Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Giełda może być zamknięta w weekendy, ale świat finansów nie stoi w miejscu. Wydarzenia gospodarcze, incydenty geopolityczne, fuzje i przejęcia nadal wpływają na ceny akcji, nawet gdy handel jest niedostępny. To jeden z powodów, dla których inwestorzy poświęcają coraz więcej uwagi tokenizowanym akcjom.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Rynek tokenizowanych akcji gwałtownie rośnie. Według danych RWA.xyz, tokenizowane akcje spółek publicznych odpowiadały za około 1,8 miliarda dolarów wartości onchain i prawie 8,8 miliarda dolarów miesięcznego wolumenu transferów według stanu na lipiec 2026 roku.
CEO Bitget, Gracy Chen, zauważyła również, że wolumen obrotu tokenizowanymi akcjami na giełdzie podczas ostatniego weekendu był 10-krotnie wyższy niż w poprzedni weekend, co podkreśla rosnące zainteresowanie inwestorów całodobowym dostępem do rynków akcji.
Tokenizowane akcje istnieją od kilku lat, ale nowa fala premier produktów sprawia, że znów stają się popularne. Zainteresowanie przyspieszyło, gdy platformy krypto rozszerzyły działalność poza aktywa cyfrowe i zaczęły oferować oparte na blockchainie wersje spółek giełdowych oraz funduszy ETF, dając użytkownikom dostęp do obu rynków w ramach jednego ekosystemu.
Jednym z najnowszych osiągnięć jest xStocks, platforma tokenizowanych akcji wspierana przez Kraken, która szybko rozszerza swoją sieć dystrybucji. W maju Bitget Wallet zintegrował xStocks, dając swoim użytkownikom dostęp do ponad 130 tokenizowanych amerykańskich akcji i funduszy ETF obok kryptowalut i innych tokenizowanych aktywów świata rzeczywistego. Platforma twierdzi, że jej tokenizowane akcje mają pokrycie 1:1 w bazowych papierach wartościowych i można nimi handlować przez całą dobę.
Ponowne zainteresowanie odzwierciedla szerszy trend w kierunku tokenizacji aktywów świata rzeczywistego (RWA), jednego z najszybciej rozwijających się segmentów rynku aktywów cyfrowych. Rządy, banki i zarządzający aktywami coraz częściej badają oparte na blockchainie reprezentacje tradycyjnych instrumentów finansowych, od obligacji i funduszy rynku pieniężnego po kredyty prywatne. Tokenizowane akcje rozszerzają tę koncepcję na akcje publiczne, czyniąc je dostępnymi poprzez infrastrukturę blockchain zamiast konwencjonalnych kont maklerskich.
Koncepcja ta zyskała również wsparcie ze strony tradycyjnych finansów. W swoim liście rocznym do inwestorów z 2024 r. prezes i dyrektor generalny BlackRock, Larry Fink, napisał, że „każda akcja, każda obligacja, każdy fundusz, każde aktywo może zostać ztokenizowane”, opisując tokenizację jako nową generację rynków finansowych. Choć ta wizja wykracza daleko poza akcje publiczne, ostatnie wdrożenia sugerują, że tokenizowane akcje stają się jednym z jej pierwszych zastosowań na dużą skalę.
Zwolennicy twierdzą, że tokenizacja mogłaby uczynić rynki kapitałowe bardziej wydajnymi poprzez umożliwienie niemal natychmiastowego rozliczania, własności ułamkowej i szerszego globalnego dostępu do aktywów finansowych. Sceptycy ripostują, że technologia ta wciąż zależy od zaufanych pośredników i działa w ramach regulacyjnych, które pozostają w fazie rozwoju.
To nie pierwsza próba wprowadzenia akcji onchain. Wcześniejsze inicjatywy, w tym oferta tokenizowanych akcji Binance uruchomiona w 2021 r., zostały ostatecznie przerwane w obliczu kontroli regulacyjnej. Dzisiejsze produkty kładą większy nacisk na zgodność z przepisami, przejrzyste zasady powiernictwa i zabezpieczenie aktywami. Mimo to tokenizowane akcje pozostają zasadniczo czymś innym niż posiadanie akcji za pośrednictwem tradycyjnego konta maklerskiego.
Tokenizowana akcja to cyfrowy token wyemitowany na blockchainie, który reprezentuje ekspozycję na akcje spółki giełdowej. W zależności od emitenta, każdy token ma zazwyczaj pokrycie 1:1 w odpowiedniej akcji, która jest przechowywana przez regulowanego powiernika. Cena tokena jest zaprojektowana tak, aby ściśle śledzić wartość rynkową bazowego papieru wartościowego. Zamiast kupować akcje na giełdzie, inwestorzy kupują oparte na blockchainie tokeny przy użyciu kompatybilnego portfela lub obsługiwanej platformy transakcyjnej. Transakcje są rejestrowane na blockchainie, co pozwala użytkownikom przechowywać i przesyłać tokenizowane aktywa w podobny sposób jak kryptowaluty.
Dokładna struktura różni się w zależności od emitenta, dlatego ważne jest zrozumienie, co reprezentuje dany token. Niektóre produkty można wymienić na aktywo bazowe lub jego ekwiwalent w gotówce, podczas gdy inne zapewniają jedynie ekspozycję ekonomiczną na cenę akcji. Prawa inwestora, w tym wypłaty dywidend lub prawo głosu, również zależą od ram prawnych produktu, a nie od samej technologii blockchain.
Dla wielu inwestorów krypto-natywnych atrakcyjność polega na wygodzie. Tokenizowane akcje można często kupować ułamkowo, integrować z aplikacjami zdecentralizowanych finansów (DeFi) i handlować nimi poza godzinami otwarcia tradycyjnych giełd papierów wartościowych. Jednak te dodatkowe funkcje nie czynią ich automatycznie równoważnymi z konwencjonalną własnością akcji.
Na pierwszy rzut oka tokenizowane akcje mogą wyglądać identycznie jak konwencjonalne akcje, ponieważ ich ceny są zaprojektowane tak, aby śledzić te same spółki giełdowe. Kluczową różnicą jest własność. Kiedy inwestorzy kupują akcje za pośrednictwem konta maklerskiego, stają się akcjonariuszami spółki. Tymczasem tokenizowane akcje reprezentują ekspozycję na te akcje poprzez token oparty na blockchainie wyemitowany przez stronę trzecią.
To rozróżnienie wpływa na prawa związane z inwestycją. Tradycyjni akcjonariusze mogą otrzymywać dywidendy, głosować w sprawach korporacyjnych i uczestniczyć w innych działaniach akcjonariuszy. W przypadku tokenizowanych akcji prawa te zależą od emitenta i struktury prawnej produktu. Niektórzy dostawcy wypłacają dywidendy posiadaczom tokenów, podczas gdy prawo głosu jest często niedostępne lub obsługiwane przez platformę, a nie przez samą spółkę.
Różnice te niekoniecznie sprawiają, że jeden produkt jest lepszy od drugiego. Odzwierciedlają one raczej dwa odrębne sposoby dostępu do tego samego rynku. Inwestorzy rozważający tokenizowane akcje powinni ocenić nie tylko spółkę bazową, ale także emitenta, zasady powiernictwa i prawa powiązane z każdym tokenem.

Tokenizowane akcje przyciągają inwestorów szukających większej elastyczności niż ta, którą mogą zaoferować tradycyjne konta maklerskie. W zależności od platformy mogą być one dostępne poza regularnymi godzinami rynkowymi, wspierać własność ułamkową i pozwalać użytkownikom zarządzać akcjami obok kryptowalut w jednym portfelu.
CEO Robinhood, Vlad Tenev, uważa, że tokenizowane akcje mogą ostatecznie stać się „domyślnym sposobem uzyskiwania ekspozycji na amerykańskie akcje poza USA”, co odzwierciedla oczekiwania, że papiery wartościowe oparte na blockchainie rozszerzą dostęp do rynków globalnych.
Technologia ta nie eliminuje jednak wyzwań związanych z inwestowaniem w akcje. Płynność pozostaje niższa niż na głównych giełdach papierów wartościowych, co oznacza, że duże zlecenia mogą być trudniejsze do zrealizowania bez wpływu na cenę. Inwestorzy zależą również od emitenta w kwestii utrzymania powiązania między tokenem a aktywem bazowym, co sprawia, że należyta staranność (due diligence) jest tak samo ważna, jak w tradycyjnych finansach.
Kolejną kluczową kwestią pozostają regulacje. Podczas gdy jurysdykcje takie jak Unia Europejska stopniowo ustanawiają jaśniejsze zasady dla aktywów cyfrowych, tokenizowane papiery wartościowe wciąż podlegają ewoluującym ramom prawnym na wielu rynkach. W rezultacie dostępność tokenizowanych akcji, a także prawa, które one dają, mogą się znacznie różnić w zależności od platformy i kraju.
Ostatnia fala premier tokenizowanych akcji odzwierciedla rosnące przekonanie, że blockchain może odgrywać większą rolę w tradycyjnych finansach. Ostatnie dane RWA.xyz ilustrują również tempo adopcji – miesięczny wolumen transferów na rynku wzrósł do prawie 8,8 miliarda dolarów, a całkowita wartość tokenizowanych akcji publicznych zbliża się do 2 miliardów dolarów. Chociaż liczby te pozostają niewielkie w porównaniu z globalnymi rynkami akcji, wskazują one, że tokenizowane akcje wychodzą poza fazę niszowego eksperymentu.
Jednocześnie tokenizowanych akcji nie należy postrzegać jako cyfrowych kopii konwencjonalnych akcji. Zapewniają one alternatywny sposób uzyskania ekspozycji na spółki giełdowe, ale struktura prawna, prawa inwestorów i ochrona regulacyjna często różnią się od tych związanych z bezpośrednim posiadaniem akcji. W miarę dojrzewania rynku zrozumienie tych różnic może okazać się ważniejsze niż sama technologia.