Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Chainalysis ogłosiła uruchomienie agentów inteligencji blockchain - wyspecjalizowanych agentów AI zaprojektowanych do analizy blockchain. Nowe narzędzia są skierowane do organów ścigania, banków i firm kryptograficznych, które muszą badać podejrzane transakcje.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Według oficjalnej strony internetowej firmy, są to autonomiczne systemy przeszkolone na zastrzeżonym zbiorze danych Chainalysis, budowanym przez ponad dekadę. Dyrektor generalny Jonathan Levin podkreślił, że nie jest to samodzielny chatbot ani funkcja dodatkowa, ale kolejny etap ewolucji platformy. Zauważył, że agenci są zasilani miliardami sprawdzonych transakcji, ponad 10 milionami dochodzeń i wieloletnią wiedzą branżową.
Według Chainalysis, agenci mogą działać w dwóch trybach. Pierwszy z nich to deterministyczny przepływ pracy, w którym te same dane wejściowe zawsze dają ten sam wynik. Drugi jest eksploracyjny, oferując większą elastyczność w złożonych przypadkach. W obu trybach system generuje ścieżkę audytu - szczegółowy zapis tego, jakie dane zostały wykorzystane, w jaki sposób podjęto decyzje i jakie działania zostały podjęte.
Levin dodał, że Chainalysis rozumie już kontekst różnych rodzajów dochodzeń, wymagania dotyczące zgodności z przepisami, przed którymi stają klienci, oraz sposób, w jaki transakcje blockchain faktycznie działają. To, jak powiedział, pozwala firmie budować narzędzia, które współpracują z profesjonalistami, a nie ich zastępują.
Pełne wdrożenie nowych rozwiązań planowane jest na lato tego roku. W fazie testowej Chainalysis wykorzystała już agentów do gromadzenia danych wywiadowczych typu open source, śledzenia złożonych dochodzeń w wielu łańcuchach bloków i generowania alertów. Agenci mogą również tworzyć aplikacje internetowe i generować raporty podsumowujące, podobnie jak systemy sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia.
Chainalysis uważa, że ten ruch jest konieczny, ponieważ źli aktorzy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do skalowania swoich operacji. W rezultacie firma twierdzi, że osoby zwalczające cyberprzestępczość i nadużycia finansowe - z których oba szybko rosną - muszą również przyjąć narzędzia AI.
Chainalysis od dawna zajmuje silną pozycję w analityce blockchain. Firma od lat opracowuje narzędzia, które śledzą przepływ środków, identyfikują podejrzane portfele i rekonstruują przepływy transakcji. Jej rozwiązania są wykorzystywane nie tylko przez firmy kryptowalutowe i banki, ale także przez agencje rządowe, w tym organy ścigania i organy regulacyjne badające oszustwa, pranie pieniędzy i inne przestępstwa związane z kryptowalutami.
Teraz jednak Chainalysis przenosi tę pracę na wyższy poziom. W kontekście szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji firma przechodzi od tradycyjnych narzędzi analitycznych do systemu inteligentnych agentów zdolnych do automatyzacji części dochodzeń i wydajniejszego przetwarzania dużych ilości danych w łańcuchu. Zasadniczo Chainalysis stawia na to, że w nowym środowisku nie wystarczy już po prostu zbierać i analizować dane - trzeba to robić szybciej, głębiej i na znacznie większą skalę.
Warto zauważyć, że już w zeszłym roku Chainalysis ostrzegał, że przestępcy będą w coraz większym stopniu polegać na sztucznej inteligencji.