Ponad 80 liderów kryptowalut i fintech ostrzega, że opłaty bankowe mogą zabić otwartą bankowość
Amerykańskie Stowarzyszenie Technologii Finansowych (FTA) wysłało list do Donalda Trumpa, wzywając go do zapobieżenia wprowadzeniu nowych zasad, które pozwoliłyby bankom pobierać opłaty za łączenie rachunków klientów z produktami finansowymi stron trzecich, takimi jak portfele kryptowalut, giełdy kryptowalut, agregatory danych i inne platformy fintech.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Wśród sygnatariuszy są dyrektorzy Gemini, Andreessen Horowitz, Paradigm, Kraken i inni, którzy twierdzą, że nowe zasady ograniczają dostęp obywateli USA do ich własnych danych finansowych (zasada "otwartej bankowości"), mogą osłabić rozwój innowacyjnych produktów i mogą doprowadzić do "całkowitego zamknięcia małych firm i narzędzi finansowych".
Według FTA nałożenie tych opłat skonsolidowałoby kontrolę w rękach kilku instytucji, ograniczyłoby konkurencję i zahamowałoby postęp w trzech strategicznych sektorach - kryptowalutach, sztucznej inteligencji i portfelach cyfrowych.
Współprzewodniczący Kraken , Arjun Sethi, powiedział, że podpisał list w obronie wolności finansowej, ponieważ "stawka wykracza daleko poza fintech". Nazwał proponowane opłaty "technologicznie zacofanymi, ekonomicznie krótkowzrocznymi i strategicznie niebezpiecznymi", ostrzegając, że zagrażają one fundamentom programowalnego pieniądza i otwartych finansów.
"Jeśli chcemy być liderami w programowalnych pieniądzach, aktywach świata rzeczywistego, stablecoinach i finansach na własny rachunek, musimy przestrzegać podstawowej zasady: dostęp do danych konsumentów powinien być prosty, bezpieczny i bezpłatny" - stwierdził Sethi.
Banki niechętnie ponoszą dodatkowe koszty
Banki twierdzą, że wdrażanie i utrzymywanie systemów dostępu API jest kosztowne, zwłaszcza jeśli fintechy lub agregatory danych zaczną składać wnioski na dużą skalę. Twierdzą, że wymagane będą dodatkowe środki bezpieczeństwa w celu ochrony danych klientów przed oszustami.
Twierdzą również, że Biuro Ochrony Finansowej Konsumentów (CFPB) przekroczyło swoje uprawnienia, wymagając od nich udostępniania danych i zakazując opłat za dostęp, ponieważ takie mandaty wykraczają poza prawo i wymagają zbyt szybkiej i nieuzasadnionej transformacji.
Chociaż dokładne kwoty i struktury opłat nie zostały jeszcze ujawnione, JPMorgan wysłał już cenniki do agregatorów danych. Według Bloomberga i Financial Times, firmy koncentrujące się na płatnościach, takie jak PayPal, mogą być narażone na wyższe opłaty. W każdym razie zaangażowane kwoty mogą sięgać setek milionów dolarów amerykańskich.
Liderzy branży kryptowalut i fintech uważają, że takie opłaty mogą zniszczyć modele biznesowe mniejszych graczy i zablokować konsumentom dostęp do alternatywnych produktów finansowych.
Jak pisaliśmy, Gemini oskarża JPMorgan o antykonkurencyjne zachowanie na rynku kryptowalut
Najnowsze wiadomości JPMorgan Chase
bonus depozytowy dla wszystkich klientów
- Forex
- Crypto