Tweet został usunięty przez autora.
Ale wszystko zapisaliśmy 🙂.
Akcje ukraińskiego dewelopera technologii obronnych Swarmer wzrosły o 520% w pierwszym dniu notowań po debiucie na Nasdaq. Podczas gdy amerykańskie wojsko bada potencjał startupu, inwestorzy już uwierzyli w jego przyszłość. Ale czy firma będzie w stanie przekształcić to zainteresowanie inwestorów w stabilne zyski i duże zamówienia?
Ten artykuł został przetłumaczony z oryginału. Przeczytaj oryginalną wersję przygotowaną przez naszego korespondenta tutaj.
Debiut ukraińskiego dewelopera technologii obronnych Swarmer (SWMR) stał się największą sensacją na amerykańskiej giełdzie. Firma, która tworzy oprogramowanie dla autonomicznych rojów dronów, weszła na giełdę z ceną akcji wynoszącą 5 USD, ale już pierwszego dnia handlu cena akcji gwałtownie wzrosła o 520%, zamykając się na poziomie 31 USD. W szczytowym momencie cena osiągnęła prawie 40 USD, co spowodowało, że giełda wielokrotnie wstrzymywała handel z powodu nadmiernej aktywności zakupowej.

Według Bloomberga jest to najpotężniejszy debiut na amerykańskim rynku od czasu zeszłorocznego IPO medialnego giganta Newsmax. Niektórzy analitycy uważają jednak, że spółka była niedowartościowana podczas oferty: Analitycy Barron's nazwali skok Swarmera jednym z najbardziej rażąco źle wycenionych IPO w ostatnim czasie, wskazując na dużą lukę między ceną początkową a popytem rynkowym.
Pomimo oczekiwań sceptyków co do szybkiego załamania, cena akcji nie wykazywała oznak panicznej wyprzedaży w kolejnych dniach, utrzymując się na wysokim poziomie. Sugeruje to, że rynek jest gotowy "przetrawić" wysoką wycenę ukraińskiego startupu, czekając na przyszłe sukcesy.
Dla Ukrainy wejście Swarmera na giełdę stanowi historyczny precedens: jest to pierwsza firma z branży technologii obronnych pochodzenia ukraińskiego, której akcje są przedmiotem obrotu na Nasdaq. Startup został założony w 2023 roku przez Siergieja Kupriienko i Alexa Finka. Przed IPO firma rozwijała się dzięki inwestycjom venture capital i dotacjom, w tym rekordowej rundzie finansowania serii A o wartości 15 milionów dolarów w 2025 roku, w którą zaangażowane były D3 Ventures, Network.VC i państwowy program grantowy Brave1.
Sukces Swarmera opiera się na "trzech filarach": sztucznej inteligencji, pełnej autonomii i prawdziwym doświadczeniu bojowym. W przeciwieństwie do tradycyjnych dronów, w których jeden pilot kontroluje jedno urządzenie, ukraiński system pozwala jednemu operatorowi koordynować setki maszyn jednocześnie - powietrznych, naziemnych i morskich. Dzięki wysokiej autonomii systemu, drony mogą działać w trudnych warunkach, w tym w warunkach wojny elektronicznej, gdy sygnały GPS są niedostępne. Maszyny autonomicznie przydzielają cele, wymieniają dane i wyznaczają trasy, a rola człowieka ogranicza się do potwierdzenia ostatecznego uderzenia.
Głównym atutem firmy jest ponad 100 000 lotów bojowych przeprowadzonych pod kontrolą oprogramowania Swarmer. Te rzeczywiste dane bojowe pozwalają sztucznej inteligencji uczyć się w czasie rzeczywistym, co jest zasadniczo niemożliwe do odtworzenia na spokojnych poligonach. Wysoka skuteczność i zdolność adaptacji technologii zdobyły już zaufanie kręgów wojskowych, dając firmie przewagę konkurencyjną na rynku globalnym.
Znaczącym krokiem w ekspansji firmy było dołączenie Erica Prince'a, założyciela znanej prywatnej firmy wojskowej Blackwater, jako niewykonawczego prezesa zarządu. Jego zaangażowanie nie tylko otworzyło startupowi drzwi do amerykańskiego establishmentu obronnego, ale także ugruntowało status Ukrainy jako "głównego laboratorium bojowego na świecie". Prince nazywa Ukrainę "wiodącym na świecie laboratorium bojowym" i podkreśla, że szeroki wachlarz danych bojowych zebranych przez Ukraińców dał Swarmer wyjątkową przewagę. Według niego platforma jest stale ulepszana w cyklu "wdrażanie-obserwacja-adaptacja" w oparciu o rzeczywiste doświadczenie bojowe, co jest nieosiągalne w czasie pokoju lub podczas szkolenia. Innymi słowy, technologia wzmocniona przez wojnę jest ceniona przez rynek bardziej niż czysto teoretyczne rozwiązania.
Zainteresowanie systemami bezzałogowymi i autonomicznymi w sektorze obronnym jest obecnie jednym z najistotniejszych trendów. W obliczu współczesnych zagrożeń geopolitycznych, wojny na pełną skalę w Europie i nowych wyzwań na arenie międzynarodowej, rośnie zapotrzebowanie na technologie zdolne do szybkiej adaptacji do zmieniających się warunków na linii frontu. I tutaj Swarmer, ze swoim oprogramowaniem dla autonomicznych rojów dronów, spełnia najbardziej palące potrzeby rynku.
Znaczenie takich technologii podkreśla nie tylko wojna w Ukrainie, ale także reakcja globalnych graczy, takich jak USA i kraje europejskie, na nowe zagrożenia. Według analityków, Pentagon planuje znacznie zwiększyć inwestycje w technologie bezzałogowe, a rok 2026 został już nazwany "Rokiem Dronów".
Firma działa obecnie w wysoce konkurencyjnym środowisku, a kraje takie jak Iran i Chiny już aktywnie wykorzystują niedrogie i skuteczne UAV, zwłaszcza do ataków na infrastrukturę i rozpoznania. Biorąc pod uwagę ich doświadczenie w wykorzystywaniu dronów w walce, kraje zachodnie są zmuszone do pilnego inwestowania w odpowiednie technologie, aby utrzymać konkurencyjność. Zainteresowanie takimi rozwiązaniami zarówno w Iranie, jak i Chinach tylko podkreśla znaczenie rozwoju firmy Swarmer, która może stać się kluczowym graczem w dziedzinie autonomii dla operacji wojskowych na dużą skalę.
Pomimo fenomenalnego startu, Swarmer wciąż musi udowodnić, że jego półmiliardowa wycena jest czymś więcej niż tylko zaliczką za odwagę. Obecnie firma pozostaje nierentowna: w ubiegłym roku jej przychody wyniosły zaledwie 300 000 USD, a prognozowany dochód w wysokości 33 mln USD w ciągu najbliższych dwóch lat istnieje na razie tylko na papierze. Inwestorzy powinni pamiętać o dużej zmienności: niewielka liczba akcji w obiegu sprawia, że cena jest wrażliwa na wszelkie wiadomości, a koniec 180-dniowego okresu lock-up może wywrzeć dodatkową presję na cenę akcji.
Konkurencja również szybko się rozwija. Podczas gdy Swarmer skaluje swoje oprogramowanie, globalni giganci obronni i liczne startupy w Chinach i Stanach Zjednoczonych opracowują własne systemy autonomiczne. Wyjątkowość ukraińskiej technologii polega dziś na jej "wykuwaniu" przez wojnę, ale przewaga ta musi być stale utrzymywana dzięki nowym iteracjom.
Pomimo wszystkich wyzwań, wyjątkowy wzrost Swarmera na Nasdaq odzwierciedla nową rzeczywistość: innowacje wojskowe przetestowane w prawdziwych bitwach przyciągają wyobraźnię globalnego kapitału i wyznaczają warunki na rynku. Sukces ten kładzie podwaliny pod przekształcenie ukraińskich osiągnięć w nowy globalny standard bezpieczeństwa. Przed nami etap przekształcania liczb giełdowych w kontrakty rządowe na dużą skalę i zapewnienie sobie przywództwa technologicznego w globalnym wyścigu, który właśnie nabiera rozpędu. To dopiero początek wielkiej ekspansji systemów intelektualnych, które już zmieniają przyszłość współczesnych konfliktów.