Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Firma fintech Robinhood ponownie znalazła się w centrum uwagi. Tym razem jest to spowodowane przedłużającym się spadkiem kursu akcji i zyskami, które okazały się niższe od oczekiwań. Inwestorzy byli zaniepokojeni spadkiem przychodów z handlu kryptowalutami i teraz chcą zobaczyć, jak firma planuje rozwijać swoją działalność w przyszłości.
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Robinhood podał wyniki za ostatni kwartał finansowy, a liczby były słabsze niż oczekiwał rynek. Całkowity przychód wyniósł 1,28 mld USD - poniżej prognoz analityków. Podczas gdy zysk na akcję nieznacznie przekroczył oczekiwania, inwestorzy skupili się na spowolnieniu wzrostu.
Największym hitem okazały się kryptowaluty. Przychody z handlu kryptowalutami spadły o 38% do 221 mln USD. Było to spowodowane szerszym pogorszeniem koniunktury na rynku kryptowalut: po osiągnięciu szczytowego poziomu jesienią, Bitcoin i inne aktywa cyfrowe spadły, aktywność handlowa uległa ochłodzeniu, a wraz z nią spadły opłaty maklerskie.
Presja ta jest również widoczna w cenie akcji. Według TradingView, Robinhood (HOOD) jest obecnie notowany na poziomie około 85 USD, w porównaniu z około 120 USD miesiąc temu - spadek o około 27%.
Dlaczego więc tak wiele uwagi poświęca się Robinhood? Jest to amerykańska aplikacja do handlu akcjami, z której korzystają miliony inwestorów detalicznych. Użytkownicy mogą handlować akcjami i opcjami, a także kryptowalutami. Firma stała się popularna dzięki prostemu interfejsowi i niskiej barierze wejścia - ale nie planuje na tym poprzestać. Dyrektor generalny Vlad Tenev chce przekształcić Robinhood w "super aplikację".
Kryptowaluty były jednym z kluczowych motorów wzrostu firmy w ostatnich latach. Kiedy rynek był bardzo aktywny, a zainteresowanie Bitcoinem i altcoinami było duże, użytkownicy handlowali więcej - a Robinhood zarabiał więcej na opłatach i wolumenie transakcji. Dlatego też ochłodzenie rynku kryptowalut uderzyło w przychody firmy.
Teraz Robinhood stawia na funkcje sztucznej inteligencji. Firma oferuje asystenta AI, który pomaga użytkownikom przeglądać pomysły handlowe, zadawać pytania dotyczące rynku i szybciej podejmować decyzje w aplikacji. Asystent ten jest zawarty w płatnej subskrypcji Robinhood Gold. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba subskrybentów Gold wzrosła o 58% i osiągnęła już 4,2 miliona użytkowników.
Pomimo spadku przychodów z handlu kryptowalutami, Robinhood nie opuszcza tego sektora. Wręcz przeciwnie, firma uruchamia nową inicjatywę - własną sieć blockchain, Robinhood Chain.
Projekt jest warstwą 2 Ethereum zbudowaną na Arbitrum. Publiczna sieć testowa już działa, umożliwiając firmie przetestowanie sieci i naprawienie błędów przed uruchomieniem pełnej sieci głównej. Robinhood twierdzi, że infrastruktura będzie wspierać tokenizację rzeczywistych aktywów i rozszerzać dostęp do płynności DeFi w ekosystemie Ethereum.
Robinhood oferuje już tokenizowane akcje europejskim klientom. Teraz firma robi kolejny krok: chce zbudować własną infrastrukturę i z czasem zarabiać nie tylko na handlu, ale także na nowych usługach opartych na blockchainie.
W tej chwili Robinhood wygląda jak firma w okresie przejściowym. Z jednej strony spadek przychodów z kryptowalut pokazuje, jak bolesny dla jej działalności może być schładzający się rynek aktywów cyfrowych. Dlatego też inwestorzy reagują tak gwałtownie i nadal wywierają presję na akcje.
Z drugiej strony, Robinhood już próbuje zmienić swoją pozycję. Promuje subskrypcje Gold z funkcjami AI, jednocześnie utrzymując przy życiu swoje kryptowalutowe ambicje - przesuwając się w kierunku infrastruktury poprzez własną sieć i tokenizację. Kilka następnych kwartałów pokaże, czy firma będzie w stanie przekonać rynek, że wciąż ma miejsce na rozwój, nawet jeśli rynek kryptowalut pozostanie słaby.