,6% do 6,6%, ponieważ inwestorzy stanęli w obliczu trwałości rosnących planów wydatków kapitałowych na sztuczną inteligencję. Przy rosnących kosztach finansowania i wysokich oczekiwaniach rynek wykazywał oznaki zmęczenia w stosunku do spółek, które wyceniły agresywne założenia długoterminowe.
Ta zmiana ma znaczenie, ponieważ rajd S&P 500 z 2025 r. opierał się w dużej mierze na wąskim rdzeniu przywództwa. Kiedy megakapy razem słabną, szerszy indeks często podąża za nimi. Czwartkowy spadek odzwierciedlał tę dynamikę, a sprzedaż wykraczała poza technologię do innych sektorów, ponieważ inwestorzy starali się zmniejszyć ryzyko przed publikacjami danych ekonomicznych w przyszłym tygodniu.
Kluczowe wsparcia w centrum uwagi pod koniec roku
Pomimo cofnięcia, szersza struktura pozostaje konstruktywna. S&P 500 nadal porusza się w granicach kanału wzrostowego, a długoterminowy trend nie został przełamany. Jeśli kupujący utrzymają poziom 6,685 i wypchną indeks z powrotem powyżej linii mediany kanału, dynamika może się szybko ustabilizować.
Głębszy spadek zmieniłby jednak ton rynku w bardziej znaczący sposób. Przełamanie poniżej 50-dniowej EMA odsłoniłoby dno kanału w pobliżu 6.515, poziomu, który pokrywa się ze strefą popytu o dużej objętości utworzoną wcześniej w październiku. Utrata tej półki prawdopodobnie zachęciłaby do pozycjonowania defensywnego, z rotacją w kierunku wartości i sektorów cyklicznych, podczas gdy wysoko wyceniane akcje technologiczne trawiłyby nadwyżki zbudowane w ciągu ostatniego kwartału.
Nadchodzące sesje prawdopodobnie określą, czy jest to standardowy reset w ramach ustalonego trendu wzrostowego, czy też początek szerszej rekalibracji napędzanej wyczerpaniem megakapitału i zmniejszonymi oczekiwaniami na krótkoterminowe złagodzenie Fed. Na razie indeks pozostaje w trendzie, ale tempo i pewność siebie stojące za wzrostem uległy zmianie.
We wcześniejszej analizie zwróciliśmy uwagę na zależność S&P 500 od wąskiego przywództwa megakapitału i ostrzegliśmy, że jakakolwiek zsynchronizowana słabość w wielu technologiach może zmusić indeks do powrotu w kierunku mediany kanału. Reakcja w tym tygodniu podąża tą ścieżką, kładąc nacisk na zachowanie indeksu wokół pasma wsparcia 6 685.