S&P obniża krajowy rating Polski i zmienia perspektywę na negatywną
Decyzja agencji ratingowej pogarsza ocenę ryzyka dla polskich finansów publicznych mimo utrzymania prognozy wzrostu gospodarczego w najbliższych latach. S&P wskazuje, że kluczowym obciążeniem pozostają wysoki deficyt budżetowy, rosnący dług oraz ograniczona przestrzeń do konsolidacji fiskalnej przy silnej polaryzacji politycznej.
Najważniejsze
- S&P Global Ratings obniża długoterminowy rating Polski w walucie lokalnej do A- z A i zmienia perspektywę na negatywną.
- Agencja uzasadnia decyzję podwyższonym deficytem budżetowym i rosnącym długiem publicznym, które zwiększają ryzyko dla polityki gospodarczej.
- S&P prognozuje, że średni deficyt sektora publicznego przekroczy 6 proc. PKB, a dług netto sektora gg sięgnie 70 proc. PKB pod koniec dekady.
Decyzja ratingowa i główne przyczyny zmiany
Według Bankier, S&P Global Ratings podała w komunikacie, że potwierdza długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie A-, a jednocześnie obniża długoterminowy rating w walucie lokalnej do A- z A. Agencja obniża też perspektywy obu ratingów do negatywnej ze stabilnej.Jak wskazuje S&P, negatywna perspektywa odzwierciedla ryzyko, że podwyższony deficyt budżetowy i rosnący dług publiczny mogą ograniczać elastyczność polityki gospodarczej w razie przyszłych wstrząsów. Według agencji taki układ może zwiększać podatność Polski na zmianę nastrojów inwestorów albo wymuszać gwałtowne dostosowanie fiskalne, które ciążyłoby na wzroście gospodarczym.
S&P ocenia zarazem, że w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat polska gospodarka nadal rośnie w tempie około 3 proc., wspierana przez silny popyt krajowy i eksport. Mimo tego agencja prognozuje, że średni deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych przekroczy 6 proc. PKB, a dług netto sektora gg osiągnie 70 proc. PKB pod koniec dekady.
W naszej wcześniejszej analizie narastania długu publicznego wyjaśnialiśmy, że wysoka relacja długu do PKB sama w sobie nie przesądza o kryzysie, ale rosnące zadłużenie ogranicza pole manewru polityki gospodarczej, zwłaszcza przy spowolnieniu lub uporczywej inflacji. Zwracaliśmy też uwagę, że w przypadku Polski wysoki deficyt przy solidnym wzroście zwiększa wrażliwość budżetu na stopy procentowe i może pogorszyć nastroje inwestorów, wymuszając w skrajnym scenariuszu szybkie, kosztowne dostosowanie fiskalne.