Bitcoin spada poniżej 59 000 USD w obliczu presji makro
Bitcoin spadł poniżej 59 000 USD w obliczu szerokiej wyprzedaży na rynku kryptowalut. Presja na aktywa cyfrowe nasiliła się, gdy inwestorzy zaczęli odchodzić od ryzyka.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Według The Block, największa kryptowaluta na krótko spadła do poziomu około 58 200 USD w czwartek rano, po czym odbiła do 59 800 USD. Ethereum spadło o 5,5% w ciągu ostatnich 24 godzin do poziomu 1550 USD, podczas gdy XRP stracił 4,7% i był notowany w pobliżu 1,03 USD.
Azjatyckie giełdy również odnotowały gwałtowne spadki w piątek rano. Południowokoreański indeks Kospi spadł o ponad 8%, co uruchomiło mechanizm circuit breaker. Japoński Nikkei 225 stracił 4,9%, a hongkoński Hang Seng spadł o 2,3%.
Co wywiera presję na Bitcoina
Min Jung, współpracownik badawczy w Presto Research, stwierdził, że bitcoin porusza się obecnie w synchronizacji z rynkami akcji i znalazł się pod presją podczas sesji azjatyckiej, gdy wyprzedawano aktywa ryzykowne.
„Kluczowym pytaniem jest teraz to, czy BTC zdoła szybko odzyskać poziom 60 000 USD. Jeśli 60 000 USD zmieni się w opór, traderzy prawdopodobnie skupią się na strukturalnej strefie wsparcia 54 000–56 000 USD” – powiedział Jeff Ko, główny analityk w CoinEx.
Andri Fauzan Adziima, szef badań w Bitrue Research Institute, wyraził podobny pogląd. Według niego uczestnicy rynku obserwują, czy BTC utrzyma kluczową strefę wsparcia wokół 58 000–59 000 USD, czy dynamika przepływów w ETF ulegnie zmianie oraz jak rozwinie się narracja makroekonomiczna dotycząca oczekiwań na przyszłe obniżki stóp procentowych. Dodał, że zmienność pozostanie podwyższona do czasu pojawienia się wyraźniejszych katalizatorów.
Tymczasem amerykańskie spotowe fundusze ETF na bitcoina odnotowały w czwartek odpływy netto w wysokości 696,3 mln USD. Według danych SoSoValue był to największy dzienny odpływ od 27 maja, co przedłużyło serię wypłat do sześciu kolejnych dni handlowych.
„Uwaga pozostaje również skupiona na przepływach w spotowych ETF-ach, pozycjonowaniu instrumentów pochodnych oraz raporcie o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych w USA z 2 lipca” – powiedział Dominick John, analityk Zeus Research.
Indeks cen wydatków na konsumpcję osobistą (PCE) w USA wzrósł w maju o 4,1% rok do roku, podczas gdy bazowy indeks PCE wzrósł o 3,4%. Według Reutersa ta dynamika sprawia, że możliwość podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym roku pozostaje aktualna.
Słabnąca zależność
Zależność Bitcoina od giełdy w ostatnich latach nie wydaje się już tak bezpośrednia, jak kiedyś. W okresach silnego stresu inwestorzy nadal sprzedają BTC wraz z akcjami i innymi aktywami ryzykownymi. Jednak w spokojniejszych fazach wiodąca kryptowaluta coraz częściej reaguje na własne czynniki. Należą do nich napływy i odpływy ze spotowych ETF-ów, aktywność długoterminowych posiadaczy, dynamika podaży na giełdach, halving oraz oczekiwania dotyczące popytu instytucjonalnego.
Nie oznacza to, że bitcoin w pełni odłączył się od rynków globalnych. Wysokie stopy procentowe, silny dolar i słabszy apetyt na ryzyko wciąż mogą ciążyć na cenie. Jednak BTC stopniowo tworzy bardziej niezależną logikę rynkową: jest coraz częściej oceniany nie tylko jako spekulacyjne aktywo technologiczne, ale także jako oddzielna klasa aktywów z ograniczoną podażą, własną infrastrukturą i rosnącym udziałem dużych inwestorów.
Wcześniej bitcoin testował już spadek poniżej 60 000 USD, ale zdołał odrobić straty.